<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Ściągi z pedagogiki</title>
	<atom:link href="http://historiawychowania.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://historiawychowania.wordpress.com</link>
	<description>Pedagogika, materiały dla studentów, pedagogika pracy, proseminarium...</description>
	<lastBuildDate>Mon, 22 Sep 2008 14:27:36 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='historiawychowania.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Ściągi z pedagogiki</title>
		<link>http://historiawychowania.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://historiawychowania.wordpress.com/osd.xml" title="Ściągi z pedagogiki" />
	<atom:link rel='hub' href='http://historiawychowania.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Wpływ czynników biogeograficznych na rozwój człowieka</title>
		<link>http://historiawychowania.wordpress.com/2008/09/22/wplyw-czynnikow-biogeograficznych-na-rozwoj-czlowieka/</link>
		<comments>http://historiawychowania.wordpress.com/2008/09/22/wplyw-czynnikow-biogeograficznych-na-rozwoj-czlowieka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Sep 2008 14:27:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>deviltech</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://historiawychowania.wordpress.com/?p=7</guid>
		<description><![CDATA[Do warunków panujących w ziemskiej biosferze człowiek przystosował się w ciągu długiego, trwającego miliony lat okresu swego rozwoju gatunkowego (ontogenezy). Klimat, zależny od miejsca na ziemi, wywiera wpływ na wszystkie istoty żyjące na naszej planecie. W skrajnych przypadkach może przynieść katastrofalne wezbrania wód, zatopić wielkie połacie lądu, a niewiarygodna potęga tornad i huraganów może spowodować [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=historiawychowania.wordpress.com&amp;blog=3241866&amp;post=7&amp;subd=historiawychowania&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Do warunków panujących w ziemskiej biosferze człowiek przystosował się w ciągu długiego, trwającego miliony lat okresu swego rozwoju gatunkowego (ontogenezy). Klimat, zależny od miejsca na ziemi, wywiera wpływ na wszystkie istoty żyjące na naszej planecie.        W skrajnych przypadkach może przynieść katastrofalne wezbrania wód, zatopić wielkie połacie lądu, a niewiarygodna potęga tornad i huraganów może spowodować straszliwe spustoszenia. Pogoda współkształtuje krajobrazy i wpływa na ekonomikę całych narodów, a  w codziennym życiu może spowodować zaburzenia w komunikacji, przerwać wakacje lub nawet zmienić nasze stałe przyzwyczajenia. Człowiek stanowi cząstkę przyrody i podlega rządzącym nią prawom, bezlitosnym dla niego w chwili kiedy usiłuje je zmienić &#8211; doświadcza bowiem wtedy ujemnych skutków zdrowotnych, których zespół określany jest mianem chorób cywilizacyjnych. Określając ten termin ekologicznie &#8211; człowiek jest układem biologicznym otwartym, bowiem poprzez pobieranie tlenu w procesie oddychania i przez pobieranie pokarmów a także zdolność odczuwania bodźców za pomocą wyspecjalizowanych receptorów jest ściśle powiązany                z otaczającym go środowiskiem przyrodniczym.<br />
<span id="more-7"></span></p>
<p>Środowisko atmosferyczne, zwane atmobiosferą, ma dla nas szczególne znaczenie, jest bowiem zbiornikiem tlenu, niezbędnego dla podtrzymania procesów życiowych oraz źródłem wielu bodźców klimatycznych &#8211; termicznych, fotochemicznych, elektrycznych, chemicznych, mechanicznych i innych, zróżnicowanych przestrzennie i czasowo.</p>
<p>Środowisko cechuje się stosunkowo największą zmiennością. Żyjemy niejako na dnie wielkiego, burzliwego oceanu powietrznego, zmieniającego swój stan fizyczny z dnia na dzień,        a nawet z godziny na godzinę wraz ze zmianami sytuacji pogodowych. Zmienność środowiska atmosferycznego kształtuje się w wyniku współdziałania wielu czynników: meteorologicznych, kosmicznych, geograficznych &#8211; w tym także modyfikującego wpływu powierzchni ziemi, zróżnicowanej pod względem rodzaju podłoża i gleby, rzeźby terenu i szaty roślinnej oraz wpływu wód powierzchniowych i wgłębnych. Przyczyną zmian zachodzących w środowisku jest także gospodarcza działalność człowieka, zwłaszcza rozwój urbanizacji, przemysłu                        i motoryzacji, które są główną przyczyną wzrastającego zanieczyszczenia powietrza, wód                   i pogarszającego się przez to stanu higienicznego biosfery.</p>
<p>Nowoczesne badania środowiska stają się coraz bardziej wszechstronne, obejmując coraz szerszy zespół czynników, kształtujących lub modyfikujących właściwości fizyczne, chemiczne        i biologiczne ziemskiej biosfery. Oprócz podstawowych czynników jak temperatura i wilgotność powietrza, prędkość wiatru, nasłonecznienie i natężenie promieniowania słonecznego, zapylenie oraz gazowe zanieczyszczenie i domieszki powietrza obecnie coraz częściej bada się także parametry elektroklimatu np. jonizację powietrza i natężenie pól elektromagnetycznych, uwzględnia się także parametry akustyczne &#8211; hałas i wibrację.</p>
<p>Zmiany warunków środowiska atmosferycznego mają najczęściej charakter lokalny spowodowane np. zwiększoną emisją zanieczyszczeń na danym terenie. Zaznaczają się jednak także i zmiany o charakterze powszechnym, które dotyczą wszystkich mieszkańców ziemi. Ostatnie badania naukowe wykazały ogromny wpływ zanieczyszczeń min. pochodzących                ze spalin samolotów odrzutowych na warstwę ozonu w wyższych partiach atmosfery co powoduje znaczną redukcję tej warstwy a w dalszej kolejności poważne następstwa w postaci zmian bioklimatu  na całej powierzchni naszej planety.</p>
<p>I. Klimat i bioklimat</p>
<p>Prawami rządzącymi środowiskiem atmosferycznym &#8211; jego krótko i długoterminowymi zmianami, pogodą i klimatem zajmuje się meteorologia. Jeśli zaczynamy badać wpływy pogody              i klimatu na organizm człowieka to wkraczamy w dziedzinę biometeorologii. W biometeorologii wyodrębniono badania bezpośredniego i pośredniego oddziaływania warunków atmosferycznych na organizm człowieka (zajmuje się tym meteorofizjologia i meteoropatologia) oraz badania wpływu biologicznego różnych typów klimatów, występujących na kuli ziemskiej (klimatofizjologia, klimatoterapia i geografia medyczna).<br />
Pogoda</p>
<p>Pogoda oznacza stan fizyczny atmosfery w danym momencie na określonym obszarze. Z tym pojęciem w naszych warunkach geograficznych kojarz się poczucie jej zmienności                           i krótkotrwałości. Pogoda jako stan fizyczny atmosfery określana jest przez zespół wartości różnych czynników (ciśnienie powietrza, promieniowanie słoneczne, cieplne, nasłonecznienie                i zachmurzenie, temperatura i wilgotność powietrza, prędkość wiatru, rodzaj i wielkość opadów atmosferycznych, zanieczyszczenie powietrza, zjawiska elektryczne itp.<br />
Klimat</p>
<p>Pod tym pojęciem należy rozumieć przeciętny stan atmosfery typowy dla danego regionu                w poszczególnych sezonach i porach roku. W taki ujęciu klimat opisuje się na podstawie wieloletnich  danych obserwacyjnych. W innym ujęciu klimat definiowany jest jako przebieg pogód, typowy dla danego regionu, wyrażający się w częstości i prawidłowości występowania różnych sytuacji pogodowych w przebiegu rocznym.</p>
<p>Warunki klimatyczne na kuli ziemskiej są zróżnicowane w bardzo szerokim zakresie. Na kształtowanie się tych różnic wpływ ma wiele czynników: położenie geograficzne (wyróżnia się klimaty zimny, umiarkowany, tropikalny), wysokość wzniesienia danego terenu nad poziom morza (klimat nizinny i górski), odległość od mórz i oceanów (klimat kontynentalny                         i nadmorski), modyfikujący wpływ zespołów roślinnych (klimat leśny), działalność gospodarcza człowieka (klimat miast). Na zróżnicowanie tych warunków w znacznym stopniu wpływa także urozmaicona rzeźba terenu (klimat lokalny).<br />
Bioklimat</p>
<p>Jest to zespól czynników atmosferycznych, które działają pobudzająco na receptory zmysłowe człowieka (definicja stworzona już w końcu XIX wieku przez niemieckiego klimatologa A. Humboldta). W dzisiejszych czasach to także możliwość niespecyficznego, ogólnoustrojowego oddziaływania czynników środowiskowych. Określenia tego używamy zawsze chcąc ocenić warunki klimatyczne w aspekcie ich biologicznego oddziaływania na człowieka i inne organizmy żywe.</p>
<p>II. Czynniki  i  procesy  pogodotwórcze</p>
<p>Atmosfera  ziemska</p>
<p>Procesy meteorologiczne i zjawiska kształtujące pogodę zachodzą w dolnej warstwie atmosfery (troposfera), i w naszej szerokości geograficznej sięgającej do około 12 km wysokości. Atmosfera ziemska stanowi zbiornik tlenu niezbędnego dla wszystkich organizmów żywych w procesie oddychania oraz zbiornik dwutlenku węgla wykorzystywanego przez rośliny w procesie fotosyntezy. Spełnia także rolę selektywnego filtra, równoważnego 90 cm warstwie ołowiu, chroniącego mieszkańców ziemi przed szkodliwym promieniowaniem kosmicznym                i krótkofalowego promieniowania słonecznego. Pełni ponadto rolę osłony chroniącej ziemię przed odpływem ciepła w przestrzeń kosmiczną zapewniając w ten sposób odpowiednie warunki dla życia w biosferze ziemskiej. W wyniku zachodzących procesów meteorologicznych                     i zmiennych zjawisk pogodowych atmosfera stanowi wciąż pulsujące źródło różnych bodźców &#8211; termicznych, fotochemicznych, optycznych, akustycznych, elektrycznych, chemicznych, mechanicznych i innych, oddziaływujących stale ze zmiennym natężeniem na organizm człowieka.</p>
<p>Bodźce te wywołują w organizmie człowieka wiele zmian czynnościowych, metabolicznych           i morfologicznych, inicjują procesy biochemiczne, przyczyniające się w końcowym efekcie do wzmożenia naturalnej odporności ustroju i wpływają dodatnio lub ujemnie na psychikę oraz samopoczucie człowieka.<br />
Czynniki pogodotwórcze</p>
<p>ciśnienie powietrza &#8211; w ujęciu fizycznym jest to siła działająca na jednostkę powierzchni. Średnia, wieloletnia wartość ciśnienia dla Europy wynosi około 1013 milibarów. Ciśnienie powietrza wzrasta wraz z wysokością &#8211; około 8 mm Hg na każde 100 m wzniesienia. Zmienia się także w zależności od temperatury i wilgotności powietrza. Równolegle ze zmianami ciśnienia powietrza atmosferycznego zmienia się ciśnienie cząsteczkowe tlenu. Niedobór tlenu       w powietrzu wpływa na przebieg czynności układu oddechowego organizmów</p>
<p>czynniki solarne i zachmurzenie &#8211; nasłonecznienie, natężenie promieniowania słonecznego wpływają w sposób obiektywny na zmiany aktywności biologicznej  i samopoczucia człowieka. Ilość energii słonecznej, przenikającej do powierzchni ziemi, do naszej biosfery, zmienia się             w szerokich granicach, w zależności od wysokości słońca nad horyzontem ale również od warunków pogodowych związanych ze stopniem pokrycia nieba chmurami. Atmosfera staje się także mniej przezroczysta im bardziej jest zanieczyszczona. Badania natężenia promieniowania słonecznego wykazują, że w silnie zanieczyszczonych rejonach przemysłowych straty                      w dopływie energii promieniowania słonecznego dochodzić mogą nawet do kilkunastu,                  a w wyjątkowo niekorzystnych warunkach, nawet do kilkudziesięciu procent. Straty te dotyczą najcenniejszej części promieniowania mianowicie promieniowania nadfioletowego.</p>
<p>czynniki termiczne &#8211; temperatura powietrza, jego wilgotność i ruch (prędkość wiatru) wraz                 z promieniowaniem cieplnym (podczerwonym) słonecznym i pochodzącym z innych źródeł kształtują łącznie warunki termiczne środowiska atmosferycznego.</p>
<p>a)	temperatura powietrza &#8211; skrajne wartości na kuli ziemskiej notowane są w granicach +60oC na pustyniach tropikalnych oraz -80oC na podbiegunowym lądzie Antarktydy. Większe zmiany temperatury powietrza np. nagłe ochłodzenie lub ocieplenie nawet               o kilka stopni stanowią silny bodziec, wymagający przystosowania się organizmu do nowych warunków.</p>
<p>b)	wilgotność powietrza &#8211; jako optymalną wilgotność powietrza przyjmuje się wartości         30-70%. Wysoka wilgotność powietrza (powy¬żej 85%), przy wysokiej jego temperaturze (+25°C), stwarza uciążliwe warunki termiczne dla człowieka, okre¬ślane jako stan parności. Przy wysokiej temperaturze po¬wietrza, przekraczającej 26-27°C, człowiek zaczyna się intensywnie pocić, tzn. oddawać nadmiar ciepła. Pot pa¬ruje szybko                       i ochładza skórę, gdy powietrze jest suche, natomiast jego parowanie jest utrudnione w warunkach dużej wilgotności powietrza. Zawar¬tość wody w atmosferze waha się średnio od 2% objętości w średnich szerokościach geograficznych do około 4% objętości                w gorącej strefie między zwrotnikowej. Większą wilgot¬nością powietrza cechują się regiony wybrzeża mórz i oceanów.</p>
<p>c)	ruch powietrza &#8211; przemieszczającego się w wyniku różnic w poziomym rozkładzie ciśnienia powietrza, nazywa¬my wiatrem. Wiatr współdziała w kształtowaniu warunków termicz¬nych odczuwalnych  przyspiesza bowiem oddawanie ciepła z organizmu człowieka przez unoszenie (konwek¬cję) i przez parowanie. Silny wiatr jest bodźcem mechanicznym. Odczuwamy go w postaci oporu powietrza, gdy idziemy „pod wiatr&#8221;. Dodać należy, że umiarkowanie silny wiatr (5-10 m/s), działając zwłaszcza na obnażone części ciała człowieka, spełnia też pozytywną rolę mikromasażu skóry i w ten sposób przyczynia się do usprawniania mechanizmów termoregulacji ustroju. Jako przykład wskazać można warunki plaż nadmorskich. W zahartowaniu organizmu, które zdobywamy podczas wczasów nadmorskich, swój udział ma niewątpliwie również wspomniany mikromasaż obnażonej skóry pod działaniem wiatru.</p>
<p>warunki higieniczne powietrza &#8211; zanieczyszczenia i domieszki atmosfery występują  w  postaci gazów, substancji ciekłych oraz cząstek ciał stałych &#8211; pochodzenia mineralnego bądź organicznego. Gazy i niektóre ciała stałe, np. sole pochodzenia mor¬skiego, rozpuszczalne są             w wodzie w kontakcie     z kropel¬kami chmur i mgły tworzą zatem roztwory &#8211; cząsteczki ciekłe aerozolu. Wśród substancji zanieczyszczających powietrze są też pary niektórych związków chemicznych, które po skropleniu tworzą również cząsteczki ciekłe aerozolu. W wyniku zawartości pary wodnej w powietrzu higroskopijne cząsteczki aerozole pochłaniają wilgoć                 i zwięk¬szają swe rozmiary. Również w wyniku zderzania się i łączenia cząstek &#8211; w procesie ich agregacji i koagu¬lacji &#8211; przemieniają się  w większe krople i ziarna areozolu, które nie są już zdolne do utrzymywania się w po¬wietrzu i opadają. W ten sposób, między innymi, przebie¬ga proces samooczyszczania się atmosfery. W skład aerozolu atmosferycznego wchodzi:</p>
<p>1)	aerozol pochodzenia naturalnego<br />
a)	nieorganiczny &#8211; pyły z powierzchni lądowych i po¬chodzenia morskiego, pyły i gazy wulkaniczne, pyły kos¬miczne;<br />
b)	organiczny &#8211; różne cząsteczki roślinne lub zwie¬rzęce (włosy, pióra, sierść, włókna, łuski), zarodniki roślin niższych, pyłki kwiatowe roślin wyższych.</p>
<p>2)	aerozol biologiczny &#8211; mikroorganizmy (aeroplankton), wirusy, bakterie. Wirusy i bakterie występują w powietrzu przez cały rok. Sprzyjające warunki do rozwoju tych mikroorganiz¬mów występują wówczas, gdy powietrze jest bardziej wilgotne i niezbyt chłodne, a ograniczone jest działanie bakteriobójcze i bakteriostatyczne krótkofalowego promieniowania słonecznego nadfioletowego. Epidemie grypy występują stąd najczęściej na jesieni i wczesną wiosną lub w zimie  podczas okresów odwilży.</p>
<p>3)	aerozol pochodzenia antropogenicznego &#8211; obejmuje dymy i pyły różnego pochodzenia, głównie przemysłowe¬go, a także gazy i pary, które w kontakcie z parą wodną                   w procesach kondensacji i parowania przekształcają się w cząsteczki aerozolu. Aerozol ten powstaje w coraz większych ilościach w wyniku gospodarczej działalności człowieka. Zakłady przemysłowe emitują do atmosfery ogromne ilości pyłów. Współdziałają w tym produkty spalania paliw w celach ogrzewczych. Transport                     i komunikacja przyczyniają się do wytwa¬rzania pyłów z nawierzchni dróg i ulic i przez emisję ga¬zów spalinowych. Motoryzacja zwiększa też w zasadniczy sposób zanieczyszczenia powietrza substancjami che¬micznymi. W procesach przemysłowych co najmniej l% surow¬ców (ciężaru przerabianych materiałów) przechodzi do atmosfery              w postaci zanieczyszczeń. Zanieczyszczenie powietrza nad obszarami źródłowymi mas powietrznych staje się i udziałem i główną cechą różnicującą masy po¬wietrza pochodzenia morskiego i kontynentalnego.</p>
<p>właściwości elektryczne atmosfery &#8211; właściwości elektryczne powietrza w atmosferze,  jak                   i w pomieszczeniach zamkniętych, określa się mianem elektroklimatu. Parametrami  powietrza, natężenie pola elektrycznego atmosfery oraz pól elektromagnetycznych,  wytwarzanych przez różne urządzenia przemysłowe, lecznicze, stacje radiowotelewizyjne  i inne źródła techniczne. Od czasu wprowadze¬nia na szerszą skalę energii elektrycznej,  a zwłaszcza energii atomowej, zwiększa się stale ilość technicznych źródeł  promieniowania jonizującego i ilość źródeł pól elektromagnetycznych, przyczyniających  się do postępu¬jących zmian elektroklimatu ziemskiej biosfery. Z tego względu wzrasta  obecnie zainteresowanie jonizacją po¬wietrza, która odzwierciedla wiernie zmiany   elektrokli¬matu<br />
Cyrkulacja atmosferyczna</p>
<p>Ilość energii słonecznej, dopływającej na jednostkę powierzchni ziemskiej w jednostce czasu, zależy w dużym stopniu od wysokości słońca nad hory¬zontem. W strefie okołorównikowej dopływ ten jest prze¬to znacznie większy niż na obszarach położonych                  w umiarkowanych i wyższych szerokościach geogra¬ficznych. Wskutek niejednakowego nagrzewania się powierzchni kuli ziemskiej powstają różnice w poziomym rozkładzie temperatury i ciśnienia powietrza na różnych obszarach, a w konsekwencji tego procesu &#8211; ruch powietrza od ob¬szarów podwyższonego ciśnienia atmosferycznego w kie¬runku obszarów niższego ciśnienia. Skomplikowany me¬chanizm cyrkulacji atmosferycznej ogólnej, jak i licznych układów cyrkulacji lokalnej, można w dużym uproszcze¬niu przedstawić w ten sposób, że lżejsze powietrze na¬grzewające się od podłoża wznosi się pionowo w górę, a na jego miejsce dołem napływa cięższe powietrze &#8211; chłodniejsze.</p>
<p>III. Regiony bioklimatyczne</p>
<p>Na powierzchni Ziemi notujemy bardzo duże zróżnico¬wanie warunków klimatycznych, od bardzo gorących i wilgotnych w strefie okołorównikowej, poprzez suche i gorące warunki pustyń  i stepów, do cechujących się dużą zmiennością pogody obu stref umiarkowanych               i aż suro¬wego, mroźnego i silnie wietrznego klimatu stref pod¬biegunowych. Rozwój kontaktów międzynarodowych, zwłaszcza turystyki zagranicznej, sprawia, że coraz wię¬cej osób interesuje się warunkami bioklimatycznymi róż¬nych krajów i regionów. Zainteresowanie to jest w pełni uzasadnione, ze względu na wpływ, jaki czynniki klima¬tyczne wywierają na organizm człowieka i jego zdrowie.</p>
<p>Przyczyną zróżnicowania klimatu na kuli ziemskiej jest przede wszystkim nierównomierny dopływ energii promieniowania słonecznego do powierzchni Ziemi w róż¬nych szerokościach geograficznych, co uzależnione jest w istotny sposób od wysokości słońca nad horyzontem. Wysokość słońca maleje bowiem od równika do biegu¬nów i odpowiednio maleje też ilość otrzymywanej energii cieplnej na jednostkę powierzchni. Ten podstawowy fakt znalazł odzwierciedlenie w samej nazwie klimatu, sło¬wo klimat wywodzi się bowiem z greckiego słowa        „kli-ma&#8221;, oznaczającego stan, nachylenie &#8211; w znaczeniu kąta padania promieni słonecznych. Na tym kryterium opiera się najprostszy system klasyfikacji klimatu kuli ziem¬skiej na międzyzwrotnikową strefę klimatu gorącego, dwie strefy klimatu umiarkowanego &#8211; od zwrotników do kół podbiegunowych (północnego i południowego) oraz na dwie strefy polarne okołobiegunowe.</p>
<p>W klasyfikacji bioklimatycznej podstawę oceny sta¬nowi stopień bodźcowego oddziaływania klimatu w danej miejscowości czy regionie. Czynniki meteorologiczne łą¬czy się w tym celu              w kilka grup zależnie od tego, jaki rodzaj bodźców reprezentują. Częstość występowania bardzo wysokich i niskich temperatur &#8211; upałów lub sil¬nych mrozów z towarzyszącą im wilgotnością powietrza i prędkością wiatru określają, łącznie natężenie bodźców cieplnych i są podstawą do oceny warunków termicz¬nych odczuwalnych środowiska atmosferycznego w różnych regionach.</p>
<p>W klasyfikacji bioklimatologicznej, uwzględniającej ilościowe i jakościowe zróżnicowanie przestrzenne bodź¬ców klimatycznych, przyjmuje się najczęściej podział kli¬matu na nizinny, nadmorski i górski, wyodrębnia się też klimat leśny i klimat miast.</p>
<p>Jednym z głównych czynników klimatotwórczych jest wzniesienie terenu nad poziom morza, czyli położenie hipsometryczne. Na tej podstawie wyróżnia się klimat ni¬zinny                        (poniżej 300 m n.p.m.) i górski.</p>
<p>W klimatofizjologicznej ocenie bodźców klimatu gór¬skiego wyodrębnia się ponadto trzy jego odmiany na podstawie wysokości: 300-500 m n.p.m. &#8211; klimat podgórski (śródgórski);             500-700 m n.p.m. &#8211;  górski i ponad 750 m n.p.m. &#8211; klimat wysokogórski. Głównym kryterium             w tej ocenie jest obniżające się z wysokością ciśnienie cząsteczkowe tlenu, którego niedobór    we wdycha¬nym powietrzu jest bodźcem pobudzającym czynność układu oddechowego                            i krwiotwórczego.</p>
<p>Na właściwości bioklimatyczne wpływa też modyfiku¬jąco odległość danego obszaru od mórz i oceanów. Bliskość morza zaznacza się w złagodzeniu amplitud dobowych i rocznych temperatury i wilgotności powietrza na obsza¬rach leżących w zasięgu oddziaływania dużych zbiorni¬ków wodnych.) Wpływ tego czynnika klimatotwórczego znajduje swój wyraz                 w wyodrębnianiu klimatu nadmor¬skiego i jako przeciwstawienie &#8211; klimatu kontynental¬nego.</p>
<p>Oprócz wielkoprzestrzennych zmian klimatu w skali regionu, na terenach o bardziej urozmaiconej rzeźbie i sza¬cie roślinnej występuje zawsze bardzo wyraźnie zazna¬czające się zróżnicowanie lokalnych warunków bioklimatycznych. Zjawisko to znamy wszyscy z własnego      do¬świadczenia, obserwowaliśmy je nieraz widząc jak na wio¬snę na jednych zboczach zalegają jeszcze płaty śniegu, a na innych, bardziej nasłonecznionych, zieleni się już trawa czy rośliny uprawne.</p>
<p>Bioklimat Polski</p>
<p>Obszar naszego kraju leży w zasięgu umiarkowanej strefy klimatycznej, która cechuje się dużą zmiennością cyrkulacji powietrza &#8211; z wyraźną przewagą wiatru z kierunków zachodnich. Otwarty, równinny obszar północno-zachodniej i środkowej Europy sprzyja w tym układzie swobodnemu napływowi na obszar naszego kraju różnych mas powietrza &#8211; chłodnego polarnego lub zimne¬go arktycznego z północy, ciepłego powietrza podzwrotni¬kowego &#8211; czystego                        i wilgotnego znad oceanów lub powie¬trza suchego i bardziej zanieczyszczonego, które wędro¬wało nad kontynentem. Wynikiem swobodnego napływu mas powietrza oraz ścierania się wpływów klimatycz¬nych Oceanu Atlantyckiego i wielkiego lądu euroazjatyckiego jest duża zmienność pogód, która stanowi cha¬rakterystyczną cechę klimatu Polski. Zmienność ta ma też istotne znaczenie bioklimatyczne &#8211; oznacza bowiem częste, a zarazem stosunkowo duże zmiany w natężeniu zespołu bodźców klimatycznych, które wymagają od na¬szego organizmu sprawności i częstego przystosowywa¬nia się do zmiennych warunków środowiska atmosfe¬rycznego.</p>
<p>Warunki bioklimatyczne regionu nizinnego</p>
<p>Podstawą klasyfikacji klimatu nizinnego jest wzniesie¬nie terenu w granicach do 300 m n.p.m. Z tego faktu wy¬nikają już pewne konsekwencje klimatyczne, a mianowicie, że ciśnienie powietrza oraz temperatura powietrza na terenach nizinnych są zwykle wyższe w stosunku do wartości reprezentatywnych dla danego regionu geogra¬ficznego (szerokości geograficznej). Jest bowiem rzeczą oczywistą, że klimat nizinny w strefie równikowej będzie różnił się wartościami czynników meteorologicznych od klimatu nizinnego strefy umiarkowanej czy polarnej. Klimat nizinny, jako typowy dla przeważającego obsza¬ru Polski, przyjmowany jest najczęściej jako punkt od¬niesienia w porównawczej charakterystyce regionów bioklimatycznych naszego kraju. Jest to także klimat, w którym żyje i do którego zaadaptowała się przeważa¬jąca część ludności naszego kraju (około 90% terenu Polski to niziny). Również z tego względu warunki bioklimatyczne regionu nizinnego Polski ocenia się jako stosunkowo słabiej bodźcowe. Oznacza to, że zmiana miejsca pobytu w obrębie nizinnego regionu klimatyczne¬go nie pociąga za sobą konieczności aklimatyzacji orga¬nizmu do nowych warunków.</p>
<p>Klimat nizinno-leśny stanowi łagodniejszą formę klima¬tu nizinnego, cechuje się bowiem mniejszym natężeniem i bardziej wyrównanym przebiegiem bodźców klimatycz¬nych. Jest to wynikiem wpływu rozleglejszych zespo¬łów zieleni na zmniejszenie amplitud dobowych i rocz¬nych temperatury powietrza, na wyższą i bardziej wy¬równaną w swym przebiegu wilgotność powietrza, na osłabienie prędkości wiatru, a także ograniczenie przez zieleń dopływu promieniowania słonecznego. Większe  zespoły zieleni przyczyniają się do podniesienia walo¬rów higienicznych powietrza. Zieleń spełnia bowiem &#8222;rolę filtra&#8221;, oczyszczając powietrze                  z pyłów, pochłania też niektóre zanieczyszczenia gazowe, poza tym nasyca po¬wietrze substancjami aromatycznymi, w skład których wchodzą tzw. fitoncydy, wykazujące działanie bakterio¬bójcze. Z punktu widzenia klimatologii lekarskiej, klimat nizinny, a zwłaszcza nizinno-leśny, określany jest ogólnie jako stosunkowo słabo bodźcowy &#8211; w porównaniu z kli¬matem górskim czy nadmorskim ze względu na wartości charakteryzujących go czynników meteorologicznych, a także dlatego, że jest klimatem, w którym żyje i do którego zaadoptowana jest zdecydowana większość mieszkańców naszego kraju.</p>
<p>Warunki bioklimatyczne regionu górskiego</p>
<p>Specyficzną cechą klimatu górskiego jest obniżanie się ciśnienia powietrza w miarę wzrostu wysokości (8 mmHg na 100 m wzniesienia). Równolegle z obniżającym się w sposób regularny ciśnieniem atmosferycznym maleje proporcjonalnie ciśnienie cząsteczkowe tlenu. Niedobór tlenu w powietrzu, zwiększający się wraz z wysokością, stanowi specyficzną właściwość klimatu górskiego,  a za¬razem główne kryterium w ocenie jego bodźcowości i pod¬stawę klasyfikacji klimatofizjologicznej. W przystosowa¬nej do naszych warunków geograficznych klasyfikacji            wg A. Sabatowskiego wyodrębniamy trzy odmiany klimatu górskiego, a mianowicie: stosunkowo najmniej bodźcowy klimat podgórski (300-500 m n.p.m.) określony też jako śródgórski (zwłaszcza wtedy, gdy chodzi o warunki roz¬ległych kotlin, położonych wśród masywów górskich) kli¬mat górski (500-750 m n.p.m.), stanowiący bardziej bodźcową odmianę, nazywany też średniogórskim. Tereny wzniesione powyżej 750 m n.p.m. zaliczane są w naszych warunkach geograficznych już do typu klimatu wysoko¬górskiego.</p>
<p>Powietrze w górach jest suche. Mimo bowiem stosun¬kowo dużych opadów, woda nie tyle wsiąka  w glebę, ile spływa po zboczach do górskich strumieni. Im wyżej wzniesione są tereny górskie, tym powietrze jest bardziej chłodne i bardziej suche. Położenie hipsometyczne wpły¬wa też na stan higieniczny środowiska atmosferycznego: im wyżej położone są tereny, tym powietrze jest mniej zanieczyszczone. Oznacza to praktycznie, że w terenach górskich zmieniają się z wysokością warunki termiczne odczuwalne i że zwiększają się walory higieniczne śro¬dowiska atmosferycznego.</p>
<p>Cechą charakterystyczną klimatu górskiego jest sto¬sunkowo duże natężenie promieniowania słonecznego, przenikającego podczas małochmurnej pogody bez wię¬kszych strat przez czyste, suche  i mniej gęste powietrze górskie. W takim środowisku atmosferycznym zmniej¬sza się bowiem pochłanianie i rozpraszanie promieni słonecznych. Natężenie promieniowania wzrasta            z wy¬sokością. Przyrost ten początkowo jest rzędu 2-4% na 100 m wzniesienia, lecz stopniowo maleje, tak że w partiach wysokogórskich szczytów natężenie całkowi¬tego promieniowania słońca wzrasta już tylko w około 1% na 100 m wzniesienia.</p>
<p>W górach natężenie promieniowania wzrasta dodatko¬wo w wyniku dużej ilości promieniowania odbitego od powierzchni śniegu. Albedo  śniegu należy bowiem do największych, dochodząc w przypadku świeżej, dosta¬tecznie grubej warstwy śniegu, do 90%.</p>
<p>Właściwości bioklimatyczne regionu nadmorskiego</p>
<p>Właściwości bioklimatyczne Wybrzeża różnią się od właściwości klimatu nizinnego wnętrza kraju, kształtują się bowiem pod modyfikującym wpływem wielkiej po¬wierzchni wodnej. Efektem oddziaływania morza jest zatem zmniejszenie dobowych i rocznych amplitud termicznych na Wybrzeżu.. Odzwierciedlają to wartości maksymalne i minimalne temperatury powie¬trza, określające rozpiętość bodźców klimatycznych na Wybrzeżu w porównaniu                    z wartościami reprezentatyw¬nymi dla obszarów wewnątrz lądu, reprezentujących klimat kontynentalny. Klimat nadmorski naszych szerokości geograficznych cechuje się jednak                &#8211; w porównaniu z klimatem nizin¬nym wnętrza kraju &#8211; przewagą czynników o charakterze bodźcowym. Nad morzem wzrasta bowiem wielkość ochładzająca powietrza (łączny ochładzający wpływ tem¬peratury, wilgotności i ruchu powietrza), głównie w wy¬niku częstszego występowania wiatru o średniej i dużej prędkości, łącznie  z podwyższoną wilgotnością powietrza. Pod wpływem silniejszego wiatru kształtuje się wielkość ochładzająca powietrza, stanowiąca pierwszo¬rzędny czynnik bodźcowy klimatu Wybrzeża. Oddziały¬waniu tego czynnika przypisać można korzystny wpływ na termoregulację i hartowanie organizmu człowieka podczas pobytu nad morzem.</p>
<p>Warunki bioklimatyczne miast</p>
<p>Warunki bioklimatyczne środowiska zurbanizowanego są przykładem zmian w biosferze, zachodzących w wyni¬ku działalności gospodarczej człowieka. Modyfikacja warunków bioklimatycznych miast zależy w dużej mierze od ich wielkości, lecz także od położenia topograficznego miasta (na wzgórzu, w dolinie, na zbo¬czu), stanu zazielenienia, charakteru zabudowy miejskiej itd. Na zmiany środowiska atmosferycznego w miastach wpływa głównie:</p>
<p>1)	zakłócenie równowagi radiacyjnej i termiczno-wilgotnościowej w wyniku zmian właściwości podłoża,<br />
2)	emisja do atmosfery  wielkich ilości zanieczyszczeń i energii cieplnej<br />
3)	osłabienie naturalnej wymiany powietrza przez zwartą zabudowę</p>
<p>Zmiany środowisk zurbanizowanych i uprzemysłowio¬nych są ponadto modyfikowane zredukowaniem natural¬nej szaty roślinnej i zmianami stosunków hydrogeolo¬gicznych.</p>
<p>Zasadniczą cechą klimatu miast, wyróżniającą środo¬wisko zurbanizowane od naturalnego, jest wzrastające zanieczyszczenie powietrza przez  pyły, dymy oraz to¬ksyczne zanieczyszczenia gazowe.</p>
<p>Typowymi zanieczyszczeniami powietrza w miastach są produkty spalania paliw stałych               i płynnych: pyły, dy¬my, dwutlenek siarki i dwutlenek węgla. Opad pyłu oraz stężenie dwutlenku siarki są podstawowymi wskaźnika¬mi zanieczyszczenia powietrza i głównymi kryteriami                w ocenie stanu higienicznego środowiska atmosferyczne¬go.</p>
<p>W niesprzyjających warunkach atmosferycznych &#8211; podczas dłuższych okresów bezwietrznych, przy zstępują¬cych ruchach powietrza i inwersyjnym układzie tempe¬ratury powietrza (tzw. pogody inwersyjnej) &#8211; dochodzi często do znacznego kumulowania się zanieczyszczeń w powietrzu, niekiedy do występowania tzw. „smogu&#8221;, czyli bardzo brudnej, gęstej mgły. Smog występuje naj¬częściej w okresie jesienno-zimowym. W powietrzu za¬nieczyszczonym następuje szybki proces utleniania się dwutlenku siarki w kropelkach mgły na aerozol kwasu siarkowego, bardziej toksyczny od zanieczyszczeń gazo¬wych. Ziarna pyłów zawierające sole metali przyspieszają ten proces.</p>
<p>Pod wpływem działania promieniowania słonecznego na zanieczyszczone powietrze powstaje tzw. smog foto¬chemiczny. Następuje bowiem utlenianie również na ae¬rozol kwasu siarkowego, a  w wyniku tego procesu po¬wstają kwaśne mgły submikronowe, nazywane także „białym smogiem&#8221;.</p>
<p>W miastach charakteryzujących się znacznym stężeniem spalin samochodowych pod działaniem promieni słonecznych występuje inna odmiana smogu fotochemi¬cznego, tzw. smog utleniający, który powstaje w wyniku reakcji tlenków azotu z węglowodorami. Nad miastem pojawia się często toksyczna mgła zawierająca tlenki azotu, nadtlenki organiczne i ozon, wywołująca między innymi podrażnienie błon śluzowych, uszkodzenie roślin¬ności itd. Podczas występowania smogu utleniającego wykryto ponad 60 substancji zanieczyszczających powie¬trze, a stężenie ozonu wzrastało 20-krotnie. Składniki organiczne w obecności utleniaczy tworzą               w powietrzu substancje działające drażniąco na błony śluzowe oczu. Związki te powstają                 w reakcjach chemicznych między powstałym fotochemicznie ozonem i węglowodorami z ga¬zów spalinowych. Wiele substancji tworzących aerozol w środowisku atmosferycznym miasta cechuję się to¬ksycznością i szkodliwym wpływem na zdrowie. Na szcze¬gólną uwagę zasługują 2,4-benzopireny, wykazujące dzia¬łanie rakotwórcze. Stężenie ich w atmosferze waha się                   w szerokich granicach &#8211; od 0,1 do 300 g/1000 m3 powie¬trza. W niezamieszkanych obszarach benzopireny w po¬wietrzu nie występują.</p>
<p>Zapylenie i zadymienie powietrza w mieście wpływa również na zmianę właściwości elektrycznych atmosfery. Badania jonizacji powietrza przeprowadzone w różnych miastach wskazują zgodnie na zwiększanie się w środo¬wisku zurbanizowanym koncentracji dużych jonów (aerozolowych) w powietrzu oraz wzrastającą przewagę jonów z dodatnim ładunkiem elektrycznym w porówna¬niu ze stanem jonizacji w naturalnym środowisku atmosferycznym. Oznacza to pogorszenie właściwości biometeorologicznych i higienicznych powietrza &#8211; tym bardziej, że ładunek elektryczny ułatwia przenikanie obdarzonych nim cząsteczek aerozolu do głębszych partii dróg oddechowych i przez te przyspiesza i zwiększa efekty toksycznego działania zanieczyszczeń zawartych w po¬wietrzu.</p>
<p>Warunki termiczno-wilgotnościowe ulegają również znacznej modyfikacji w zurbanizowanym środowisku wielkomiejskim. Zabudowa miejska oraz zmieniony charakter podłoża wpływają bowiem na} podwyższenie temperatury powietrza, zmniejszenie prędkości wiatru, osłabienie procesów wentylacyjnych oraz rozkład prze¬strzenny opadów.</p>
<p>IV. Wpływ warunków meteorologicznych na organizm człowieka</p>
<p>Od najdawniejszych czasów człowiek obserwował otaczające go środowisko atmosferyczne, poszukiwał za¬leżności między zmianami, które w nim zachodzą a sta¬nem swego zdrowia                         i samopoczucia. Już w starożytności Hipokrates (460-377 r. p.n.e.) ojciec medycyny, w tym                     i bioklimatologii, zauważył pewne współzależności między klimatem i pogodą a niektórymi objawami chorobowymi, określił ponadto wpływ klimatu na rozwój fizyczny i psy¬chiczny człowieka.</p>
<p>W środowisku atmosferycznym człowiek podlega rów¬nocześnie oddziaływaniu wielu różnorodnych elementów</p>
<ul class="unIndentedList">
<li>meteorologicznych o charakterze bodźcowym. W biometeorologii dla celów praktycznych dokonano podziału bodźców meteorologicznych na zespoły o zbliżonym od¬działywaniu na człowieka. Wyodrębniono następujące główne zespoły czynników meteorolo-gicznych:</li>
</ul>
<p>1)	Zespół bodźców termicznych &#8211; oddziałujących na gospodarkę cieplną ustroju człowieka. Zespół bodźców fotochemicznych &#8211; ich źródłem są dopływające do powierzchni Ziemi promienie słoneczne w zakresie promieniowania widzialnego               i nadfioletu<br />
2)	Zespół bodźców chemicznych wyraża się oddziały¬waniem składników chemicznych środowiska atmosfe¬rycznego zmieniających naturalny skład powietrza.<br />
3)	Zespół bodźców neurotropowych &#8211; jest wyrazem od¬działywania środowiska atmosferycznego na człowieka w wyniku bliżej nieokreślonych, krótkotrwałych zmian pogody. Zespół tych elementów oddziaływa na strefę psychiczną człowieka.</p>
<p>Bodźce termiczne środowiska atmosferycznego i ich wpływ na organizm człowieka</p>
<p>Wykazano, że ciepło odczuwane przez człowieka jest nie tylko wynikiem oddziaływania temperatury powietrza. Wpływają na to i inne czynniki, jak wilgotność i ruch powietrza. Dopiero wspólny wpływ temperatury powie¬trza łącznie z działaniem promieniowania podczerwonego słońca (i ze sztucznych źródeł ciepła), wilgotność i ruch powietrza wpływają na zmiany                   w bilansie cieplnym ustroju. Organizm ludzki wytwarza ciepło w wyniku „spalania&#8221; składników pokarmowych. Ilość wyproduko¬wanego ciepła przez organizm człowieka może być różna, zależy bowiem od wielu czynników, m. in. od płci, wieku, aktywności fizycznej, rodzaju przyjętego pokarmu. Organizm traci ciepło przez promieniowanie, konwekcję , przewodzenie             i parowanie . Utrzymanie odpowiedniego bilansu cieplnego, zapewniającego stałą temperaturę ciału, zawdzięczamy mechanizmom termoregulacyjnym. Wahania temperatury otoczenia                w pewnych określonych granicach nie wpływają na zmianę temperatury we¬wnętrznej. Nadmiar wyprodukowanego ciepła usuwany jest z ustroju przez termoregulację fizyczną. Większe lub mniejsze wytwarzanie ciepła w toku procesów meta¬bolicznych (zależne od warunków termicznych otoczenia) zapewnia utrzymanie stałej temperatury ciała przez ter¬moregulację chemiczną. Na układ termoregulacji składa¬ją się:</p>
<p>1)	elementy termorecepcyjne<br />
2)	ośrodek termoregulacji<br />
3)	efektory układu</p>
<p>W skórze znajdują się re¬ceptory zimna i ciepła, za ich pośrednictwem mogą być wyzwalane odpowiednie reakcje termoregulacyjne. Po¬dobne receptory, tzw. interreceptory, znajdują się również w mięśniach, drogach oddechowych, splotach żylnych. Ośrodek termoregulacji znajduje się w części ośrodkowego układu nerwowego zwanego pódwzgórzem. W przedniej części podwzgórza mieści się ośrodek utra¬ty ciepła, w tylnej &#8211; ośrodek utrzymania ciepła. Uszko¬dzenie przedniej części ośrodka upośledza lub znosi re¬akcje chroniące ustrój przed przegrzaniem. Uszkodzenie zaś tylnej części znosi reakcje chroniące ustrój przed oziębieniem. Ośrodek termoregulacji otrzymuje sygnały z termoreceptorów skórnych oraz reaguje na bodźce wy¬zwalane przez zmianę temperatury krwi przepływającej przez podwzgórze.</p>
<p>Wymiana ciepła między ustrojem a otoczeniem</p>
<p>Wymiana ciepła między ustrojem a otoczeniem odby¬wa się przez: promieniowanie, przewodzenie, konwekcję i parowanie, człowiek część swego ciepła „oddaje&#8221; do otoczenia na skutek wypromieniowania fal elektroma¬gnetycznych podczerwonych. Ilość tego promieniowania zależy od warunków otoczenia, powierzchni i pozycji ciała, obserwujemy często zjawisko, że           w czasie znaczne¬go ochłodzenia człowiek odruchowo kurczy się, przez co zmniejsza swą powierzchnię styku z otoczeniem i w ten sposób chroni się przed nadmiernym wypromieniowaniem ciepła. Utrata ciepła przez przewodzenie jest nie¬wielka, ponieważ ciało człowieka  zwykle izolowane jest przez odzież. Utrata ciepła przez przewodzenie zachodzi wówczas, gdy człowiek styka się bezpośrednio z innym, chłodniejszym ciałem, np. w czasie kąpieli w chłodnej wodzie, leżenia na trawie, siedzenia na zimnych kamie¬niach, w czasie snu na materacach (np. w namiotach), które nie są dobrym izolatorem cieplnym, może również odbywać się utrata ciepła przez przewodzenie. Odczuwa¬ne jest to przez człowieka jako nieprzyjemne oziębienie pleców i okolicy lędźwiowo-krzyżowej.</p>
<p>Jeśli ciepło unoszone jest wraz z cząsteczkami materii, mówimy wówczas o konwekcji, czyli unoszeniu ciepła. W ustroju ciepło unoszone jest z głębszych części &#8211; narządów o wysokiej przemianie materii do powierzchni skóry. Szybkość przenoszenia ciepła tą drogą zależy przede wszystkim od przewodnictwa cieplnego tkanek i od różnicy temperatury między wnętrzem ciała a po¬wierzchnią skóry. Przewodnictwo cieplne tkanek po¬wierzchniowych jest wielokrotnie większe od przewod¬nictwa tkanki tłuszczowej i naskórka. Wymiana ciepła między powierzchnią ciała i otoczeniem przez konwekcję zależna jest od temperatury, ruchu powietrza i wilgotno¬ści. Przez konwekcję może odbywać się zarówno ogrzewanie, jak i utrata ciepła w ustroju. Utrata ciepła przez parowanie zachodzi wówczas, gdy prężność pary wodnej na powierzchni skóry jest wyższa niż w otaczającym powietrzu. U człowieka woda paruje ze skóry i błon śluzo¬wych dróg oddechowych. Utrata ciepła tą drogą jest większa w środowisku o małej wilgotności (suche po¬wietrze), a mniejsza przy większej wilgotności powie¬trza. W klimacie tropikalnym, cechującym się wysoką temperaturą i dużą wilgotnością powietrza, parowanie wody ze skóry i dróg oddechowych jest utrudnione i po¬wstaje wówczas uczucie duszności.</p>
<p>Niezależnie od warunków atmosferycznych praca fi¬zyczna powoduje przyspieszenie procesów przemiany materii. Około 70% całej wydatkowanej energii podczas pracy uwalnia się w postaci ciepła. Aby utrzymać stałą temperaturę ciała, ustrój oddaje nadmiar wytworzonego ciepła do otoczenia. 0 oddawaniu ciepła przez organizm zarówno w spoczynku, jak i podczas pracy decydują wa¬runki środowiska zewnętrznego. Utrzymanie temperatu¬ry ciała w środowisku o wysokiej temperaturze jest mo¬żliwe dopóty, dopóki ilość ciepła usuwanego z ustroju równa się ilości ciepła metabolicznego, powstającego w organizmie i ilości ciepła zyskanego z otoczenia. W śro¬dowisku o niskiej temperaturze, utrzymanie stałej tem¬peratury ciała jest możliwe dopóty, dopóki ilość ciepła powstałego w ustroju, zwiększona dzięki termoregulacji chemicznej, zrównoważy straty ciepła &#8211; zmniejszonej dzięki termoregulacji fizycznej.</p>
<p>Wpływ wysokiej temperatury otoczenia na człowieka</p>
<p>Termoregulacyjną odpowiedzią ustroju na wzrost tem¬peratury otoczenia jest przede wszystkim rozszerzenie naczyń krwionośnych skóry i wzrost skórnego przepły¬wu krwi. Następnie uruchomiony zostaje drugi mecha¬nizm obronny, tj. wzmożone wydzielanie potu. Oba te mechanizmy pozwalają na utrzymanie homeostazy ter¬micznej ustroju. Ich działanie powoduje jednak całą masę wtórnych zmian o charakterze czynnościowym (odwracalnym), jak:             zmiany w rozmieszczeniu krwi, przyspieszenie czynności serca, odwodnienie, utrata soli                 z organizmu. Jeżeli przekroczone zostaną możliwości termoregulacyjne ustroju, wówczas wzrasta temperatura ciała, co szczególnie wyraźnie wpływa na czynność ośrodkowego układu nerwowego.</p>
<p>U człowieka nie przy¬stosowanego, wpływ gorąca przejawia się złym samopo¬czuciem, zmniejszeniem wydolności fizycznej i psychicz¬nej. Zwiększa się częstość tętna i oddechów, spada ciśnie¬nie krwi, człowiek staje się skłonny do omdleń. Mogą pojawiać się bóle skurczowe ze strony przewodu pokarmowego. U ludzi narażonych przez dłuższy czas na dzia¬łanie wysokiej temperatury występuje ogólna bierność, trudność w koncentracji uwagi, czasem upośledzenie zdolności do wykonywania czynności wymagających zręczności i precyzji. Obniżenie wydolności fizycznej człowieka powoduje, że nawet lekka praca stanowi duże obciążenie ustroju. Obniża się zwłaszcza zdolność do wy¬konywania krótkotrwałych wysiłków fizycznych,                    o któ¬rych decyduje czynność układu nerwowego i samych mięśni. Przyczyną obniżenia ogólnej wydolności fizycznej w środowisku o podwyższonej temperaturze jest upośle¬dzenie możliwości adaptacji organizmu do wysiłków, szczególnie w zakresie układu krążenia, co wiąże się                              z gorszym zaopatrzeniem w tlen. W związku z tym człowiek w gorącym środowisku staje się spowolniały, stara się ograniczyć wysiłki fizyczne, przyjmuje chętnie  pozycję leżącą. Nawet krótkotrwałe zmiany temperatury powietrza powodują zaburzenia czynności wielu na¬rządów                      i układów. Znany jest fakt, że jednorazowy napływ mas tropikalnego powietrza w ciągu kilku dni wy¬wołuje u mieszkańców tego terenu przyspieszenie tętna, obniżenie ciśnienia krwi, przyspieszenie oddechów, pod¬wyższenie temperatury ciała, rozszerzenie naczyń skóry, zwiększone wydzielanie potu, spadek wskaźnika hemoglobiny, obniżenie liczby leukocytów, rzadsze oddawanie moczu i  podwyższenie podstawowej przemiany materii.</p>
<p>Obserwacje wykazały, że ludzie starsi mają mniejsze możliwości adaptacji do środowiska               o wysokiej tempera¬turze. Kobiety cechuje gorsza tolerancja wysokiej tem¬peratury otoczenia               w czasie pierwszych ekspozycji. Szczególnie wyraźna jest gorsza adaptacja psychiczna (nadpobudliwość nerwowa w czasie aklimatyzacji). Pod wpływem aklimatyzacji zanikają różnice w reakcji na obciążenie cieplne między mężczyznami i kobietami. Ko¬biety zaaklimatyzowane równie dobrze znoszą pobyt i pracę w gorącym środowisku, jak i mężczyźni.</p>
<p>Aklimatyzacja do wysokiej temperatury otoczenia</p>
<p>Warunki termiczne otoczenia, pozwalające na utrzyma¬nie równowagi cieplnej organizmu, które są dla człowieka najkorzystniejsze, określa się terminem komfortu ter¬micznego. Komfort termiczny zapewnia dobre samopo¬czucie i pełną zdolność do pracy przez dłuższy czas. Przyjęto,  że  temperatura 21-22°C i wilgotność względna około 50% oraz ruch powietrza 10 cm/s dla człowieka lekko ubranego, wykonującego niewielki wy¬siłek fizyczny, to warunki komfortu termicznego. W na¬szym codziennym życiu i pracy rzadko tylko przebywamy w warunkach komfortu termicznego, najczęściej orga¬nizm nasz podlega wpływom zmiennych czynników me¬teorologicznych. Zaznacza się to najwyraźniej, gdy zmieniając miejsce zamieszkania zmieniamy strefę klimatyczną. Człowiek ma na szczęście możliwości przysto¬sowania się do przebywania             i pracy w zmienionych warunkach pogodowych i klimatycznych, w procesie zwanym aklimatyzacją. Aklimatyzacja do zmienionych warunków meteorologicznych jest to proces prowadzący do zmian w ustroju, w wyniku których człowiek staje się bardziej przystosowany do działania tych bodźców, ustępują niekorzystne objawy, usprawniają się bowiem mechanizmy termoregulacji. Podczas okresu aklimaty¬zacji do otoczenia o wysokiej temperaturze następują zmiany w układzie krążenia, oddechowym, w czynności układu nerwowego, gruczołów potowych, zmiany w go¬spodarce mineralno-wodnej. Towarzyszą temu zmiany w natężeniu procesów metabolicznych oraz zmiany w za¬chowaniu się człowieka. W naszych warunkach klimatycznych człowiek podlega aklimatyzacji przy zmianach pory roku. Wykazano,                       że w okresie jesienno-zimowym wzrasta wydzielanie hormonów tar¬czycowych, które mają wpływ na natężenie procesów metabolicznych, w związku z tym m. in. w tym okresie obserwowane jest podwyższenie przemiany materii, odwrotnie niż w okresie letnim, kiedy obserwuje się obniżone wydzielanie hormonów tarczycowych i obniże¬nie przemiany materii.</p>
<p>Działanie niskiej temperatury na ustrój człowieka</p>
<p>Człowiek odczuwa zimno wtedy, gdy straty ciepła są większe niż zdolność wytwarzania ciepła przez organizm. Obroną ustroju na nadmierne ochładzanie jest skurcz naczyń krwionośnych skóry, który powoduje zmniejszenie skórnego przepływu krwi i przewodnictwa cieplnego tkanek powierzchownych. Temperatura powierzchni ciała zostaje obniżona w wyniku czego zmniejszają się straty ciepła na drodze przewodzenia, konwekcji i pro¬mieniowania. Towarzyszy temu skurcz naczyń zaopatru¬jących niektóre narządy wewnętrzne, zmniejsza się ukrwienie pewnych okolic ciała, co może być jednym z czynników powodujących zmiany nieżytowe nosa, gardła, oskrzeli itp. Obserwuje się to często w okresach  zmian temperatury powietrza. W środowisku o niskiej temperaturze zmniejsza się pocenie, w związku z czym zaoszczędzone zostają znaczne ilości ciepła zużywanego na parowanie. Człowiek kurczy się odruchowo, co zmniej¬sza powierzchnię styku z chłodnym otoczeniem i opóźnia straty ciepła. Drugim czynnikiem chroniącym ustrój przed nadmierną utratą ciepła jest wzrost natężenia przemiany materii. Zwiększone wytwarzanie ciepła przez organizm jest wy¬nikiem zmian metabolicznych związanych z działaniem takich czynników,  jak: wzrost wydzielania hor¬monów mających wpływ na przyspieszenie przemia¬ny materii (hormony tar¬czycy, nadnerczy), wzrost napięcia mięśniowego oraz pojawienie się dreszczy, które polegają na skurczach małych grup mięś¬niowych, zwiększenie ogól¬ne aktywności fizycznej. Stwierdzono wzrost prze¬miany materii  u człowieka już po 2 minutach przeby¬wania w otoczeniu o tem¬peraturze 2°C. Fizjologicz¬ny mechanizm obronny przed zimnem nie jest wy¬starczający w naszych warunkach klimatycznych. Musi¬my szukać zabezpieczenia przez stosowanie odpowiedniej odzieży, ogrzewanie pomieszczeń,  w których przebywa¬my i pracujemy. Pewną obroną przed zimnem jest też stosowanie odpowiedniego odżywiania &#8211; wysokokalorycz¬nego &#8211; oraz częstsze przyjmowanie posiłków (np. 5 razy dziennie) w czasie zimy, niż w porach letnich. Osoby  zaaklimatyzowane do zimna mają na ogół wyższy poziom przemiany materii, a przy doraźnym oziębieniu  występuje u nich szybszy  wzrost natężenia procesów metabolicznych.</p>
<p>Promieniowanie słoneczne jako źródło bodźców fotochemicznych</p>
<p>Biologiczne działanie promieniowania nadfioletowego</p>
<p>Promieniowanie nadfioletowe jest najbardziej aktywną biologicznie częścią widma słonecznego. Do Ziemi docie¬ra tylko jego część, bowiem najkrótsze promienie C (180-290 nm) oraz część promieniowania B (290-313 nm) zostają pochłonięte przez atmosferę.</p>
<p>Promieniowanie nadfioletowe wywołuje wiele reakcji chemicznych miejscowych (wpływ bezpośredni) oraz ogólnych (wpływ pośredni). Do objawów miejscowych należy powstawanie rumienia fotochemicznego na skórze w 4-8 godzin po naświetlaniu.</p>
<p>Pod  wpływem naświetlania promieniowaniem nad¬fioletowym powstaje brunatne zabarwienie skóry (opa¬lenie) o różnych odcieniach, zależnych od karnacji skóry; związane jest to ze wzmożonym wytwarzaniem barwnika skóry &#8211; melaniny. Upragniona przez wielu ludzi opalenizna na skórze podczas kąpieli słonecznych, czy naświetlań lampą kwarcową, jest w swej istocie mecha¬nizmem obronnym ustroju przed nadmiernym wnika¬niem promieni.</p>
<p>Promienie nadfioletowe grupy A i B mają właściwo¬ści pobudzania ziarninowania (gojenia się ran), co wy¬korzystywane jest w leczeniu owrzodzeń skóry.</p>
<p>Ogólne działanie na ustrój  promieniowania nadfiole¬towego polega na wytwarzaniu witaminy D  w formie aktywnej w skórze i działaniu na gospodarkę mineralno-wodną.                   W wyniku naświetlań nadfioletem zwiększa się przyswajanie wapnia i fosforu przez organizm, co ma znaczenie w rozwoju kośćca u dzieci. Pod wpływem naświetlań promieniami nadfioletowymi zwiększa się przemiana materii i przyspiesza spalanie tłuszczów, szczególnie            u osób otyłych. U osób szczupłych natomiast zwiększa się apetyt. Działanie promieniowania nadfioletowego na krew wy¬raża się wzrostem liczby krwinek czerwonych i zawarto¬ści hemoglobiny.  Właściwość ta wykorzystywana jest w leczeniu anemii, w rekonwalescencji po chorobach za¬kaźnych i zabiegach operacyjnych.</p>
<p>Na psychikę naświetlenia promieniami nadfioletowy¬mi działają pobudzająco, mobilizująco.               U osób uprawiają¬cych gimnastykę i sport wyczynowy naświetlania takie zwiększają zdolność, siłę, poprawiają wyniki sportowe.</p>
<p>Promieniowanie nadfioletowe wpływa na czynność nie¬których gruczołów wydzielających hormony. Wzmaga się czynność nadnerczy, jajników i tarczycy. W schorzeniach przebiegających z nadczynnością tych gruczołów, a zwła¬szcza w nadczynności tarczycy                      i nadnerczy, naświetlanie promieniami nadfioletowymi jest przeciwwskazane.</p>
<p>Biologiczne działanie promieniowania podczerwonego</p>
<p>Niewidzialne promieniowanie podczerwone ma właści¬wości cieplne. Źródłem tego promieniowania jest słońce oraz ciała podgrzewane do wysokiej temperatury. Pro¬mienie podczerwone przenikają dość głęboko do tkanek, gdzie zmieniają się na ciepło. Ciepło uzyskane tą drogą może przyspieszać reakcje chemiczne ustroju, pod ich wpływem wzrasta przemiana materii i zwiększa się za¬potrzebowanie na tlen. Promieniowanie podczerwone ma działanie przeciwskurczowe, łagodzi bóle przebiegające ze wzmożonym napięciem (skurczem) mięśniówki gład¬kiej, np. w narządach jamy brzusznej. Podczerwień ma wyraźne działanie przeciwbólowe. Po nagrzewaniu  na słońcu zmniejszają się bóle reumatyczne, bóle po urazach kości i stawów. Promieniowanie cieplne wywołuje rów¬nież na skórze tzw. rumień wczesny, który powstaje w czasie lub bezpośrednio po naświetlaniu. Powstanie tego rumienią związane jest z miejscowym rozszerzeniem na¬czyń krwionośnych pod wpływem ciepła. Przedawkowa¬nie podczerwieni powoduje oparzenia, działa również szkodliwie na oko, podobnie jak nadfiolet.</p>
<p>Biologiczne działanie promieniowania słonecznego</p>
<p>Promieniowanie słoneczne jest bogatym źródłem ener¬gii promienistej cechującej się właściwościami cieplny¬mi, świetlnymi i fotochemicznymi. Biologiczne działanie promieniowania słonecznego za¬leży od długości fali, natężenia oraz zdolności absorpcyj¬nej skóry. Intensywność działania zależy przede wszys¬tkim od natężenia promieniowania nadfioletowego, jako najbardziej aktywnej biologicznej części składowej pro¬mieniowania słonecznego.</p>
<p>Naturalne składniki i zanieczyszczenia środowiska atmosferycznego</p>
<p>Zmiany w proporcji naturalnych składników powietrza oraz obecność czynników wprowadzonych do środowiska atmosferycznego przez człowieka, oddziaływają zarówno na organizm ludzki, jak również na świat roślinny i zwierzęcy.</p>
<p>Zmiany ciśnienia cząsteczkowego tlenu w powietrzu atmosferycznym, występujące na większych wzniesie¬niach nad poziomem morza, stanowią silny bodziec (hypoksja) powodujący szereg zmian czynnościowych w ukła¬dzie krążenia i oddychania. Efektem biologicznym tych zmian jest przyspieszenie i pogłębienie oddechów, przy¬spieszenie czynności serca, a następnie &#8211; zmiany w roz¬mieszczeniu krwi w poszczególnych obszarach naczynio¬wych. Pobudzony zostaje też układ krwiotwórczy, zwiększa się  liczba krwinek czerwonych i hemoglobiny we krwi. Zmiany innych składników powietrza występu¬jących w małych ilościach, jak. ozon, para wodna, dwutlenek węgla i gazy szlachetne &#8211; mogą również wywo¬łać różne reakcje biologiczne             w ustroju człowieka.</p>
<p>Ozon w powietrzu jest składnikiem aromatyzującym, a jego śladowe ilości w powietrzu dają odczucie orzeźwienia. Ozon zawarty w małych ilościach w powietrzu nie wywiera istotnego działania biologicznego, ale przy większych stężeniach drażni błony śluzowe oskrzeli, po pewnym czasie działania usposabia do chorób infekcyj¬nych płuc, lecz niewielka jego ilość               w powietrzu atmosfe¬rycznym korzystnie wpływa na organizm człowieka, absorbuje najkrótsze, szkodliwe dla organizmu promie¬niowanie nadfioletowe oraz częściowo również podczer¬wone, wykazuje też niewielkie właściwości bakteriobój¬cze. W powietrzu atmosferycznym,                          w niewielkich ilościach, znajduje się również jod. W okolicach nadmorskich zawartość jodu               w powietrzu może być wielokrotnie większa. Pochodzi on z parowania wody, a głównie z gni¬cia wodorostów morskich. Znaczna zawartość jodu,  w aerozolu jest również wokół tężni                       w Ciechocinku i Inowrocławiu. Jod ma ogromne znaczenie dla organizmu człowieka, jest on bowiem .niezbędny w produkcji hormonów tarczycowych. W okresach zimowych zapotrzebowanie na jod jest wię¬ksze.</p>
<p>Zwiększenie zawartości pary wodnej w powietrzu atmosferycznym może powodować stany parności, które w znacznym stopniu obciążają ustrój człowieka. Przy małej z kolei wilgotności powietrza, jaka często występu¬je w pomieszczeniach centralnie ogrzewanych oraz w su¬chych porach roku, w czasie mroźnych zim, może do¬chodzić do wysychania błon śluzowych nosa, obniżenia zdolności oczyszczania powietrza wdychanego oraz wzmo¬żonego pragnienia.</p>
<p>Najbardziej zmiennym składnikiem biosfery jest dwutlenek węgla (0,03-2,0%). Związek ten bierze udział w kształtowaniu warunków termicznych biosfery, pochła¬nia bowiem promieniowanie cieplne długofalowe.</p>
<p>Na nasze zdrowie i samopoczucie wpływają nie tylko składniki naturalne, ale również substancje wprowadzo¬ne przez człowieka w dużych ilościach do powietrza. Produkty te powstają w wyniku przemian energetycz¬nych wywołanych przez człowieka. Ważne znaczenie mają również środki chemiczne używane do, produkcji i konserwacji żywności oraz zatruwanie powietrza przez gazy spalinowe pojazdów mechanicznych i zanieczyszcze¬nia zakładów przemysłowych. Szkodliwy dla zdrowia aerozol sztuczny działa przede wszystkim na drogi od¬dechowe. W zależności od wielkości cząsteczek i posia¬danego ładunku przenika on do różnych odcinków dróg oddechowych, podrażnia błony śluzowe, może również tą drogą przedostawać się do krwi i powodować ogólne zatrucia. Coraz więcej obserwuje się przypadków alergii                  z objawami miejscowymi i ogólnymi jako reakcje na wspomniane czynniki.</p>
<p>Aerozol biologiczny, który składa się z uniesionych w powietrzu wirusów, bakterii, grzybów, komórek roślin¬nych i zwierzęcych, jest dla człowieka szczególnie szko¬dliwy ze względu na swoje właściwości zakaźne, uczula¬jące i uodporniające. Poza drogą oddechową szkodliwe substancje powietrza mogą oddziaływać przez skórę, spojówki oczu oraz drogę pokarmową. Niektóre składni¬ki powietrza, rozpuszczalne w tłuszczach i wodzie, mogą dostawać się w głąb skóry, gdzie tworzą kompleksy z białkiem komórkowym, często o właściwościach uczula¬jących<br />
.<br />
Przedostawanie się drogą pokarmową substancji zanie¬czyszczających powietrze (wskutek połykania powietrza i śluzu z dróg oddechowych) jest stosunkowo najmniej szkodliwe dla organizmu, dzięki odtruwającemu działa¬niu wątroby.</p>
<p>Z wieloma szkodliwymi substancjami spotyka się człowiek w pracy zawodowej, np. pył węglowy, krzemo¬wy, talk, cement, włókna azbestu, powodującymi prze¬wlekłe zapalenie tkanki śródmiąższowej płuc, nieżyty oskrzeli i inne objawy.</p>
<p>Wpływ zanieczyszczeń powietrza na zdrowie człowieka</p>
<p>Zanieczyszczenia powietrza mogą dotrzeć wszędzie, jednak największe ich stężenie odnotowuje się w rejonach przemysłowych. Tam też obserwuje się największy ich wpływ na zdrowie ludzi i zwierząt. Związek ten jest jeszcze bardziej widoczny, gdy rozpatruje się go                 z innymi czynnikami, takimi jak: palenie papierosów, nasłonecznienie, stan psychiczny ludzi itp.</p>
<p>1) Dwutlenek siarki (SO2) atakuje najczęściej drogi oddechowe i struny głosowe. Po wniknięciu w ściany dróg oddechowych przenika do krwi i dalej do całego organizmu; kumuluje się w ściankach tchawicy i oskrzelach oraz              w wątrobie, śledzionie, mózgu i węzłach chłonnych. Duże stężenie SO2              w powietrzu może również prowadzić do zmian w rogówce oka</p>
<p>2) Tlenek węgla (CO) powstaje w wyniku niezupełnego spalania węgla. Jest niezwykle groźny, silnie toksyczny. Powoduje ciężkie zatrucia (zaczadzenie),                 a nawet śmierć organizmu</p>
<p>3) Tlenek azotu (NO) ma działania toksyczne. Obniża odporność organizmu na infekcje bakteryjne, działa drażniąco na oczy i drogi oddechowe, jest przyczyną zaburzeń w oddychaniu, powoduje choroby alergiczne (m.in. astmę). Tlenki azotu (NOX) są prekursorami powstających w glebie związków rakotwórczych i mutagennych. W połączeniu z gazowymi węglowodorami tworzą w określonych warunkach atmosferycznych zjawisko smogu, znanego z Los Angeles, Londynu i Meksyku. Tlenki azotu, po utlenieniu w obecności pary wodnej, mają również udział               w tworzeniu kwaśnych deszczów i ich niszczącym działaniu</p>
<p>4) Wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA) powodują ostre i przewlekłe zatrucia. W grupie węglowodorów aromatycznych duże zagrożenie stanowi benzopiren, ze względu na właściwości rakotwórcze</p>
<p>5) Metale ciężkie odkładają się w szpiku kostnym, śledzionie i nerkach, uszkadzają układ nerwowy. powodują anemię, zaburzenia snu, agresywność, mogą wywoływać zmian nowotworowe</p>
<p>6) Pyły powodują podrażnienia naskórka i śluzówki. Niebezpieczne są pyty najdrobniejsze o wielkości cząstki do 5 mm, które z łatwością przenikają do organizmu wywołując jego zatrucie, zapalenia górnych dróg oddechowych, pylicę, nowotwory płuc, choroby alergiczne  i astmę</p>
<p>Wulkan	związki siarki, związki azotu, pyły, tlenek węgla<br />
Górnictwo i energetyka	związki siarki, związki azotu, pyły, tlenki węgla<br />
Przemysł	związki siarki, związki azotu, pyły, tlenki węgla, metale ciężkie<br />
Rolnictwo	związki azotu, pyły, tlenki węgla<br />
Transport	związki azotu, tlenki węgla, związki ołowiu, węglowodory lotne<br />
Tabl.l. Główne źródła i rodzaje zanieczyszczeń wprowadzanych do powietrza</p>
<p>Omawiając wpływ czynników biogeograficznych na rozwój człowieka, czynników które poniekąd stwarzamy sami zmieniając świat, na lepszy naszym zdaniem, nieodparcie nasuwa mi się temat związany z degradacją naszej planety, naszego bezpośredniego otoczenia, miejsca gdzie żyjemy i mieszkamy. Dążność człowieka do polepszenia swoich warunków bytowania, rozwój gospodarki a przy tym zwiększanie się liczby ludności i ekspansywna eksploatacja środowiska przyrodniczego powoduje degradację naszego otoczenia, moim zdaniem całkowitą zmianę warunków  biologicznych i geograficznych. Nie jest tajemnicą, iż nasza planeta od początku swojego istnienia zmieniła się diametralnie pod względem chociażby samego wyglądu. Szczególnie w ostatnich latach daje się zauważyć eskalację powyższego a o tyle godną uwagi,        że przede wszystkim groźną dla zdrowia człowieka.</p>
<p>Zanieczyszczenia i zniszczenia w środowisku powstające pod wpływem działalności człowieka są rozmaite i zależą od charakteru tej działalności. Stają się szkodliwe lub groźne, jeśli środowisko nie jest w stanie samo sobie z nimi poradzić. Z punktu widzenia przestrzennego można wyróżnić:</p>
<p>-	zanieczyszczenia lokalne &#8211; związane np. z górnictwem,<br />
-	zanieczyszczenia regionalne (lub krajowe) &#8211; zanieczyszczenia powietrza i wody,<br />
-	zanieczyszczenia globalne (ogólnoświatowe) &#8211; np. nagromadzenie się w atmosferze dwutlenku węgla lub efekt cieplarniany.</p>
<p>Ingerencja człowieka kształtuje się odmiennie w zależności od typu środowiska. Tutaj można wyróżnić trzy typy tego środowiska:</p>
<p>1)	Miasta i ośrodki przemysłowe oraz pasma infrastruktury technicznej &#8211; tutaj występują największe zanieczyszczenia i zniszczenia, głównie z uwagi na duże skupiska ludności                       i wybitnie silne inwestowanie w gospodarkę miejsko-przemysłową.</p>
<p>2)	Obszary rolne, leśne i rekreacyjne &#8211; dochodzi tutaj do mniejszej degradacji środowiska, jednak z uwagi na planową gospodarkę reprodukcyjną, problemy zaczynają się               w momencie chemizacji rolnictwa i sposobów rozwiązywania problemów z usuwaniem odpadów pohodowlanych.</p>
<p>3)	Obszary niezamieszkałe i rzadko odwiedzane przez człowieka &#8211; są to obszary często chronione prawem lub takie, w których zachowała się najmniej zmieniona przyroda.</p>
<p>W środowisku miejsko-przemysłowym występują zanieczyszczenia powietrza i wody, zniekształcenia rzeźby, dewastacja gleby i roślinności, hałas, wibracja, promieniowanie elektromagnetyczne, śmieci i ścieki komunalne, uciążliwe wyziewy, odpady poprodukcyjne.             Są one szczególnie intensywne w centralnych obszarach aglomeracji oraz w dzielnicach przemysłowych i górniczych.</p>
<p>Zanieczyszczenia powietrza są głównie spowodowane przez:</p>
<p>-	przemysł<br />
-	gospodarstwa domowe<br />
-	transport</p>
<p>Do powietrza dostają się pyły rozmaitej wielkości (w tym trujące pyły ciężkich metali) oraz gazy, w największych ilościach dwutlenek siarki, tlenek węgla i tlenek azotu. Zanieczyszczenia powstają w czasie procesów produkcyjnych, głównie przez spalanie węgla. Wydostając się               z kominów fabrycznych, elektrowni, elektrociepłowni, kotłowni lokalnych i pojedynczych budynków mieszkalnych rozchodzą się na zewnątrz w promieniu kilku, kilkunastu, kilkudziesięciu i więcej kilometrów, w zależności od warunków terenowych, zabudowy, zieleni, warunków klimatycznych, a także wysokości komina. Największe zanieczyszczenia powietrza występują w województwach południowo-zachodnich: okolice Katowic, Kraków, okolice Opola i Jeleniej Góry. W centralnej Polsce: okolice Piotrkowa, Konina, Płock, Warszawa. Oraz                  w północnej Polsce: dawne województwo szczecińskie, Trójmiasto. W rejonach powyższych zanieczyszczenia emitowane są głównie przez: Hutę Sendzimira w Krakowie, elektrownię Bełchatów, elektrownię Turów, Kombinat Metalurgiczny Huta Katowice, hutę miedzi Głogów           i Legnica, Petrochemia Płock, Zakłady Chemiczne w Oświęcimiu, Zakłady Azotowe                      w Tarnowie itd.</p>
<p>Następnym czynnikiem degradacji środowiska są ścieki przemysłowe i komunalne, odprowadzane do wód powierzchniowych bezpośrednio z zakładów przemysłowych i siecią kanalizacji miejskiej. Więcej niż trzecia część ścieków wymaga oczyszczania. Tylko część            (ok. 60 %) oczyszcza się, natomiast pozostałe odprowadza się bez oczyszczania. Największe zagrożenia płyną od takich wielkich aglomeracji miejsko-przemysłowych jak: górnośląska, warszawska, łódzka, krakowska, bydgosko-toruńska. Zauważalnym jest katastrofalne obniżanie się czystości polskich rzek. Zaznaczyć tu trzeba, iż w połowie lat sześćdziesiątych, w Polsce do  I klasy czystości wód zaliczano ok. 25 % wszystkich rzek, natomiast już kilkanaście lat później (w 1987 roku) takich wód w naszym kraju nie było.</p>
<p>Z uwagi na ekspansywny przemysł wydobywczy, dzięki takim dziedzinom jak górnictwo, dochodzi do degradacji i zniekształcenia rzeźby terenu. Po całej Polsce rozproszone są tysiące miejsc wydobycia surowców mineralnych, piasku, żwiry, glin, torfu, węgla kamiennego                 i brunatnego. Wydobycie nawet małych ilości surowców mineralnych zaznacza się w krajobrazie w postaci kamieniołomów, dołów, usypisk i hałd. I póki nie są to wielkie odkrywki, zniszczenia są niewielkie. Natomiast eksploatacja na wielką skalę powoduje duże zmiany na znacznych przestrzeniach. Obok form wklęsłych tworzą się usypiska skał płonnych lub odpadów poprodukcyjnych. Powstają leje depresyjne, poziom wód podziemnych obniża się czasem tak znacznie, że płytkie studnie w okolicy tracą wodę. Dalej przesuszone warstwy powierzchniowe gruntu oddziaływają negatywnie na wzrost roślin. Roślinność karleje a mniej odporne gatunki giną.</p>
<p>Wpływ na samą roślinność nie tylko ma przesuszanie terenu ale i ekspansywne rolnictwo. Wprawdzie plony z hektara rosną, ale jest to wynik zabiegów agrotechnicznych, nawożenia, używania pestycydów, doboru ziarna i sadzeniaków oraz coraz częściej nawadniania terenów. Stwarza się w ten sposób sztuczne warunki upraw, o których decyduje człowiek. Dotyczy to również hodowli bydła, trzody chlewnej, drobiu, gdzie sposób chowu w pomieszczeniach zamkniętych jest oparta na żywieniu z dodatkiem pasz przemysłowych, które pozwalają na uzyskanie wysokich wyników.</p>
<p>Pod wpływem zanieczyszczeń powietrza i wody oraz zniekształceń rzeźby terenu i gleb następuje dewastacja roślinności zarówno w ekosystemach naturalnych, jak i antropogenicznych. Ekosystemy naturalne ulęgają zmianom, wypiera je roślinność wprowadzana przez człowieka. Zmienia się więc skład roślinności, zaczynają dominować rośliny o większych zdolnościach adaptacyjnych. Nie zawsze są to rośliny wartościowe. Równocześnie pewne gatunki roślin, zwłaszcza drzew, eksploatuje się nadmiernie, zubożając florę. Następują zmiany w warunkach siedliskowych powodujące trwałe przekształcenia ekosystemów.</p>
<p>Często zapomnianym czynnikiem, mającym wpływ na destrukcję środowiska, jest hałas. Wielkie skupienia ludności, produkcji i usług na stosunkowo małych obszarach aglomeracji miejsko-przemysłowych powodują hałas, który przy większym natężeniu staje się szkodliwy dla zdrowia. Badania wykazały, że hałas o natężeniu 30 dB wywołuje reakcję psychofizjologiczną, 65 dB &#8211; reakcję układu wegetatywnego, 90 dB &#8211; osłabienie i ubytek słuchu, a 120 dB &#8211; mechaniczne uszkodzenie słuchu. Źródłem hałasu są fabryki, ruch uliczny, roboty drogowe               i budowlane, a także urządzenia stosowane w gospodarstwach domowych (muzyka mechaniczne, radio, telewizja). Obok obszarów silnie przekształconych przez człowieka istnieją jeszcze w Polsce zakątki, w których zachowała się przyroda mało zmieniona od wieków. Obszary te zasługują na pełną ochronę. Zazwyczaj nie ma na nich miejscowych zanieczyszczeń. Podlegają jednak wpływowi zewnętrznych źródeł emisji, które powodują dewastację roślinności, zwierząt i klimaty roślinnego. Dotyczy to między innymi Ojcowskiego Parku Narodowego            czy Woliński Park Narodowy. Zanieczyszczenie i niszczenie środowiska może także powodować nadmierny ruch turystyczny, presja urbanizacji i niewłaściwe zabiegi melioracyjne. Działanie tych czynników grozi zachwianiem równowagi ekologicznej na obszarach                         o wybitnych walorach przyrodniczych. Dotyczy to między innymi takich parków narodowych jak: Wielkopolski, Kampinoski, Karkonoski, Tatrzański, Pieniński.</p>
<p>Jak widać z powyższego, degradacja środowiska przyrodniczego ma zdecydowany wpływ na zdrowie człowieka, na jego rozwój. To jednak, w jaki sposób wpływamy na ekosystemy, z naszym pędem do lepszego życia, świadczy o naszym braku zrozumienia dla potrzeb utrzymania tegoż środowiska w stanie zorganizowanym i naturalnym. Jak będą wyglądać kolejne pokolenia ludzkości jeśli pozostawimy im świat inny od tego, który znamy. Czy będą to także ci sami ludzie?</p>
<p>Z zapyleniem powietrza wiąże się ściśle zagadnienie jonizacji powietrza. W zależności od czynników jonizu¬jących oraz warunków meteorologicznych i stopnia za¬nieczyszczenia powietrza, zmienia się stopień jonizacji oraz wzajemny udział jonów o różnej wielkości. Wraz         ze wzrostem zapylania powietrza wzrasta zawartość dużych jonów, a zmniejsza się gęstość małych jonów. Przewaga ujemnych jonów (z ujemnym ładunkiem elektrycznym) w powietrzu (w pobliżu wodospadów, kaskad, wodotrys¬ków) przyczynia się do dobrego samopoczucia                i wraże¬nia świeżości powietrza. Odwrotnie, przewaga jonów do¬datnich (t j. z dodatnim ładunkiem elektrycznym) wpływa negatywnie na szereg funkcji ustroju człowieka.</p>
<p>Bodźce neurotropowe</p>
<p>Niektóre czynniki meteorologiczne i sytuacje pogodowe mają szczególny wpływ na układ nerwowy, narządy zmy¬słów i sferę psychiczną człowieka. W wyniku nieokreślonych, krótkotrwałych zmian pogody, w których jedno¬cześnie zmianom ulega wiele czynników meteorologicz¬nych, i magnetoelektrycznych dochodzi do zmian czyn¬nościowych w układzie nerwowym, wyrażających się złym samopoczuciem, nadpobudliwością, drażliwością, lękiem, niepokojem, bólami głowy, często depresją. Już w 1920 r. Halle, a po nim w 1931 r. de Rudder, wykazali, że w dniach panowania fenu dochodzi do zwiększenia liczby samo¬bójstw,  Mączynski wykazał, że podczas pogody uwarunko¬wanej istnieniem niżu bliskiego, frontu zokludowanego, wyżu zaburzonego, w czasie dni z przechodzeniem frontu atmosferycznego, dochodzi do znamiennego wzrostu do¬bowych częstotliwości wypadków drogowych. Inni autorzy wykazali wzrost dziennej liczby wypadków przy pracy i interwencji pogotowia ratunkowego w dniach panowa¬nia meteorotropowych sytuacji pogodowych.</p>
<p>Nie zbadano dotąd dokładnie, które z czynników lub zespołów meteorologicznych są odpowiedzialne za zmia¬ny w układzie nerwowym i narządach zmysłów. Pro¬mieniowanie widzialne słońca, zjawiska  akustyczne towarzyszące  wiatrowi, wyładowania elektryczne, ruch powietrza oraz warunki termiczne, wrażenia węchowe związane z zawartością ozonu                   w powietrzu, tlenków azotu, aerozolu morskiego i fitoncydów wpływają na różne narządy zmysłów. Bodźce te wywołują określone odruchy bezwarunkowe i warunkowe, mające związek ze sferą psychiczną człowieka.</p>
<p>Choroby meteorotropowe</p>
<p>Są to schorzenia lub zespoły chorobowe, w których istniej wyraźny związek między pojawianiem się i zni¬kaniem niektórych objawów a czynnikami meteorolo¬gicznymi. Zaliczane są tu choroby gośćcowe, choroba wieńcowa, nadciśnieniowa, choroba wrzodowa i inne.</p>
<p>Choroby gośćcowe</p>
<p>Należą do schorzeń, w których najwcześniej i najwy¬raźniej wykazano związek z pogodą. Już          w 1929 r. Rentschler  opublikowali wyniki obserwacji chorych z gośćcem stawowym w czasie zmian pogody. Stwierdzo¬no, że bóle stawów nasilały się wraz ze spadkiem ciśnie¬nia atmosferycznego             u 72°/o chorych, a u 21% osób w czasie sztormów. Tromp obserwował, że u 80% cho¬rych występowały zaostrzenia bólów stawowych z nadej¬ściem chłodnych frontów, przy spadku ciśnienia atmosfe¬rycznego i temperatury, jak również przy silnym wietrze, przy czym wyraźniej zaznaczone były zależności bólów stawowych od zmian pogody u mężczyzn niż u kobiet. Nasilenie bólów stawowych występuje zazwyczaj między 2-4 godz. przed nadejściem ciepłego frontu oraz 5-10 godz. przed chłodnym frontem atmosferycznym. W fizjo¬logicznym mechanizmie powstawania dolegliwości mete¬orotropowych stwierdza się przede wszystkim upośledze¬nie termoregulacji ustroju, polegające głównie na zaburze¬niach w grze naczyniowej,       tj. opóźnionym i niedostatecz¬nym zwężeniu tętniczek obwodowych, jak również ich rozszerzeniu. Zjawisko to występuje w schorzeniach reu¬matycznych. Dlatego chorzy ci są bardziej wrażliwi na oziębienie. Nieprawidłowa regulacja cieplna ustroju jest też przyczyną zmian lepkości płynów stawowych i zwię¬kszonej przepuszczalności błon komórkowych. Środowi¬sko o niskiej temperaturze jest przyczyną największego oziębienia stawów i kości, gdyż tkanka kostna ma           3-krotnie mniejszą pojemność cieplną niż krew, a więc szyb¬ciej się nagrzewa i szybciej stygnie niż krew i mięśnie. Oziębienie powoduje też zwiększenie lepkości płynów tkankowych, co opóźnia wydalanie szkodliwych pro¬duktów przemiany materii. Ponadto zimno opóźnia lub hamuje działanie enzymów, co ma szczególne znaczenie w przemianie materii w mięśniach szkieletowych. Wy¬daje się więc, że najważniejszym czynnikiem nasilają¬cym dolegliwości stawowe jest ochłodzenie organizmu.</p>
<p>Dyzergie pourazowe i poamputacyjne</p>
<p>Terminy te oznaczają dolegliwości bólowe stawów i mięśni, które uległy urazowi przed laty. Bóle pojawia¬ją się w okresach złej pogody, często na kilka godzin przed większymi zmianami pogody, podobnie jak w cho¬robach reumatycznych. Podczas niekorzystnych sytuacji synoptycznych zdarzają się dokuczliwe bóle kikutów po amputacji, tzw. bóle fantomowe kończyn amputowanych.</p>
<p>Choroba wieńcowa</p>
<p>Zauważono zbieżność występowania zawałów serca z przejściem frontów chłodnych, ale również i ciepłych. Przy nagłych zmianach pogody częściej występują bolę serca u chorych               z chorobą wieńcową, zwłaszcza w okre¬sach poprzedzających zmiany frontów atmosferycznych.                                W obserwacjach rocznych stwierdzono największą liczbę zachorowań na zawał serca w styczniu                i lutym, a naj¬mniejszą w czerwcu, lipcu i sierpniu. Zawał serca wy¬stępuje częściej u osób                          z zaburzeniami autonomicznego układu nerwowego. Badania wykazały, że u tych chorych występują wyraźne zaburzenia w termoregulacji, oraz zmiany w czynności wydzielniczej gruczołów wydziela¬nia wewnętrznego, pod wpływem zimnych frontów atmo¬sferycznych. Podczas przechodzenia zimnych frontów atmosferycznych zachodzą też zmiany fizycznochemiczne we krwi &#8211; zwiększa się lepkość krwi, skraca czas krze¬pnięcia. Zmiany krzepliwości krwi wraz ze współistnieją¬cą miażdżycą naczyń serca sprzyjają powstaniu zawału serca.</p>
<p>Choroba nadciśnieniowa</p>
<p>Stwierdzono, że największe wahania ciśnienia tętnicze¬go krwi występują podczas frontów chłodnych. Najwię¬ksze spadki ciśnienia krwi pojawiają się w ciepłych po¬rach roku oraz podczas przechodzenia frontów ciepłych. W okresach panowania niżu atmosferycznego obserwowa¬ne           są również spadki ciśnienia krwi u osób zdrowych i u chorych z nadciśnieniem.</p>
<p>Choroby alergiczne</p>
<ul class="unIndentedList">
<li> dychawica oskrzelowa &#8211; stwierdzono wzrost często¬tliwości napadów duszności wraz                 z nagłym napływem mas zimnego powietrza, natomiast stopniowy spadek temperatury nie powoduje wzrostu częstotliwości ata¬ków astmy.</li>
<li> katar sienny jest schorzeniem alergicznym występu¬jącym w okresie kwitnienia traw,               a czasem drzew owo¬cowych. Czynnikiem uczulającym są pyłki traw i kwia¬tów. Choroba mija, gdy znika jego przyczyna.</li>
</ul>
<p>Nieżyty nosa, gardła, krtani, tchawicy</p>
<p>Częstotliwość występowania tych schorzeń ma związek ze zmianami pogody                           i ochłodzeniem. Oziębiona okolica ciała reaguje zmniejszonym ukrwieniem (skurcz naczyń),                 w wyniku czego zmniejsza się dostarczanie tlenu, co po¬ciąga za sobą z kolei zaburzenia                    w miejscowej przemia¬nie materii.</p>
<p>Obserwacje wykazały, że najbardziej są odporni, tzn. najrzadziej chorują na tzw. przeziębienie, ludzie o pra¬widłowej budowie ciała, przy prawidłowym stosunku powierzchni ciała do ciężaru. Ludzie szczupli i wysocy mający za dużą powierzchnię ciała do ciężaru, bardziej podatni są na oziębienie, częściej chorują na katary, szczególnie wiosną. Otyli mają mniejszą powierzchnię ciała, ale w większym stopniu pocą się, a przy niewłaści¬wym ochłodzeniu chorują również często na katary, z tym że częściej zimą.</p>
<p>Grypa</p>
<p>Jest schorzeniem wirusowym. W  Europie największa liczba zachorowań przypada na koniec stycznia i począ¬tek lutego. Wirus grypy łatwiej przenosi się w powietrzu wilgotnym niż                    w suchym. Największą zachorowalność na grypę notowano przy nagłym spadku ciśnienia atmosfe¬rycznego, z nadejściem chłodnych frontów, napływem polarnego powietrza i przy silnym wietrze. Podczas ni¬żowej pogody maleje odporność organizmu na wszelkie zakażenia,              a wirusy wykazują większą aktywność i mają większe możliwości rozprzestrzeniania się. Ludzie za¬hartowani rzadziej chorują na grypę, gdyż mają spraw¬niejszą termoregulację i większą odporność na działa¬nia szkodliwych czynników.</p>
<p>Choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy</p>
<p>Znane jest powszechnie zjawisko narastania liczby za¬chorowań lub zaostrzeń choroby wrzodowej w listopa¬dzie, grudniu, styczniu i lutym. Powikłania choroby w postaci krwawień występują natomiast częściej w okre¬sach panowania ciepłych frontów atmosferycznych. Mi¬mo prowadzenia wieloletnich badań i obserwacji, nie uchwycono dotąd ścisłej zależności między występowa¬niem choroby wrzodowej a określonym czynnikiem me¬teorologicznym. Na podstawie przeprowadzonych dotych¬czas badań można wysunąć następującą hipotezę &#8211; oso¬by z zachwianym systemem nerwowym częściej chorują na chorobę wrzodową, wykazują też większą wrażliwość na promieniowanie nadfioletowe. Wrażliwość ta jest znacznie większa              w porze zimowej niż letniej. Promie¬niowanie nadfioletowe pobudza wytwarzanie histaminy, która z kolei może wpływać na zwiększone wydzielanie kwasu solnego w żołądku. Nadkwasota,  jak wiadomo, sprzyja powstawaniu i zaostrzeniu choroby wrzodowej.</p>
<p>Rak skóry</p>
<p>Znamienne jest występowanie tego schorzenia prawie zawsze na odkrytych powierzchniach skóry. Częściej zapadają ludzie o delikatnej skórze z małą zawartością barwnika, szczególnie albinosi. W strefach klimatycznych, gdzie występuje większe natężenie promieniowania nad¬fioletowego (bliżej równika), obserwuje się znacznie większą zapadalność na raka skóry, zwłaszcza dotyczy to ludzi białych &#8211; przybyszów. Fakty te sugerują pewien związek powstawania raka skóry z działaniem intensy¬wnego naświetlania promieniowaniem nadfioletowym, szczególnie u osób wrażliwych na to promieniowanie. Nadmierne opalanie się na słońcu może być więc i z tego względu szkodliwe, zwłaszcza dla osób o jasnej karnacji skóry.</p>
<p>Choroby psychiczne</p>
<p>Chorzy psychicznie wykazują szczególną wrażliwość na zmiany warunków atmosferycznych. Tromp wykazał, że okresy pobudzenia chorych na schizofrenię są znacznie częstsze przy zmianach ciśnienia atmosferycznego, nie¬zależnie od kierunku tych zmian. Wydaje się, że na tych chorych pobudzająco może wpływać napływ mas gorące¬go, suchego powietrza. Stwierdzono również, że zwiększa się częstotliwość napadów drgawkowych u chorych z pa¬daczką tuż po przejściu zimnych frontów atmosferycz¬nych.</p>
<p>V. Wpływ warunków klimatycznych na rozwój społeczeństwa</p>
<p>Czynniki klimatyczne, jakkolwiek nie były nigdy je¬dnym motorem rozwoju społeczeństwa, niemniej odgry¬wały dużą rolę w przemianach ewolucyjnych. W epoce lodowcowej następuje gwałtowny rozwój gatunku ludz¬kiego, w tym bowiem okresie warunki klimatyczne zmuszały człowieka do mobilizacji wszystkich swoich mechanizmów aklimatyzacyjnych. Wynalezienie ognia i rozwój produkcji narzędzi podyktowane były warunka¬mi klimatycznymi, które wpłynęły również na dalszy rozwój społeczności ludzkiej.</p>
<p>Stałe oddziaływanie klimatu wpływało na kształtowanie się struktury somatycznej                            i morfologicznej człowieka.</p>
<p>Podawane są trzy zasadnicze czynniki meteorologiczne, wpływające na kształtowanie się wyglądu zewnętrznego ludzi zamieszkujących różne strefy klimatyczne:</p>
<p>1)	intensywność nasłonecznienia<br />
2)	ruch powietrza<br />
3)	wilgotność powietrza</p>
<p>One to prawdopodobnie zadecydowały o różnicach w zabarwieniu skóry, oczu i włosów. Na obszarach, gdzie istnieje największe niebezpieczeństwo nadmiernego napromieniowania słonecznego, występuje zwiększona zawartość melaniny &#8211; barwnika chroniącego przed nadmiarem światła. W skórze, włosach i na dnie oczu u ludzi zamieszkujących strefy tropikalne zwiększa się zawartość tego barwnika. Istnieje też zależność kształtu nosa od temperatury                  i wilgotności powietrza w danej strefie klimatycznej. Tłumaczymy to funkcją nosa w procesie oddychania. Powietrze przed wprowadzeniem do płuc lepiej ogrzewa się przechodząc przez wąski nos natomiast lepiej schładza się przechodząc przez szerokie komory nosowe. Szeroki nos jest cechą charakterystyczną ludzi zamieszkujących stale w strefie gorącego i wilgotnego klimatu, wąski &#8211; dla klimatu suchego (gorącego i mroźnego).</p>
<p>Znana jest też zależność masy ciała i wzrostu od warunków klimatycznych. Ciężar ciała osób mieszkających w strefie tropikalnej jest średnio mniejszy niż zamieszkujących strefy umiarkowane czy chłodne. Wiąże się to z wielkością powierzchni ciała i utratą ciepła. Wykazano zależność płodności i przyrostu naturalnego od warunków klimatycznych. W temperaturach optymalnych dłużej trwa okres płodności, jak również zwiększa się liczba zapłodnień.                      W rejonach tropikalnych najmniejszą liczbę zapłodnień (skutecznych) zanotowano w szczycie lata, w rejonach chłodnych &#8211; w zimie. W strefach umiarkowanego klimatu maksimum zapłodnień przypada na maj i czerwiec.</p>
<p>Rozwój kultury wpływa hamująco na procesy ewolucji, gdyż człowiek stara się stabilizować środowisko, kształtując je bardziej dogodnym dla siebie. Z drugiej strony przez rozwój cywilizacji, przemysłu, automatyzacji itp. zmienia on swe środowisko w sposób niekorzystny. Stwierdzono, że dzieci z terenów przemysłowych mają mniejszy przyrost ciężaru ciała i wzrostu, mniejszą siłę mięśniową ale większą pojemność płuc (cecha kompensacyjna). Dzieci                        w środowisku wielkomiejskim mają ograniczone możliwości ruchu i naturalnego wysiłku fizycznego, co wiąże się z większą skłonnością do zaburzeń rozwojowych.</p>
<p>Czynniki klimatyczne mogą więc wpływać na człowieka zarówno w sposób korzystny jak                i szkodliwy. Kierunek i sposób oddziaływania środowiska naturalnego na człowieka zależy                w dużej mierze od niego samego.</p>
<p>Niekorzystny wpływ środowiska atmosferycznego na człowieka zależy od jego działalności                  i wyraża się szkodliwym działaniem na organizm zapylonego i zanieczyszczonego środowiska naturalnego. Konsekwencjami pogwałcenia równowagi biologicznej jest powstawanie coraz częściej obserwowanych zaburzeń i schorzeń zwanych chorobami cywilizacyjnymi lub zawodowymi.</p>
<p>Narażenie naszego ustroju na nadmierne działanie niektórych bodźców meteorologicznych, jak np. promieniowania słonecznego, wynikające z niewiedzy lub ignorancji, może być przyczyną zaburzeń i chorób.</p>
<p>Środowisko naturalne, wolne od szkodliwych wpływów naszej cywilizacji, może być wykorzystane do celów leczniczych i profilaktycznych, choć za tym stwierdzeniem nasuwa mi się od razu wątpliwość możliwości znalezienia jeszcze takich miejsc na naszej Kuli ziemskiej.</p>
<p>Podczas konferencji poświęconej światowemu klimatowi, która miała miejsce w 1988r.                      W Hamburgu, przy ustalaniu stanu faktycznego za najważniejszy pojedynczy czynnik wpływający na klimat uznano emisję CO2. W atmosferze znajduje się tylko 0,3% CO2, pomimo to gaz ten odpowiedzialny jest w połowie za nagrzewanie się atmosfery ziemskiej. Od roku 1800 udział CO2 w atmosferze ziemskiej  wzrósł około 20%, co, jak się szacuje, spowodowało wzrost temperatury na świecie  o pół stopnia Celsjusza. Innymi gazami cieplarnianymi są: metan (CH4), tlenki azotu (NOx), fluoro-chloro-węglowodory (freony) oraz tlenek węgla (CO). Uczeni uważają, iż jeśli nie zapobiegnie się takiemu wzrostowi ilości CO2 w atmosferze w ciągu najbliższych 100lat, należy liczyć się ze wzrostem temperatury na świecie o średnio 8oC.                W umiarkowanych, północnych szerokościach geograficznych niewykluczony jest jej wzrost nawet o 16oC.</p>
<p>W ostatnich latach poczyniono znaczne postępy w naukowym poznawaniu zmian zachodzących w naszym klimacie. Streszczenie dokonanego postępu zostało przedstawione                w 1995r. na posiedzeniu grupy roboczej I Międzynarodowego Panelu na temat Zmian Klimatu (IPCC) w Madrycie. Stwierdzono, iż poziom gazów cieplarnianych nadal wzrastał, wzrost koncentracji freonów ustał. Wzrost temperatury od 1860r. został bezspornie udowodniony i tylko po części został spowodowany siłami natury. Efekt cieplarniany w ostatnim czasie wywołał prawdziwą burzę dyskusji w mediach, mówią już o tym nawet politycy. Pomimo efektu cieplarnianego i tendencji do ocieplania się klimatu ziemskiego rozwój tego zjawiska w skali regionalnej jest bardzo różny i tak np. przewidywania kierują się w stronę tezy, iż w najbliższych lat, nam być może jeszcze odległych, w Europie, średnia temperatura może spaść nawet do 11oC co będzie spowodowane zanikiem ciepłego prądu zatokowego tzw. Golfsztromu. Jeszcze inne zmiany mogą nastąpić w oceanach. Wzrastający udział CO2 w atmosferze zdaje się sprzyjać glonom i ich rozwojowi, które tak jak inne rośliny pobierają dwutlenek węgla przekształcając go w biomasę. Więcej glonów zużywa więcej dwutlenku węgla, jednak czy pomoże to nam ograniczyć radykalnie jego ilość w atmosferze &#8211; tego jeszcze nie udowodniono. Ostateczne wyjaśnienie związków zachodzących pomiędzy tymi procesami nie jest obecnie jeszcze możliwe.</p>
<p>Możemy jednak już obserwować pewne zjawiska z tym związane, np. zmiany temperatury w rejonie Pacyfiku. El Nino   to nazwa anomalii klimatycznej, która najpierw na przełomie 1982/83 potem w 1997r. odwróciła wiejące normalnie ze wschodu  na zachód  ciepłe południowo-wschodnie wiatry powodując suszę w południowo-wschodniej Azji oraz opady deszczu i zubożenie rybnych dotąd wód u wybrzeży Ameryki Południowej. Słowo El Nino znaczy po hiszpańsku „dzieciątko Jezus&#8221;. Peruwiańscy rybacy nazwali tak tę anomalię, gdyż występuje ona zawsze w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Nie należy tu zapomnieć o często występujących w ostatnim okresie czasu anomaliach pogodowych związanych z huraganowymi wiatrami na terenie Europy, których skutki mogliśmy sami odczuć.</p>
<p>Omawiając wpływy człowieka na nasze naturalne środowisko nie można zapomnieć         o ozonie. W stratosferze i troposferze, gdzie przebiegają procesy chemiczne co raz bardziej widoczne są oznaki naszej niszczycielskiej działalności. W dolnych warstwach atmosfery zawartość ozonu zwiększa się, w górnych udział ozonu jest znacznie mniejszy co zagraża ochronie przed niebezpiecznymi promieniami ultrafioletowymi. W zależności od rozkładu pionowego (u dołu jest to więcej &#8211; u góry &#8211; mniej) ozon oddziałuje z różną siłą jako gaz cieplarniany.</p>
<p>Najbardziej widoczne są oznaki zmian klimatu w rolnictwie i w ilości wody, jaką niosą rzeki. Na przykład, ilość wody zmniejsza się stale w takich rzekach jak Niger czy Nil. Jeśli na terenach suchych ilość opadów zmniejszy się o 25%, ilość dostępnej wody zmniejszy się o 80%.</p>
<p>Nie muszę tu chyba dodawać o ujemnych skutkach zdrowotnych dla ludzi takich zmian klimatycznych, które w globalnym znaczeniu wpływają na nasz rozwój fizyczny i psychiczny. Uważam, że pod wpływem tych zmian już się zmieniliśmy, nasze organizmy stają się coraz bardziej odporne na negatywne bodźce tworzone przez nas samych. Ciekawi mnie to, czy gdyby udało mi się znaleźć człowieka mieszkającego i wychowanego na odludnej wyspie nietkniętej palcem cywilizacji i gdybym mógł się z nim zamienić miejscami to czy wytrzymałbym hałas ciszy jego świata a on, ciszę mojego miasta.</p>
<p>Bibliografia:</p>
<p>G.F.Fleming  „Klimat &#8211; Środowisko &#8211; człowiek&#8221;  1983, PWRiL<br />
G.D.Roth  „Pogoda i Klimat&#8221; 1998 BLV Munchen<br />
D.Martyn  „Klimaty Kuli Ziemskiej&#8221; PWN  Warszawa 1995<br />
K.Wege  „Pogoda&#8221;  Warszawa  1995, Multico<br />
Wybrane materiały serwisów internetowych</p>
<br />Posted in Uncategorized  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/historiawychowania.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/historiawychowania.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/historiawychowania.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/historiawychowania.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/historiawychowania.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/historiawychowania.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/historiawychowania.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/historiawychowania.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/historiawychowania.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/historiawychowania.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/historiawychowania.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/historiawychowania.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/historiawychowania.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/historiawychowania.wordpress.com/7/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=historiawychowania.wordpress.com&amp;blog=3241866&amp;post=7&amp;subd=historiawychowania&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://historiawychowania.wordpress.com/2008/09/22/wplyw-czynnikow-biogeograficznych-na-rozwoj-czlowieka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b5c479af88cf602b41e9763cd2a086b1?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">deviltech</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Psychoterapia</title>
		<link>http://historiawychowania.wordpress.com/2008/04/10/psychoterapia/</link>
		<comments>http://historiawychowania.wordpress.com/2008/04/10/psychoterapia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Apr 2008 12:22:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>deviltech</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://historiawychowania.wordpress.com/2008/04/10/psychoterapia/</guid>
		<description><![CDATA[Psychoterapia              Po prezentacji czterech głównych szkół psychoterapii zastanowimy się nad koncepcjami ich integracji. W Anglii w latach sześćdziesiątych powstało Stowarzyszenie Integracji Psychoterapii. Zaczęło wydawać czasopismo „Joumal ofpsychotherapy integration&#8221; Poszukuje ono czynników wspólnych różnych szkół psychoterapii, tworzy metateorię uwzględniającą osiągnięcia czterech głównych szkół, tworzy wskazówki jaka psychoterapia jest wskazana przy jakich zaburzeniach. Jerome Frank istotę psychoterapii [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=historiawychowania.wordpress.com&amp;blog=3241866&amp;post=4&amp;subd=historiawychowania&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><b><a href="http://www.e-pedagogika.info/prace-z-pedagogiki.html">Psychoterapia</a>              </b></p>
<p>Po prezentacji czterech głównych szkół psychoterapii zastanowimy się nad koncepcjami ich integracji. W Anglii w latach sześćdziesiątych powstało Stowarzyszenie Integracji Psychoterapii. Zaczęło wydawać czasopismo „Joumal ofpsychotherapy integration&#8221; Poszukuje ono czynników wspólnych różnych szkół psychoterapii, tworzy metateorię uwzględniającą osiągnięcia czterech głównych szkół, tworzy wskazówki jaka psychoterapia jest wskazana przy jakich zaburzeniach.<br />
<span id="more-4"></span></p>
<p>Jerome<b> Frank</b> istotę psychoterapii (niezależnie od szkoły) określił jako „przywracanie</p>
<p>morale&#8221;. Nie ma to nic wspólnego z pojęciem moralności. Chodzi o przywracanie poczucia</p>
<p>własnej wartości. Przywracanie morale przebiega na bazie relacji terapeutycznej.</p>
<p>W psychoanalizie np. najistotniejszym elementem w terapii są procesy przeniesienia i</p>
<p>przeciwprzeniesienia. Terapeuta musi stać się symbolem osoby znaczącej i na niego pacjent</p>
<p>ma przenieść i wyzwolić uczucia do tej pory tłumione. Pacjent ma w ten sposób odreagować</p>
<p>urazy. Terapeuta musi wyzbyć się przeciwprzeniesienia, nie kierować się nim.</p>
<p>W behawioryźmie relacja terapeutyczna ma być typu mistrz- uczeń. Terapeuta planuje</p>
<p>program zmian zachowania, a pacjent realizuje te zachowania.</p>
<p>W koncepcjach poznawczych zwraca się uwagę na rodzaj przeżywanych uczuć. Terapeuta</p>
<p>musi stworzyć okazję do uwolnienia się uczuć.</p>
<p>W koncepcjach humanistycznych uważa się, że jedynym czynnikiem leczącym są warunki</p>
<p>jakie stwarza terapeuta, obdarzanie klijenta empatią, zrozumieniem, akceptacją. W takich</p>
<p>warunkach klijent ma zacząć odróżniać co jest jego potrzebą a co potrzebą narzuconą przez</p>
<p>środowisko.</p>
<p>W terapii bardzo istotnym elementem są uczucia. W psychoanalizie odkrywamy uczucia</p>
<p>tłumione. W behawioryźmie wygaszamy nieadekwatne emocje wzbudzane przez określony</p>
<p>bodziec. W koncepcjach poznawczych podkreśla się znaczenie jakie mają emocje dla</p>
<p>schematów poznawczych.</p>
<p>Terapie systemowe: podczas terapii uświadamia się członkom rodziny emocje jakie</p>
<p>wzbudzają w innych swoim zachowaniem. Potem zaleca się kontynuowanie patologicznego</p>
<p>zachowania. Świadomość patologii własnego zachowania wzbudza wiele emocji (poczucie</p>
<p>winy, lęk). To powoduje, że ludzie szukają nowych wzorców zachowań. W teoriach</p>
<p>systemowych słaby nacisk kładzie się na relacje terapeutyczną. Terapeuta ma nie pozwolić na</p>
<p>włączenie siebie do rodziny, ma nie wchodzić w koalicje z jakimś członkiem, a jeśli wejdzie</p>
<p>to tylko w celu rozbicia patologicznych struktur.</p>
<p>Kontrakt terapeutyczny obejmuje nie tylko zobowiązania finansowe wobec terapeuty, ale i zobowiązania wobec pacjenta (np. o zachowaniu tajemnicy). We wszystkich koncepcjach mamy do czynienia z procesami poznawczymi tzn. Każda forma terapii prowadzi do nabycia nowej wiedzy o sobie, o otoczeniu. W psychoanalizie mamy wgląd (uczucia nieświadome stają się świadome). Wgląd polega też na rozumieniu roli przeżyć życiowych, tego co się z człowiekiem działo. Wgląd to rozpoznanie zależności między impulsami płynącymi ze sfery popędowej a siłami które kontrolują te impulsy z poziomu ego. W psychoanalizie interpretacje są dostarczaniem nowych schematów poznawczych pozwalających wiązać przyczynę i skutek.</p>
<p>W koncepcjach behawioralnych nowa wiedza dotyczy tego jakie wzorce zachowania są powiązane z patologicznymi reakcjami emocjonalnymi. W koncepcjach systemowych nowa wiedza dotyczy patologicznych relacji, wzorów zachowań (triady, utrudnianie separacji).</p>
<p><b>y</b></p>
<p>Każda psychoterapia jest okazją do zmiany zachowania. Człowiek, który zachowuje się w</p>
<p>sposób nieadekwatny, nieskuteczny ma nabyć nowe formy zachowań. W psychoanalizie przepracowuje się problem tzn. skupia się uwagę pacjenta na tramautycznym wydarzeniu, pozwala się wyrazić emocje wywołane traumą. Pacjent ma zakceptować te emocje (tak, byłem skrzywdzony przez własną matkę). Terapeuta akceptuje pacjenta. Uczucia lęku, krzywdy z czasem nie są aż tak silne.</p>
<p>W behawioryźmie pacjent ma nabyć inny sposób percepcji siebie i otoczenia. Nowy sposób</p>
<p>percepcji wpływa na zachowanie.</p>
<p>W terapii systemowej wprowadza się zmianę w system rodziny. Zmiana systemu (relacji w</p>
<p>rodzinie, pełnionych ról) wpływa na członków.</p>
<p>James Prochaska powiada, że czas stworzyć metateorię, która zintegruje różne pomysły w</p>
<p>jedną całość.</p>
<p>Aby skutecznie przeprowadzić psychoterapię trzeba określić rodzaj zmiany jaki chcemy</p>
<p>osiągnąć, jakich objawów chcemy się pozbyć. Rodzaje zmian:</p>
<p>1. zmiana w zakresie objawów</p>
<p>2. zmiany w obrębie relacji interpersonalnych (niektóre relacje międzyludzkie są źródłem zaburzeń które produkują objawy)</p>
<p>3. zmiany w obrębie systemu w jakim żyje człowiek (rodzina, miejsce pracy)</p>
<p>4. zmiany w obrębie intrapsychicznych właściwości</p>
<p>Psychoterapię zaczynamy od diagnozy. Mamy określić co należy zmienić aby pacjent pozbył</p>
<p>się objawów.</p>
<p>Prochaska i Di Clemente zwracają uwagę na etapy psychoterapii:</p>
<p>1. okres chaosu</p>
<p>2. okres namysłu, rozpoznania związków &#8211; contemplation (z ang. rozważanie, przypatrywanie się)</p>
<p>3. okres zmian</p>
<p>4 okres utrzymania związku</p>
<p>Okres chaosu to przede wszystkim przekonywanie pacjenta do tego aby wszedł w proces</p>
<p>psychoterapii. Trzeba wzbudzić zaufanie, przekonać klijenta że powodem zaburzeń są jego</p>
<p>właściwości osobiste. Zwykle ludzie przychodzą do terapii i mówią, że mąż jest paskudny,</p>
<p>sąsiad okropny, dzieci niedobre. Pacjenci twierdzą, że przyczyny ich zaburzeń są na</p>
<p>zewnątrz, że padają ofiarą zbiegu okoliczności, przypadku. Pierwszy okres kończy się gdy</p>
<p>pacjent zaczyna myśleć, że on także ma wpływ na to co dzieje się w jego życiu.</p>
<p>Okres contemplation (namysłu) polega na odreagowaniu emocji, na przekształcaniu</p>
<p>patologicznych przekonań, na dostrzeżeniu patologii w swoim zachowaniu.</p>
<p>Okres zmian: pacjent po uzyskaniu wglądu zaczyna spontanicznie wprowadzać różne zmiany.</p>
<p>Terapeuta musi tak planować wprowadzanie zmian aby nie było niepowodzeń.</p>
<p>Niepowodzenia na tym etapie uruchamiają system zaprzeczeń, tłumień. Pacjent wraca do</p>
<p>okresu z przed terapii. Zalecane zmiany mają być konkretnym zachowaniem np: dziś po</p>
<p>południu porozmawiasz z żoną o swojej pretensji z przed 20 lat. Nie można dawać ogólnych</p>
<p>wskazówek np. od jutra będziesz spokojniejszy. Trzeba zwracać uwagę czy zalecane</p>
<p>zachowanie jest możliwe do zrealizowania przez klijenta. Należy zalecać zachowania, które</p>
<p>przyniosą bezpośredni efekt.</p>
<p>Nowe schematy reagowania po zakończeniu terapii nie są silnie utrwalone. W wyniku zaistnienia trudnych sytuacji może powrócić niefunkcjonalne zachowanie. Zdarza się, że po zakończeniu terapii pacjent ma nasilenie objawów. Dlatego zalecana jest terapia podtrzymująca. Ma ona zapobiegać nawrotom. Szczególnie ważna jest u osób uzależnionych,</p>
<p>chorych na schizofrenię, neurotyków. Dzięki terapii podtrzymującej pacjenci mają okazję powrotu do terapeuty.</p>
<p>Ciarkin i Lary Beutler mają inny pomysł na integrację psychoterapii. Uważają, że jest tyle szkół psychoterapii bo przyczyny zaburzeń psychicznych różne i nie można tych przyczyn sprowadzić do jednego systemu zmiennych np. konfliktów nitrapsychicznych. Istnieje wielość źródeł z których płyną zaburzenia.</p>
<p>Ludzie się zmieniają, zaburzenia się zmieniają. Koncepcja Freuda nie przystaje już do współczesnego człowieka. W dobie panseksualizmu mamy więcej zaburzeń wynikających z nadmiernego rozbudzenia potrzeby seksualnej niż z powodu jej wyparcia. Istnieje nieustanna potrzeba doskonalenia teorii zaburzeń. Terapeuta winien być elastyczny, znać założenia i techniki różnych szkół. Terapię należy dopasowywać do problemów pacjenta tzw. matching (z ang. dopasować, zharmonizować).</p>
<p>Ciarkin mówi, że winna być zasadnicza różnica w prowadzeniu terapii o różnych grupach zaburzeń. Np. w ciaustrofobii nie ma sensu posługiwać się psychoanalizą i szukać urazu w dzieciństwie, jeśli mamy wyraźną przyczynę zaburzenia w niedalekiej przeszłości. Przy doborze terapii ważne są właściwości osobiste pacjenta. Jeden potrzebuje terapeuty dyrektywnego, a drugi wręcz przeciwnie. Dla jednego lepsza będzie psychoterapia grupowa, inny zgodzi się tylko na indywidualną.</p>
<p>Ważne są właściwości środowiska w jakim żyje pacjent, jakie potencjały daje otoczenie. Inny rodzaj terapii stosuje się gdy pacjent nie ma rodziny, gdy ma rodzinę ale patologiczną. W roku 1992 amerykanie obchodzili stulecie psychoterapii. Zastanawiali się jaka psychoterapia będzie w przyszłości. Doszli do następujących wniosków:</p>
<p><i>*t*</i> psychoterapia będzie krótkoterminowa (ze względu na koszty)</p>
<p><i>*t*</i> psychoterapie przestaną uprawiać osoby wysoko wykwalifikowane (lekarze, psychologowie). Będą to robić pielęgniarze, pracownicy socjalni</p>
<p><b>*&gt;</b> może człowieka zastąpi komputer. Są próby pisania programów terapeutycznych. Istnieje już możliwość podjęcia terapii przez sieć.</p>
<p>W trosce o ochronę konsumenta Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne postanowiło na zlecenie rządu dokonać oceny poszczególnych kierunków psychoterapii. Eksperci przeglądali prace naukowe badające skuteczność różnych terapii opublikowane w amerykańskich czasopismach. Wynik raportu był szokujący. Okazało się, że tylko niewielka ilość badań spełniała wymagania metodologiczne. Z raportu wynikało, że jedyną skuteczną metodą są terapie behawioralne. Najsłabiej wypadła psychoanaliza. Zaczęto podważać sensowność tego raportu. W efekcie badania mają być powtórnie przeanalizowane. W USA efekty psychoterapii są weryfikowane przez instytucje ubezpieczające. Sporządza się kontrakt na 9 sesji i po tych 9 sesjach terapeuta opisuje efekty. Jest też specjalne narzędzie do badania efektów. Po raporcie towarzystwo albo pozwała na kontynuowanie terapii, albo nie daje $.</p>
<p>Europejskie Towarzystwo Psychoterapii opracowało standardy psychoterapii. Roth napisał książkę „What works for whom?&#8221; Jaka psychoterapia dla kogo. W polskich standardach jest zapisane, że psychoterapia jest metodą z wyboru w leczeniu zaburzeń nerwicowych, zaburzeń rozwoju i zaburzeń pod postacią somatyczną. Psychoterapia jest metoda pomocniczą w leczeniu innych zaburzeń np. uzależnień. Polskie Towarzystwo Psychologiczne szkoli na psychoterapeutów tylko psychologów. Polskie Towarzystwo Psychiatryczne szkoli na psychoterapeutów psychologów, lekarzy, pielęgniarki lub innych pracowników ośrodka psychoterapeutycznego zatrudnionych co najmniej od 5 lat.</p>
<br /><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/historiawychowania.wordpress.com/4/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/historiawychowania.wordpress.com/4/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/historiawychowania.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/historiawychowania.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/historiawychowania.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/historiawychowania.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/historiawychowania.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/historiawychowania.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/historiawychowania.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/historiawychowania.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/historiawychowania.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/historiawychowania.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/historiawychowania.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/historiawychowania.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/historiawychowania.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/historiawychowania.wordpress.com/4/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=historiawychowania.wordpress.com&amp;blog=3241866&amp;post=4&amp;subd=historiawychowania&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://historiawychowania.wordpress.com/2008/04/10/psychoterapia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b5c479af88cf602b41e9763cd2a086b1?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">deviltech</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Psychoterpia 3</title>
		<link>http://historiawychowania.wordpress.com/2008/04/02/psychoterpia-3/</link>
		<comments>http://historiawychowania.wordpress.com/2008/04/02/psychoterpia-3/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Apr 2008 12:26:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>deviltech</dc:creator>
				<category><![CDATA[Psychologia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://historiawychowania.wordpress.com/2008/04/02/psychoterpia-3/</guid>
		<description><![CDATA[     Psychoterapia Szkoła psychoanalityczna i poznawcza odwoływały się trochę do tego samego sposobu myślenia tzn. do takiego, że zachowanie człowieka jest w dużej mierze ukształtowane pewnymi strukturami, które wg psychoanalizy kształtują się dosyć wcześnie w rozwoju indywidualnym i kształtują się one w wyniku pewnych doświadczeń życiowych związanych przede wszystkim z osobami znaczącymi. Jeżeli ktoś od [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=historiawychowania.wordpress.com&amp;blog=3241866&amp;post=6&amp;subd=historiawychowania&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>     Psychoterapia</p>
<p><u>Szkoła psychoanalityczna i poznawcza</u> odwoływały się trochę do tego samego sposobu myślenia tzn. do takiego, że zachowanie człowieka jest w dużej mierze ukształtowane pewnymi strukturami, które wg psychoanalizy kształtują się dosyć wcześnie w rozwoju indywidualnym i kształtują się one w wyniku pewnych doświadczeń życiowych związanych przede wszystkim z osobami znaczącymi. Jeżeli ktoś od np.: 7 &#8211; 8 roku życia był z osobą, która kocha tylko siebie, to<br />
<span id="more-6"></span> już mu tak zostanie do końca życia- chyba że się podda psychoanalizie to będzie tego bardziej świadomy, że kocha siebie i nie będzie musiał opowiadać, że kocha innych bardzo mocno, a tak naprawdę kocha siebie. W przypadku <u>koncepcji behawioralnych i poznawczych</u> dotyczy to podobnych mechanizmów, tyle tylko, że one się inaczej rozwijają, mianowicie mówiło się tam, że to co decyduje o zachowaniu człowieka to są również pewne struktury psychiczne- tylko, że one były nie tyle w osobowości jak w psychoanalizie, w relacji struktur ED-EGO i SUPEREGO- że natomiast tak naprawdę co wyznacza zachowanie człowieka to struktury poznawcze. Te struktury poznawcze to jest pewna wiedza połączona z emocjami, bo to jest wiedza dystryktywna, ewaluatywna- głównie się ona sprowadza do dwóch wymiarów : wiedza o sobie i wiedza o środowisku, otoczeniu. W efekcie ta wiedza ma taki charakter pewnego układu odniesienia: każde zdarzenie bieżące jest percepowane, spostrzegane potem przekształcone, dopasowywane do schematów poznawczych i efekt tego dopasowania może być różny od realnych spostrzeżeń, ponieważ w zależności od tego jaka jest samoocena jednostki, jaka jest ocena innych, jakie ma przekonania- to decyduje się o podjęciu określonego działania w reakcji na zdarzenie psychiczne i zewnętrzne.</p>
<p align="center"><b>SZKOŁA HUMANISTYCZNA</b></p>
<p>Humaniści (zwłaszcza<b> Rogers)</b> mówili, że te oba klasyczne do tej pory kierunki wyjaśniające zachowania człowieka są zbyt mechanicystyczne, deterministyczne. Rogers mówi, że to nie jest tak, że środowisko tak bardzo wpływa na kształtowanie cech osobowości(tak jak chciał Freud) na te struktury poznawcze jakie się kształtują w życiu, ale <u>tak naprawdę to jak zachowuje się człowiek, myśli, czuje zależy od pewnej zdolności samorozwoju. Mianowicie każdy człowiek ma pewien potencjał wrodzony, mechanizm (bliżej nie opisany przez Rogersa), który sprawia, że ma taki motor wewnętrzny, który go pcha przez życie w kierunku doskonalenia się . zdobywania coraz lepszych efektów mierzonych poziomem satysfakcji.</u> Czyli chodzi tu o zdolność do „smaku życia&#8221;-ten smak to przyjemność, bądź uczucia nieprzyjemne, których doświadcza każdy z nas w różnych zdarzeniach. I ta zdolność do satysfakcji, do oceniania tego co jest dla mnie dobre, a co złe- to jest zdolność nam dana. Stąd idealnie rzecz <u>biorąc człowiek w swoim zachowaniu powinien kierować się przede wszystkim subiektywnymi doświadczeniami tego co jest dla niego dobre, a co złe.</u> Jeżeli jest dobre to powtarza zachowania, jeżeli sprawiają nam przykrość- to ma tendencje do ich unikania i poszukiwania tych dobrych. Jeżeli tak to głównym mechanizmem wyzwalającym zachowanie człowieka są emocje, przeżycia emocjonalne, które są drogowskazem.</p>
<p><b>Na czym polega zatem patologia?</b> Ona zdarza się zawsze wtedy, <u>jeżeli jednostka zaczyna się kierować w swoim zachowaniu nie tym co jest dla niej dobre czy nieprzyjemne, a tym co inni uważają za dobre dla niej.</u> To nie jest jeszcze problem, jeżeli rodzice uważają, że dziecko powinno zachowywać się w określony sposób, bo jest to zgodne z normami, z celami, które rodzice wyznaczyli dla swojego dziecka bazując na swoim doświadczeniu. Problem zaczyna się wtedy kiedy dziecko czy dorosły człowiek przestaje być świadomy faktu, że kieruje się odczuciami, emocjami innych, a nie własną miarą satysfakcji z tego co robi w życiu. <u>Takie zatarcia w świadomości zdolności do odróżniania miedzy tym co jest moja przyjemnością, a co jest przyjemnością narzucona przez otoczenie Rogers nazywał to zaburzeniami świadomości,</u> które w klasycznym ekstremalnym rozumieniu przejawiają się np.: w tym co się zdarza w schizofrenii , gdzie mówi się o tzw. rozszczepieniu jaźni, istnieniu dwóch rodzajów świadomości (świadomość świata psychotycznego, urojonego, świadomość realna doświadczenia w realnych sytuacjach). Do zaburzeń świadomości</p>
<p>pochodzi <u>w wyniku braku bezwarunkowych akceptacji.</u> Rogers zakłada, że dziecko, także dorosły-może kierować się własnymi odczuciami, oceną co jest dla niego dobre, a co złe w takich sytuacjach, kiedy otoczenie dostarcza mu akceptacji polegającej na tym, że nie stawia mu żadnych warunków (kocham moje dziecko niezależnie od tego czy ono dobrze czy źle się uczy itd.) Potrzeba akceptacji jest tak silna i ważna, że jednostka jest w stanie nie do końca świadomie zrezygnować z posługiwania się, w ocenie swoich zachowań w ocenie satysfakcji którą przeżywa, miarami które są jej dane, indywidualne. Najsilniej ten proces zdarza się w dzieciństwie, ale każdej sytuacji to może wystąpić. W efekcie takich ukształtowanych zaburzeń świadomości, zatarcia rozeznania dochodzi do zachowań, które nie przynoszą satysfakcji jednostce i otoczeniu. Wtedy człowiek podejmuje wiele dla niego nie satysfakcjonujących działań i musi udawać i cieszyć z rzeczy które nie są dobre dla niego- co sprawia, że jest nieskuteczny, nie przeżywa prawdziwej satysfakcji , przeżywa napięcie psychiczne, zaczynają się lęki, objawy depresyjne, a nawet objawy psychotyczne, jako rodzaj ucieczki przed presją własnych uczuć.</p>
<p><b>Jeżeli tak rozumiemy patologię , to jak wygląda psychoterapia w tym kierunku?</b> <u>Polega ona na odwróceniu tej relacji miedzy narzucona świadomością co jest dla mnie dobre, a co złe i powrotem do tego co jest wrodzone człowiekowi..</u> polega na uczeniu się korzystania z doświadczeń organizmicznych, korzystania w wyznaczaniu moich własnych zachowań.</p>
<p>Jeżeli tak, to podstawowym czynnikiem, który jest leczony wobec osób z zaburzeniami psychicznymi jest<b> nowy rodzaj relacji z drugim człowiekiem</b> (w tym wypadku z terapeutą) czyli specyficzny sposób relacji terapeutycznej. Na czym on polega? Po pierwsze na tym, że <u>terapeuta ma stworzyć warunki do tego, żeby pacjent doświadczał czegoś co mu zabrakło wcześniej, czyli bezwarunkowej akceptacji,</u> żeby mógł doświadczyć tego, że terapeuta go nie ocenia, nie mówi mu co jest dla niego dobre, a co złe. Terapeuta mówi tylko: „mhy&#8221; , czyli OK., w porządku- niezależnie od tego, co pacjent mówi. Wszystko co robimy jest OK.: czy nam jest ze sobą dobrze, czy źle, czy się nam podoba czy nie- to wszystko jest OK. bezwarunkowej akceptacji terapeuta musi się nauczyć mając do czynienia z ludźmi złymi, słabymi, którzy w swoich zachowaniach bywają agresywni, albo ulegli, zależni. Terapeuta musi pokazać, że zaakceptuje takie zachowanie, że musi i chce zaakceptować.</p>
<p>Drugi ważny warunek w relacji terapeutycznej-<b> empatia,</b> <u>zrozumienie drugiego człowieka polegające na tym. że ja przyjmuje perspektywę subiektywną tego pacjenta.</u> Ludzie nam bardzo często przedstawiają różnego rodzaju interpretacje swoich własnych zachowań, próbują używać dziesiątków mechanizmów obronnych, które polegają na tym, że jednostka zniekształca motywy swoich działań, żeby wypaść w lepszym świetle, żeby uzyskać lepszą ocenę na zewnątrz. Cały ten fałsz wynikający z mechanizmów obronnych bierze się stąd, że nie spodziewamy się, że ludzie nas zaakceptują i zrozumieją takimi jakimi naprawdę jesteśmy. Pacjent w relacji terapeutycznej ma mieć okazję do tego, żeby odrzucić wszystkie mechanizmy (w psychoanalizie były to mechanizmy obronne, w psychologii humanistycznej mechanizmy zaprzeczeń- ta różnica polega między innymi na tym, że zaprzeczenia są często świadomymi działaniami, a mechanizmy obronne jako rzecz automatyczna, nieświadoma). W psychologii humanistycznej zwraca się uwagę na większy poziom świadomości własnych zaprzeczeń, co daje dodatkowo poczucie dyskomfortu jednostce, ponieważ ona wie, że zachowuje się w sposób taki, że musi oszukiwać, grać itd. <u>Ta empatia polega na tym, że żeby zrozumieć jakieś zachowania człowieka, to musimy przyjąć, że ta osoba miała racje.</u> Terapeuta ma zachować się: „rozumiem&#8221; &#8211; że ty nie miałeś innego wyjścia, że musiałeś się tak zachowywać. To nie jest chore (to zachowanie)- ono jest normalne w takim sensie, że ludzie na ogół starają się postąpić zgodnie z motywami, których są świadomi, postępują tak, jak rozumieją rzeczywistość. Empatia- to znaczy , że ja rozumiem subiektywny punkt widzenia człowieka na sprawy, motywy jego własnego zachowania (niekoniecznie słusznego obiektywnie).</p>
<p>Kolejna ważna rzecz w relacji terapeutycznej to<b> ciepło</b> (nie do końca określone jasno). Rzecz głównie sprowadza się do tego, żeby <u>nie okazywać uczucia w sensie: nie reagować emocjonalnie na to co się dzieje, ale reagować głównie reakcjami pozytywnymi:</u> wtedy kiedy pacjenci nas złoszczą, irytują, kiedy chcemy ich potępić za ich zachowania- my musimy coś zrobić, żeby tych uczuć nie okazywać pacjentowi. W tej koncepcji wymyślono super wizję: jeżeli masz złe uczucia wobec pacjenta to idź i zrób coś z tymi uczuciami ale na zewnątrz, a nie wobec pacjenta.</p>
<p>Czwarty warunek w relacji terapeutycznej to jest<b> podkreślenie, zachowanie zasady otwartości terapeuty.</b> <u>Terapeuta ma obowiązek prezentowania swojej własnej osoby:</u> odmienności, podobieństwa, ma okazywać swoje uczucia, ale nie po to, żeby wpłynąć na pacjenta, ale po to, żeby mu powiedzieć: widzisz, ja jestem inny i nie możesz brać ze mnie przykładu, ty nie możesz się ze mną porównywać, ani ja z tobą- to jest spełnienie kolejnego warunku ważnego w rozwoju człowieka-mianowicie, że ty sam masz kierować się swoimi ocenami co jest dla ciebie dobre i złe, a ja również mam prawo do tego, żeby się kierować moimi ocenami. Jest to rodzaj modelowania pokazującego odrębność jednostki- tak by powiedzieli behawioryści i terapeuci poznawczy. Rogers mówił w teorii, że jedynym zdrowym motywem zachowania człowieka jest kierowanie się własną oceną tego co jest dla mnie dobre a co nie dobre.</p>
<p>Jeżeli zostaną spełnione te 4 warunki w relacji terapeutycznej to to już wystarczy do zmiany terapeutycznej, ponieważ w wyniku <u>tego pacjent analizując swoje doświadczenia życiowe, co przeżył</u> (główną treścią spotkań terapeutycznych są uczucia przeżywane przez pacjenta) <u>będzie odkrywał coraz więcej co jest dla niego dobre, zacznie doświadczać (zarówno w relacji z terapeuta, ale także w ocenie tamtych swoich dawnych doświadczeń życiowych), te emocje które są jego emocjami.</u> Emocje są miarą i podstawowym motywem ludzkiego zachowania.</p>
<p>Ta koncepcja to jest odniesienie do indywidualizmu, do kierunku filozoficznego, który ma swoje odniesienia do personalizmu itd. To jest typowe dla kultury amerykańskiej, północnoamerykańskiej, gdzie jednostka jest najważniejszym elementem, wszystko to co jest tworzone (prawo, normy itd.) to z myślą o rozwoju jednostki, o daniu jej przestrzeni do tego, żeby mogła się rozwijać itd.</p>
<p>Koncepcje humanistyczne także podlegały zmianom. Sam Rogers w ostatnich latach zaczął tworzyć wizje idealnego człowieka, warunki jakie musi spełniać człowiek, żeby stać się idealnym. To pokazało, że ten pierwszy pomysł był dobrym, ale pod warunkiem, że się będzie zmierzało do pewnego idealnego wzorca: człowiek musi być dobry, użyteczny społecznie, musi się liczyć z innymi osobami, bo one też mają prawa itd.</p>
<p align="right"><u>Inna odmianą koncepcji humanistycznych były różne pomysły,  które mieli</u></p>
<p><b>egzystencj aliści,</b> sięgający do podstaw filozofii egzystencjalnej: wykorzystujący pewne twierdzenia dla rozumienia psychopatologii, a w konsekwencji dla rozumienia sposobów, jak tę psychopatologię usuwać.<b> Jaspers-</b> głównie starał się przenieść tezy filozofii egzystencjalnej na grunt psychopatologii.<b> Wiktor Franki, Irwin Ja&#8230;&#8230;&#8230;, Kazimierz Popielski-</b> oni uważają,</p>
<p>że (w przeciwieństwie do tego co mówił Rogers) to nie jest tak optymistyczne, że każdy z nas ma taki motorek popychający człowieka do samorozwoju i to do dobra.</p>
<p>Egzystencjaliści mówią, że tak jest niekoniecznie, ponieważ <u>życie jest okrutne.</u> Nie wiadomo dlaczego tak jest, ale niewątpliwie istnienie każdego człowieka jest wpisane w<b> <u>pewne warunki,</u></b> których przeskoczyć nie można.</p>
<p>Pierwszym takim warunkiem jest fakt, że <u>życie ludzkie jest skończone</u> i w związku z tym u podłoża większości lęków, które człowiek przezywa- to jest lęk przed śmiercią, przed skończonością istnienia.</p>
<p>Drugi fakt obiektywnie potwierdzony, że <u>człowiek jest samotna wyspa</u> tzn. każdy z nas jest sam, niezależnie od tego jak dużo ludzi mamy wokół siebie, wszystkie sprawy ostatecznie musimy załatwiać na własną odpowiedzialność.</p>
<p>Trzeci fakt wpisany w nasze istnienie <u>to w gruncie rzeczy życie nie ma sensu,</u> że jedną z najważniejszych motywacji dla których podejmujemy szereg działań jest poszukiwanie sensu: po co ja żyję? Franki powiadał, że taka świadomość na temat braku sensu życia najczęściej dopada nas w czasie weekendu, gdy nie mamy nic do roboty („niedzielna nerwica&#8221;) dopada nas lęk, depresja, niepokój, napięcie- i to jest powodem tego, że dochodzi do naszej świadomości pytanie o sens życia.</p>
<p>Jeżeli takie jest istnienie człowieka, <u>to świadomość tego jest jedynym sposobem na to. żeby żyć w sposób satysfakcjonujący,</u> mianowicie, że ja wiem, że ja umrę- to oznacza także, że ja będę chorował, będę coraz mniej sprawny, że będą ograniczenia związane z etapami rozwoju itd. Ta</p>
<p>świadomość rodzi niedobre uczucia: lęk, przykrość, smutek, napięcie. Żeby temu zapobiegać ludzie <sup>r</sup> sobie wymyślają jak zaprzeczyć ograniczeniom istnienia. Człowiek który zaprzecza, że życie jego jest ograniczone, że dopadną go choroby, może rozwinąć u siebie objawy nerwicy hipochondrycznej -człowiek czuwa nad swoim organizmem, zdrowiem (nadsłuchuje każde strzykniecie, bicie serca, ból głowy, uczucie zmęczenia- to jest rozumiane jako sygnał o nadchodzącej chorobie- im więcej chodzę do lekarzy, tym więcej mają niepokojów). Dla takich ludzi sensem życia staje się pogoń za zdrowiem, a właściwe ucieczka przed potencjalna chorobą i zagrożeniem.</p>
<p>Są ludzie, którzy w obliczu takiego faktu, że są same i że to co robią to jest ich odpowiedzialność- to jest z jednej strony miłe, ale dopóki ponosi się pozytywne skutki swojej działalności. Żeby zaprzeczyć temu, że to nie ja ponoszę odpowiedzialność, to może się rozwinąć niepokój, który często prowadzi do patologii polegających na objawach depresyjnych, które są przesadną postawą nadmiernego krytycyzmu wobec siebie; to są ludzie, którzy głównie pamiętają przykre wydarzenia, głównie sobie przypisują odpowiedzialność, widzą przyszłość w perspektywie negatywnej. Dlaczego to jest ucieczka? Ponieważ my mówimy wtedy: ja jestem chory- to nie dlatego, że ja jestem za to wszystko odpowiedzialny, tylko moja choroba, depresja sprawia, że ja muszę tak myśleć, że taki mój los. Poszukiwanie sensu życia, niepokój z tym związany rodzi szereg patologicznych konsekwencji np.: urojenia wielkościowe i inne, które dają złudzenie, że moje życie jest wyjątkowe, że zostałem posłany po to, żeby wykonać dzieło itd.</p>
<p>Psychoterapeuci wywodzący się z tych kierunków <u>nie zaproponowali specjalnych technik, które miałyby umożliwić człowiekowi świadome życie z jego pragnieniami,</u> życie które by było bardziej dla niego satysfakcjonujące. To co podkreślają to to, że psychoterapia to jest dążenie do zaakceptowania ograniczonego istnienia, jednocześnie dążenie do tego aby każdy człowiek mając świadomość wszystkich ograniczeń spróbował znaleźć sobie taki rodzaj życia, który nada mu jakichś sens.</p>
<p>Podsumowując tę całą imprezę związaną ze szkołami humanistycznymi podkreślić trzeba, że ta <u>forma psychoterapii nie znalazła szerszego zastosowania w leczeniu zaburzeń patologicznych.</u> Jest ona niekiedy szkodliwa do leczenia osób z zaburzeniami psychotycznymi (nerwice lękowe, zaburzenia depresyjne, uzależnienia). Nie znalazła ona zastosowania przede wszystkim dlatego, że te teorie są świetne dla rozumienia rozwoju człowieka zdrowego, świetne kiedy je zastosujemy jako pomoc w rozwoju. Znalazła swój wyraz w tzw. wspomaganiu rozwoju- treningi uwrażliwienia, treningi interpersonalne, poszerzanie swojej świadomości, technologie związane ze sposobem radzenia sobie z trudnościami, stresem itd.</p>
<p align="left"><b>TEORIE SYSTEMOWE</b></p>
<p align="left"><b>Twórcy: Gregory Baytson, Jane Halley, Wirginia Sat&#8230;&#8230;.. , Poi Waziawick,</b></p>
<p align="left"><b>Don Jackson</b> &#8211; lata 50-60te początek. W tej chwili są bardziej rozwijane w Europie niż w St. Zjednoczonych.</p>
<p><b>Jak próbowali oni rozwiązać problem nieskuteczności dotychczasowych działań psychoterapeutycznych?</b></p>
<p>Oni uważali, że psychoanaliza nie może być metodą skuteczną bo-1. Trwa strasznie długo, 2.- dotyczy tylko i wyłącznie oddziaływań na jednostkę &#8211; gdy tymczasem okazuje się, że w dużej mierze <u>te zachowania są wyznaczone kontekstem społecznym,</u> w jakim jednostka funkcjonuje. Ten kontekst jest rozumiany jako rola, którą jednostka otrzymuje, albo podejmuje w różnych grupach społecznych i właśnie rola wyznacza zachowania jednostkowe.</p>
<p>To że role są wyznacznikiem zachowań jest związane z naturą systemu: <u>każdy człowiek funkcjonuje tylko i wyłącznie w określonych systemach.</u></p>
<p>Podstawowym systemem jest<b> rodzina.</b> Każdy system powstaje po to, żeby zrealizować określone zadania. <u>Rodzina ma 2 rodzaje zadań,</u> do których jest powoływana i fakt realizacji tych zadań wyznacza rodzaj zachowań, które członkowie rodziny muszą spełniać.</p>
<p>Pierwszym zadaniem jest<b> zaspokajanie potrzeb indywidualnych rodziny_np.:</b> potrzeba miłości, bezpieczeństwa, rozwoju. Po to żeby te potrzeby mogły być zaspokojone potrzebny jest instytucjonalny zapis praw, zasad, które mają prowadzić do zaspokojenia tych potrzeb. Żeby zaspokoić potrzebę miłości to nie wystarczy kogoś kochać czy być kochanym, ale trzeba też spełniać określone zobowiązania, których musi się podjąć dwoje kochających się wzajemnie ludzi. Te zobowiązania są różne w różnych kulturach. Np.: zasada: kochać aż do śmierci współmałżonka- to „gwarancja&#8221; małżeństwo jako instytucja gdzie składamy sobie wzajemnie obietnicę. Do roli jest przypisany określony rodzaj zachowań. Rolą żony jest dostarczanie członkom rodziny przeżyć emocjonalnych. Dzieci służą rodzicom przede wszystkim do zrealizowania niezaspokojonych potrzeb, planów życiowych itd., dzieci są delegowane do tego, żeby zrobiły to, czego nam się nie chciało. Niezależnie od tego w jakim jesteśmy wieku to relacja między dzieckiem a rodzicem jest zawsze prawie taka sama. Jeżeli wchodzimy w rolę męża, żony- to inaczej się tę rolę pełni niż w relacjach z rodzicami. Inaczej się zachowujemy na różnych etapach rozwoju rodziny. Drugą rzeczą są zasady. One są czasem uniwersalne ale najczęściej to co wyznacza zachowanie człowieka w danej rodzinie jest uwarunkowanie zasadami jakie są wypracowane w tej rodzinie.</p>
<p>Drugim ważnym sensem istnienia rodziny jest to, że<b> ta rodzina ma zadania, które są jej zadane przez społeczeństwo,</b> przez inne grupy społeczne. Rodzinę się zakłada po to, żeby zrealizować pewne zadanie: <u>urodzenie i wychowanie dzieci.</u> Tu też są pewne zobowiązania, zasady. Gdyby nie te zasady, że rodzice muszą kochać swoje dzieci, to wielu rodziców zaniedbywałoby dzieci. Musi być zasada która zobowiązuje rodziców (kodeks rodzinny). To wszystko jest po to, żeby zwrócić uwagę na to, że nasze zachowanie w gruncie <i>rzeczy</i> musi być wyznaczone systemem ponieważ człowiek nie żyje po to, żeby mieć przyjemność, ale żeby zrealizować swoje zadanie mu dane.</p>
<p><b>Jeżeli tak jest, że rola i zasady określające funkcjonowanie tej roli wyznaczają zachowanie człowieka, to jak powstaje patologia?</b> Jedynymi przyczynami patologicznych zachowań jest <u>niefunkcjonalność</u> systemu rodzinnego. <u>Niefunkcjonalność jest uwarunkowana nie cechami jednostki, ale rodzajem ról i rodzajem zasad, które zostały przyjęte w tej rodzinie.</u> Różni autorzy wymyślali różne zaburzenia ról i zasad, które są źródłem patologii.</p>
<p>Wszystko to co było mówione do tej pory podlega zmianie i ta zmiana dokonuje się najczęściej poprzez negocjacje. Jeżeli popatrzymy na etapy funkcjonowania rozwoju rodziny to zobaczymy,<b> że</b> np.: role rodziców zmieniają się wraz z rozwojem rodziny, z etapami rozwoju. Kiedy jest para bez dzieci to obowiązują inne zasady, małżonkowie są skoncentrowani głównie na sobie, głównie domagają się nawzajem opiekowania się sobą itd., ale także są zobowiązani do tego, żeby się przygotować do roli rodziców- zagwarantować warunki materialne do narodzenia się dziecka, małżeństwo powinno już mieć za sobą etap negocjowania zasad, które będą rządziły- bo jeżeli nie to problemy małżeńskie będą rozwiązywane przy pomocy dzieci. Te dzieci pojawią się nie po to, żeby je wychować, zapewnić im rozwój itd., ale po to żeby rozwiązać problem małżeński.</p>
<p><b>Jane Halley</b> powiada, że jednym ze źródeł patologii jest tworzenie tzw.<b> patogennych koalicji,</b> gdzie jest matka, ojciec i dziecko. Ta matka i ojciec jest równocześnie żona i mąż. Ten rodzaj relacji i wszystkie problemy które się dzieją mogą być rozwiązywane skutecznie tylko i wyłącznie przy użyciu tych dwóch osób. Tu obowiązuje inna zasada rządząca relacją inne normy np.:</p>
<p>że współżycie seksualne odbywa się tylko miedzy żoną i mężem, a nie w relacji z dzieckiem. Halley powiada, że rozwiązywanie problemów dzieci to jest także rodzaj relacji między matką a ojcem, ponieważ to oni są odpowiedzialni za to co się z dzieckiem dzieje (na pewnym etapie życia).</p>
<p><u>Włączanie dziecka do rozwiązywania problemów pełnienia funkcji matki i pełnienia funkcji ojca jest przykładem<b> patologicznej triady</b></u> . Patologiczna triada powstaje w następujących warunkach: <u>wtedy kiedy problem miedzy para osób pełniących określoną role w rodzinie zaczyna </u>rozwiązywać problemy swoje (zwłaszcza problemy antagonistyczne, wtedy kiedy oni mają konflikt</p>
<p>w pełnieniu swoich <u>ról) przez wciąganie kogoś z innego pokolenia</u> (dziecko, babcia, dziadek itd.). przykładem może być problem spędzania czasu wolnego przez małżonków. Czas wolny jest okazją, żeby ludzie byli ze sobą, dla siebie. Mąż chodzi na ryby, żona tego nie akceptuje i podejrzewa męża o zdradę. Wysyła więc dziecko razem z mężem na te ryby, tutaj nikt nie ma korzyści: dziecko nie chce chodzić razem na te ryby bo tego nie lubi, ojciec też chciałby mieć spokój na rybach i żona też nic z tego nie ma, bo i tak nikt jej nie przytuli itp. w tym momencie. Inny przykład: kobiecie która unikała zbliżenia z mężem i włączała w to dziecko delegowała je żeby znaleźć uzasadnienie dlaczego ona musi spać z dzieckiem, a nie z mężem, bo dziecko się boi ciemności, bo budzi się w nocy, bo chce pić w nocy itd.</p>
<p>Mówi się, że <u>system rodzinny ma swoje kryzysy, problemy z rolami, zasadami i nie rozwiązywanie tych kryzysów sprawia, że używa się choroby jako czynnika utrzymującego rodzinę. </u>Przykład: często takie rozumienie anoreksji jest pokazanie, że anoreksjajest utrzymywaniem dziecka w takiej roli, żeby należało je karmić jak niemowlę- to jest jedyny sens.<b> Minuchin</b> powiada, że są takie rodziny, które tworzą problem, rodzice muszą znaleźć w rodzinie dla którego ta rodzina musi trwać, bo już inne powody wygasły, albo nie tyle wygasły co rodzina nie zdążyła się zaadoptować do zmieniającej się roli np.: do takiej roli gdzie dziecko zaczyna być dorastające i rodzice nie wypracowali sobie umiejętności bycia rodzicem dziecka dorastającego tzn. takiego dziecka, które ma potrzeby większej autonomii, samodzielności itd. Rodzice reagują lękiem, co oni będą robić, co tu się będzie działo. Np.: małżeństwo gdzie dawno już małżonkowie nie potrafią się porozumieć, zaspokoić- to małżeństwo trwa tylko dlatego, że „dopóki dzieci nie dorosną (a w przypadku choroby-dopóki dziecko nie wyzdrowieje) to my się nie możemy rozwieść&#8221;.</p>
<p>Inne źródła patologii w rodzinie biorą się z <u>ukształtowania się pewnych patologicznych zasad, które regulują zachowania miedzy członkami rodziny.</u><b> Don Jackson</b> uważał, że podstawową zasadą która bardzo dobrze pomaga rodzinie realizować jej zadania jest <u>zasada : „coś za </u>cos&#8221;- członkowie rodziny z jednej strony są zobowiązani do pewnych świadczeń wobec pozostałych członków rodziny, ale równocześnie zobowiązują innych (ja tobie A to ty mi B).</p>
<p><b>Każdy konflikt jest po to, żeby zakończył się w sposób konstruktywny,</b> bez konfliktów nie można iść naprzód, się rozwijać. W konflikcie udział ma każda ze stron i jeżeli ten konflikt ma być konstruktywny, to <u>na jego koniec trzeba sobie wyznać</u> np.: że ja wcale nie musiałem czytać tej gazety, że ja wcale nie musiałam ci wynajdywać jakichś <i>rzeczy</i> do zrobienia itd. <u>To jest rodzaj przyznania się do własnego udziału.</u> Drugim ważnym czynnikiem, który jest elementem konstruktywnego sporu jest <u>przyznanie parterowi racji.</u> znalezienie czegoś w czym on ma racje, co jest motywem tego, że on tak a nie inaczej się zachowuje.</p>
<p>Kiedy tak naprawdę popatrzymy na powody dla których ludzie się kłócą ze sobą, to dla tego, że oni chceą dobrze, intencja jest taka, żeby było lepiej. Jeżeli nie jest lepiej to tylko dlatego, że nie są spełnione te 2 warunki przyznania się do własnego udziału w konflikcie (co nie zawsze oznacza winę) i przyznanie partnerowi racji (nawet częściowej). Jeżeli zasady nie są uzgodnione to może się zdarzyć, że zasady są odmienne dla jednego członka rodziny i dla drugiego członka rodziny np.:</p>
<p>zasada określonego czasu powrotu do domu dorastających dzieci to jest częsty spór rodzinny). Takie nieuzgodnienie zasady sprawią, że dziecko ustala własną zasadę dostosowaną do tego, żeby np.: tak skłócić rodziców, żeby mieć powód, dla którego ono nie chce być w tym domu bo rodzice kłócą się. Czasami taka sytuacja staje się sytuacją w której dziecko i jego dobro przestaje być ważne, bo taka nieuzgodniona zasada między rodzicami jest tylko okazją do tego, aby znaleźć argument, że „ty jesteś niedobra&#8221;, albo „ty jesteś niedobry&#8221; itd.</p>
<p>Kolejnym ważnym elementem dla struktury rodziny czyli dla sposobów w jakie spełnia swoje role i jakie są zasady jest pojęcie<b> Minuchina,</b> który uważał, że każdą rodzinę można scharakteryzować ze względu na jej strukturę na pewnym continuum, mianowicie są <u>rodziny tzw. splatane i rodziny rozbite.</u></p>
<p><b>Rodziny splątane-</b> <u>obowiązują bardzo sztywne zasady i jasno określone normy których przekroczyć nie można.</u> Taką normą jest np.: zasada lojalności wobec rodziny- że moja rodzina jest absolutnie czymś wyjątkowym i ja jestem zobowiązany mówić o mojej rodzinie tylko dobrze, my jesteśmy rodziną idealną. Bardzo często tak się dzieje, że takie rodziny nie kłócą się, nie walczą, nie rozpadają się, kiedy pojawi się jakieś uczucie negatywne w tej rodzinie to ono jest natychmiast tłumione itd. To nie było by nieszczęściem, ale pod jednym warunkiem takim, że ci ludzie nie mają szansy na to, żeby się zmienić; jeżeli dochodzi do zmiany (naturalnej rozwojowej) sposobu pełnienia ról ludzi, to oni nie dają sobie szansy, żeby wynegocjować nowy sposób bycia, pełnienia roli itd., i zachowują się tak jak zachowywali się kiedy byli jeszcze małżeństwem trzymającym się za rączki. <b>Jane Halley, Hackerman</b> uważali, że w takiej sytuacji jest źródło psychozy, polegającej na tym, że <u>sztywne zasady zatrzymują możliwość separowania sobie w rodzinie;</u> w momencie, kiedy dziecko staje się dorosłe, ono nie ma możliwości ruchu, żeby wyjść z tej rodziny. Wtedy trzeba powiedzieć, że tam jest lepiej- tu trzeba sobie uświadomić, że moja rodzina mi nie wystarcza, ona nie jest w stanie zaspokoić wszystkie moje potrzeby, lepiej mi będzie z moją nową rodzinką, bliższy mi stał się obcy człowiek (mąż, żona) itd.</p>
<p><b>Rodziny rozbite-</b> to jest ten drugi koniec, gdzie <u>nie obowiązują żadne zasady, każdy ma życie indywidualne, własne normy,</u> zasady, takie rodziny się rozpadają, dzieci mają problemy z wychowaniem, mają zachowania aspołeczne, antyspołeczne. To jest kolejne źródło patologii.</p>
<p><b>Waziawick</b> powiedział o jeszcze jednej ważnej rzeczy w rodzinie: <u>te wszystkie zasady, sposoby pełnienia ról muszą podlegać zmianom,</u> po to, żeby one były możliwe do zmiany to ludzie muszą się porozumiewać. Waziawick mówił o sporze konstruktywnym; to co może być patologią, to to, że jeżeli ludzie się porozumiewają to zwykle wg starej reguły :bodziec (S) -reakcja (R ) tzn. np.:</p>
<p>ja się złoszczę (R) bo ty mi kazałaś sprzątać (S). Jeżeli rozmawiamy na ten temat to rozmawiamy w dwojaki sposób: 1-oznacza to, że ja słyszę to, co ja mówię, moja kolejna reakcja jest wynikiem tej reakcji a nie twojego zachowania czyli nie słyszymy tego co mówi partner, słyszymy siebie, własnych wyobrażeń na ten temat co on mówi, co chce powiedzieć; klasycznie to wygląda tak, że przypisujemy intencje partnerowi („ty na mnie krzyczysz, nie dlatego co mówisz, że jestem leniwy i dzisiaj ci nie pomagam sprzątać, bo ty jesteś zmęczona, ale krzyczysz i mnie złościsz, <u>bo ty mnie nie kochasz, nie szanujesz, nie dbasz o mnie itd.;</u> ja mam tak naprawdę odpowiedź na pytanie dlaczego ja się złoszczę- nie dlatego, że ci nie pomagam sprzątać, ale dlatego, że ty mnie nie kochasz&#8221; itd.). I tak ona będzie mówiła o sprzątaniu, a on będzie mówił o miłości. Jedynym skutecznym sposobem porozumiewania się i rozwiązywania problemów spornych jest <u>inny rodzaj punktowania rzeczywistości</u> (Waziawick) tzn. stawiania znaków przystankowych w rozmowie między ludźmi. Tutaj te znaki są stawiane w aspekcie pionowym tzn. ja widzę tylko rzeczywistość, którą ja kreuję. Żona nie jest lepsza, bo gdyby ona przez chwilę posłuchała co mąż mówi, to przestała by mówić o sprzątaniu a zaczęła by mówić o tym, dlaczego nie kocha męża. A jeżeli go kocha, nie daj Boże, to zaczęłaby się zastanawiać dlaczego on myśli, że ona go nie kocha. Wtedy się tak naprawdę ludzie mogą porozumieć jeżeli to porozumiewanie się wygląda tak: to jak on zareaguje wpływa na zachowanie partnera; jeżeli on mówi, że ty mnie nie kochasz, i to złości, czyli on tak naprawdę staje się bodźcem, jego reakcja staje się bodźcem jej zachowania. <u>Dopiero wtedy ma to sens. że reakcja partnera jest równocześnie bodźcem wywołującym zmienione zachowanie drugiego partnera.</u> Przy pionowym sposobie porozumiewania się do rozwiązania konfliktu nie może nigdy dojść ponieważ ludzie widzą rzeczywistość w dwóch różnych perspektywach, nie mają szans usłyszeć tego co mówi do nich partner a w związku z tym nie mają szans adekwatnie zareagować.</p>
<p>Na czym polega terapia w takich założeniach?</p>
<p>Pierwsza jest zasadą, że<b> nie leczy się jednostki.</b> Gdy zgłasza się człowiek do terapii to mówimy o nim tzw. zidentyfikowany pacjent czyli w jakimś sensie stał się narzędziem do tego, żeby</p>
<p>rodzina mogła trwać. Zmiana w psychoterapii nie polega (jak w tych 3 poprzednich szkołach) na intrapsychicznych różnych zmianach, to nie jest wgląd pt. nieświadome mechanizmy swojego zachowania, to nie jest lepsze poznanie schematów poznawczych, przekonań itd., to nie jest większe uświadomienie sobie emocji, rozpoznawanie własnych emocji jak w koncepcjach humanistycznych. <b>Zmiana w tym wypadku polega na zmianie w systemie rodzinnym,</b> żeby rodzina zaczęła się inaczej zachowywać, nie jednostka tylko rodzina. Jest to absolutnie sprzeczne z oczekiwaniami ludzi, którzy przychodzą na terapie. Kiedy proponuje się im terapię to oni godzą się na to, często nie wiedząc co robią, mianowicie członkowie rodziny mają takie oczekiwania, że zrobi się coś z tym co oni uważają za przyczynę nieszczęścia w tej rodzinie: wreszcie nagada się żonie, mężowi, żeby się tak nie zachowywał, najczęściej rodzice sobie myślą, że się nagada dzieciom, że nie wolno brać narkotyków, trzeba wracać o określonej porze do domu itd. Stąd też pierwsza i ważną rzeczą w terapii rodzin jest <u>przekonanie rodziny o tym. że niczego takiego robić nie będziemy.</u> Odbywa się to w taki sposób, że członkowie rodziny są najpierw pytani o tzw.<b> zidentyfikowanie problemu,</b> który jest w tej rodzinieJ każdy z członków rodziny jest o pytany. To jest pierwszy moment, kiedy oni mają okazję usłyszeć, że każdy z członków rodziny formułuje problem, który z jego perspektywy utrudnia w rodzinie funkcjonowanie (najczęściej mąż mówi o żonie, żona o mężu, dzieci o rodzicach itd.). Celem takich pytań nie jest dochodzenie do prawdy co jest naprawdę problemem w rodzinie, ale celem tego etapu terapii rodziny jest uświadomienie sobie, że prawda jest względna , że to co wy relacjonujecie jako problem to są problemy, które są inaczej spostrzegane przez poszczególnych członków rodziny, ponieważ oni muszą inaczej spostrzegać te problemy. Dzieci zupełnie inne role pełnią, mają inne zadania do spełnienia i w związku z tym muszą dbać o co innego w tej rodzinie i cierpieć z innego powodu niż rodzice w swoich rolach (czy małżeństwo w swoich rolach). Tu nie będziemy szukać kozła ofiarnego, czy też tzw. istotnej przyczyny w osobie wskazanej przez członków rodziny, bo problem złego funkcjonowania rodziny to nie jest problem osoby, to nie jest zły charakter męża, żony, nieposłuszne dzieci- problem polega na tym, że oni nieadekwatnie wykonują swoje role, które wykonywać powinni, albo kierują się zasadami, które są nieefektywne.</p>
<p>Drugi ważny element w terapii rodzinnej to jest<b> zmiana roli terapeuty.</b> W psychoanalizie terapeuta był obiektem, substytutem, kimś na kogo należało przenieść wszystkie tłumione emocje jako źródło swojego konfliktu.; terapeuta jest tu także ekspertem, który wie lepiej, on dokonuje interpretacji, przepracowuje z pacjentem jego problemy aż do tego momentu, gdy pacjent powie nie tyle, że ty masz rację, tylko gdy zacznie mówić językiem terapeuty, zacznie używać takich samych interpretacji i wyjaśnień, które wcześniej używał terapeuta jako własne. W koncepcjach behawioralnych pacjent nie ma nic do powiedzenia w takim sensie, że terapeuta jako ekspert planuje z nim jego treningi. W poznawczej też w dużej mierze jest on takim rodzajem eksperta , który głównie pomaga pacjentowi nie tyle poprzez interpretację co poprzez skupienie uwagi na jego błędnych przekonaniach i konfrontowanie tego z przekonaniami, które są nieuzasadnione, czy mogły być uzasadnione w wyniku jego doświadczeń. W koncepcjach humanistycznych terapeuta siedział i mówił: tak, tak zapewniał bezwarunkową akceptację i sam swoim zachowaniem uczył, że ty to jesteś ty, ja to jestem ja, co ja robię to nie nadaje się do naśladowania dla ciebie; był tam pewien określony rodzaj terapii terapeutycznej, terapeuta umiał spełniać pewne warunki, żeby pacjent mógł w tych warunkach czuć się bezpiecznie, swobodnie, otwarcie i żeby te niepokoje, które go prześladowały do tej pory z ludźmi zniknęły i pozwoliły mu osiągnąć wgląd.<b> W terapii rodzin terapeuta nie nawiązuje w gruncie rzeczy żadnego rodzaju relacji terapeutycznej z rodziną.</b> Wręcz są zady, które przestrzegają przed tym, żeby terapeuta uważał, żeby się nie stać członkiem tej rodziny- w takim sensie, że może wziąć stronę jednego podsystemu, albo drugiego itd., że może w terapeucie odruchowo pojawić się chęć opiekowania się dziećmi itd. Terapeuta w tym wypadku nie wypowiada na ogół żadnych swoich opinii, interpretacji. Jeżeli wypowiada interpretacje to są to takie, które opisują funkcjonowanie systemu rodzinnego i one się najczęściej zdarzają pod koniec każdej sesji i one są potrzebne nie po to, żeby ludzie zrozumieli, przyjęli takie wyjaśnienie zaburzeń funkcjonowania ich rodziny, tylko po to, żeby na ich sformułować istotne i <u>najważniejsze w terapii rodzin zalecenie:</u><b> wykonania określonych czynności,</b> które ludzie majką wykonać poza terapią- to się nazywa takim <u>dawaniem zadań domowych.</u></p>
<p><u>Przykład</u> takiego zadania: mama, lat 45, od 15 lat sama wychowuje dwoje dzieci, świetnie sobie radzi zawodowo, w roli matki; dzieci 15, 18 lat mają, świetnie się uczą. Wszystko szło świetnie, mama była od czasu do czasu związana z jakimś partnerem, zawsze była przekonana, ze żadnego obcego mężczyzny do swojego rodzinnego domu nie sprowadzi. Ale doszła do wniosku, że jest być może w takim wieku , że jej to by nie zaszkodziło. Zdecydowała się na formalny związek ze swoim partnerem z ostatnich dwóch lat, który był od niej 10 lat starszy i zamieszkali razem. Do terapii ta kobieta przyszła z tym: od mniej więcej roku pojawiły się u niej bardzo silne dolegliwości, jak wraca do domu to ma ataki migreny, są to bóle tak silne, że ona ma poczucie, że pochodzą z różnych okolic ciała. Wtedy ona musi się tylko położyć, wziąć leki i musi być ktoś z nią, bo oprócz tego bólu jest też niepokój, że jej się coś stanie, że zasłabnie, że umrze itd. Stwierdzono, że to są zaburzenia nerwicowe. Skierowano ją do terapii rodzin. Po jakiejś sesji terapeuta sformułował takie interpretacje, że funkcjonowanie waszej rodziny zostało zaburzone , zdestabilizowane, ponieważ tak naprawdę mąż w tej rodzinie nie pełni roli ojca tylko pełni role kolegi, brata dla dzieci. Fakt był taki, że ten mąż zbliżył się bardzo do tych dzieci, dzieci też, spędzali dużo czasu z sobą; żona głównie pracowała i utrzymywała rodzinę. W tej sytuacji zabrakło męża, ojca, bo on zamiast pomagać żonie, to głównie kolegował się z młodymi, chodził na dyskoteki, oglądał video, chodził do kina na głupie (wg żony) filmy itd. Ta interpretacja była potrzebna do tego, żeby terapeuta wymyślił jakąś <i>rzecz, </i>która ma zmienić coś. Miały ulec zmianie takie rzeczy: mąż miał stać się mężem, miał się zajmować żoną, robić z nią to wszystko co ma zrobić mąż i żona do zrobienia ze sobą; druga rzecz: dzieci nie mają nic do tego tzn. one nie mają żadnego prawa do tego, żeby odbierać tego męża ich własnej matce i czynić go swoim kumplem; partnerem , bratem, one muszą respektować to, że on jest także ich ojcem przybranym. Terapeuta wymyślił takie zadanie, które miało przywrócić te zasady: nakazał rodzinie, żeby zachowywała się przez najbliższe 2 tygodnie (między Sesjami terapeutycznymi) w następujący sposób: matka po powrocie do domu, po zjedzeniu obiadu ma się zachowywać tak jak się zachowywała do tej pory, kiedy miała te doznania bólowe tzn. ma iść do swojego pokoju, położyć się, narzekać na swój stan zdrowia, ma mówić gdzie ją boli itd, I tak ma być przez godzinę. Mąż ma opiekować się nią, trzymać za rękę, być z nią, mówić do niej, robić jej okłady itd.- przez tę godzinę on zajmuje się tylko i wyłącznie chorą żoną. A dzieci są do tego, żeby przyniosły wodę do okładów, żeby wykonywały ten zabieg, żeby zmywały, sprzątały, robiły zakupy, bo mąż i żona są zajęci sobą a dzieci muszą dbać o dom. Mąż decyduje co dzieci mają robić, gdy matka jest chora, bo ona jest wyłączona z odpowiedzialności za dom. Tak ma być przez 2 tygodnie codziennie, między 6-tą a 7-mą. I nic więcej. Żadnych wyjaśnień i dyskusji. To ma taki sens: żeby pokazać ten objaw, że ona woła: okażcie mi serce, dajcie mi trochę ciepła, serdeczności bo ja cierpię. Nie dlatego się okazuje ludziom serdeczność i ciepło, że oni cierpią, tylko dlatego, że ona jest żoną i jej się należy dlatego że nią jest; ona jest matką czyli pomoc dzieci też jej się należy. Ale chcesz używać objawów, uważasz, że nie możesz inaczej tego dostać, albo ci się nie należy, albo nie potrafisz tego osiągnąć, to krzycz, mów, że cię boli, a oni mają wszystko zrobić. Kolejna zmiana zachowania to jest sugestia czy stworzenie warunków do tego, żeby się można było zajmować żoną, że mąż ma codziennie godzinę poświęcać dla żony, jak nie stać go na nic innego, jak nie wymyślił innego powodu dla którego on ma się żoną zajmować, to niech się zajmuje z tego powodu, który ona wymyśliła: siedź przy niej, trzymaj ją za rękę, rozmawiaj z nią itd. A dzieci do roboty. One nie mają wstępu, poza tym, że są potrzebne i użyteczne tej parze, żeby coś dać takiego co jest im potrzebne dla spełnienia ich zachowań w roli małżeńskiej. Tyle.</p>
<p>To czasami się nazywa<b> techniką przepracowania objawów,</b> to jest jakby nakazanie zachowywania się, silnego zachowania podczas objawów (ta kobieta miała zalecenia zachowywać się tak niezależnie od tego czy ją boli). Czasami daje się kontrolera, który pilnuje przestrzegania tej zasady.</p>
<p>Rzecz polega na tym, żeby pokazać jak na dłoni patologię tej rodziny, żeby zobaczyli na własne oczy, że to co robią jest absurdalne, w rodzinie tej pacjentki wszystko wróciło do normy.</p>
<p>Po takiej zmianie w zasadzie nie ma dalej terapii. Ważne, że nastąpiła zmiana. To jednak wcale nie znaczy, że ta rodzina będzie szczęśliwa, że tam nie będzie konfliktów, problemów. Jest szansa, że po takim doświadczeniu będą używali choroby jako sposobu na rozwiązywanie problemów, może będą używali innych sposobów np.: porozumiewania się, negocjowania uzgodnienia</p>
<br /><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/historiawychowania.wordpress.com/6/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/historiawychowania.wordpress.com/6/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/historiawychowania.wordpress.com/6/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/historiawychowania.wordpress.com/6/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/historiawychowania.wordpress.com/6/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/historiawychowania.wordpress.com/6/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/historiawychowania.wordpress.com/6/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/historiawychowania.wordpress.com/6/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/historiawychowania.wordpress.com/6/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/historiawychowania.wordpress.com/6/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/historiawychowania.wordpress.com/6/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/historiawychowania.wordpress.com/6/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/historiawychowania.wordpress.com/6/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/historiawychowania.wordpress.com/6/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/historiawychowania.wordpress.com/6/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/historiawychowania.wordpress.com/6/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=historiawychowania.wordpress.com&amp;blog=3241866&amp;post=6&amp;subd=historiawychowania&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://historiawychowania.wordpress.com/2008/04/02/psychoterpia-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b5c479af88cf602b41e9763cd2a086b1?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">deviltech</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Psychoterpia 2</title>
		<link>http://historiawychowania.wordpress.com/2008/03/29/psychoterpia-2/</link>
		<comments>http://historiawychowania.wordpress.com/2008/03/29/psychoterpia-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 29 Mar 2008 12:24:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>deviltech</dc:creator>
				<category><![CDATA[Psychologia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://historiawychowania.wordpress.com/?p=5</guid>
		<description><![CDATA[Psychoterapia Stosując określenie formy oddziaływania stosuje się je w sposób zamierzony i świadomy. Metody pomocy psychologicznej: Poradnictwo psychologiczne- najczęstsza forma pomocy psychologicznej stosowana poza psychoterapią &#8211; counseling- powszechna • zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Jest to pomoc osobom zdrowym w poradzeniu sobie z bieżącą trudną sytuacją, której oni sami rozwiązać nie mogą. Czyli [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=historiawychowania.wordpress.com&amp;blog=3241866&amp;post=5&amp;subd=historiawychowania&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Psychoterapia</p>
<p>Stosując określenie formy oddziaływania stosuje się je w sposób zamierzony i świadomy.</p>
<p align="center"><u>Metody pomocy psychologicznej:</u></p>
<p><b>Poradnictwo psychologiczne-</b> najczęstsza forma pomocy psychologicznej stosowana poza psychoterapią &#8211; counseling- powszechna • zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Jest to pomoc osobom zdrowym w poradzeniu sobie z bieżącą trudną sytuacją, której oni sami rozwiązać nie mogą. Czyli muszą być spełnione następujące warunki, żebyśmy mogli powiedzieć, że tej osobie jest potrzebny counseling: <u>l-osoba taka nie </u>może być chora w rozumieniu klasyfikacji chorób i zaburzeń, z jednym wyjątkiem, że poradnictwo psychologiczne najczęściej jest stosowane wobec osób chorych na choroby, które nie są psychicznymi zaburzeniami. Oznacza to, że problem bieżący nie jest bezpośrednią przyczyną&#8230;. osób, które mają jakby inny rodzaj choroby czy inwalidztwa (np.:<br />
<span id="more-5"></span></p>
<p>osoby, które utraciły zdolność chodzenia, widzenia itd.) i fakt zaistnienia choroby sprawia, że oni nie mogą rozwiązywać problemów natury&#8217; psychologicznej w swoim codziennym funkcjonowaniu. Czyli zasada: NIE MA ZABURZEŃ PSYCHICZNYCH. 2-jest łatwy&#8217;do zakwalifikowania czynnik, który sprawił, że powstał aktualny problem pacjenta; ten problem może być bardzo różny, najczęściej jest on stosunkowo jasny do określenia np.: lęk dziecka przed chodzeniem do szkoły, tzw. fobia szkolna- niektóre postaci fobii szkolnych są klasyfikowane jako zaburzenia mieszczące się w kategorii zaburzeń psychicznych , ale bardzo często jest to wynik określonego zdarzenia bądź pewnej sytuacji w szkole, w środowisku rodzinnym. Najczęściej mówi się, że poradnictwo psychologiczne to jest metoda pomagania ludziom , którzy znajdują się w etapie kryzysu rozwojowego. Kryzys rozwojowy łączy się z pojęciem rozwoju, z przechodzeniem z fazy do fazy rozwojowej. Każdy okres przejścia np.:</p>
<p>faza przejścia z okresu dziecięcego do wczesnej młodzieńczości, okres adolescencji i przejście do okresu wczesnej dorosłości, tzw. kryzys wieku średniego, -tzw. kryzys związany z przejściem od aktywności zasadowej na czas emerytury, -kryzys związany ze zmieniającą się rodziną- dzieci dorastające i opuszczające dom, śmierć jednego ze współmałżonków itd. Każdy najzdrowszy człowiek reaguje na te kryzysy albo lękiem, albo depresja, najczęściej jednym i drugim co skutkuje w efekcie tym, że ma poczucie, że nie potrafi rozwiązać tego co stoi na przeszkodzie w tej chwili dalszego funkcjonowania.</p>
<p>Jeżeli tak to poradnictwo psychologiczne składa się z następujących etapów procesu udzielania pomocy:</p>
<p>1- musi być zidentyfikowany problem, na czym on polega- to może być objaw taki jak lęk, depresja, bezsenność, smutek, spadek aktywności, ale też nieumiejętność znalezienia sobie pracy, czy nieumiejętność przystosowania się do warunków szkolnych, nieumiejętność wykonywania bieżących zadań, które wynikają z obowiązków rodzinnych, zawodowych.</p>
<p>2- znalezienie czynników, które podtrzymują utrzymywanie się tego problemu, te czynniki są bardzo wielorakie, najczęściej są kontekstualne tzn. nie są ulokowane w jednostce, one są ulokowane w kontekście społecznym, w którym dana jednostka funkcjonuje np.: to może być interakcja paskudnego nauczyciela ze zbyt wrażliwym uczniem, lub np.:</p>
<p>rozwód rodziców, zmiana miejsca pracy, która stawia nie tyle nowe wymagania, którym jest w stanie podołać, ale fakt poprzedniego doświadczenia, które może się kojarzyć z nową pracą, sprawia, że nie radzimy sobie z rozwiązaniem danej kwestii. Rola poradnictwa po zidentyfikowaniu tych czynników, które podtrzymują problem to jest zaproponowanie takich działań, które maja usunąć przy czyny ^utrwalania, utrzymywania istnienia niemożności.</p>
<p>Na ogół taka forma pomocy jak poradnictwo psychologiczne sprowadza się do znalezienia</p>
<p>bardzo konkretnych zachowań czy zmian, które są do zrealizowania w krótkim czasie, one</p>
<p>muszą być konkretne i wykonalne. 3- to musi <i>przynieść</i> szybki efekt, ludzie muszą mieć wzmocnienia, muszą wiedzieć, że to</p>
<p align="left">działa. Mądrość psychologa w tej sytuacji polega na tym, żeby wspólnie ze swoimi</p>
<p align="left">klientami wymyślił takie działanie, które da efekt.</p>
<p>Jeżeli mówimy o poradnictwie w stosunku do osób, które utraciły coś (zdrowie itp.) to tu też jest ta sama zasada. Oczywiście nie wyleczymy człowieka w takim sensie, że on odzyska np.: sprawność kończyn dolnych po urazie kręgosłupa, ale możemy mu znaleźć jakby przeformułowanie pewnych celów, zadań życiowych takich, które będą dostosowane do jego kalectwa czyjego niepełnosprawności.</p>
<p><b>Interwencja kryzysowa-</b> stosuje -się wobec osób, które nie mają problemów rozwojowych, tylko u których w życiu wydarzyło się coś ekstra traumatycznego, co się wydarzyło w sposób niespodziewany, zaburzyło ich dotychczasowe widzenie sensu życia, albo pozbawiło możliwości jakichś. Takie reakcje występują najczęściej w wyniku kataklizmów (powódź, pożar itp.)- tego często doświadczają strażacy, policjanci itp. takie wydarzenia wzbudzają ogromne napięcie emocjonalne, paraliżują możliwość działania z jednej strony, a z drugiej strony pozostawiają taki efekt, że myśli nawracające, wspomnienia, bezsenność itp.</p>
<p>Reakcje kryzysowe, wobec których interwencja kryzysowa jest metodą z wyboru pomocy psychologicznej, to są też takie kiedy mamy do czynienia z ostrymi kryzysami np.;</p>
<p>małżeńskimi, rodzinnymi, zawodowymi (strata pracy). Interwencja kryzysowa- umiejętność poradzenia sobie pacjentowi z bardzo silnymi emocjami, które zostały wywołane faktem, zdarzeniem traumatycznym. To polega głównie na uwolnieniu. Z jednej strony takie zdarzenie traumatyczne sprawia, że takie przeżycia są bardzo silne, ale one są natychmiast równocześnie blokowane, one są tak silne, że właściwie odcinają świadomość od rozpoznawania. Główna metoda interwencji, pomocy w sytuacji, reakcji kryzysowej jest odtworzenie przeżycia- przeżycie jeszcze raz, tym razem <u>świadome</u> w towarzystwie osoby, do której ma się zaufanie i w której się ma oparcie- musimy się z tą sytuacją oswoić.</p>
<p><b>Wsparcie społeczne albo psychospołeczne-</b> bardzo wielu ludzi doświadcza różnych strat, problemów życiowych, chorób,  defektów związanych z chorobami albo funkcjonowaniem społecznym doświadcza bardzo wielu ograniczeń w swoim własnym domu- jest wiele ludzi (dotyczy to zwłaszcza osób chronicznie chorych), którzy w wyniku zmian zachodzących pod wpływem procesu chorobowego maja bardzo ograniczone możliwości, często są skazani na pomoc innych itp. tacy ludzie są niezwykle samotni, mają poczucie bezradności, bezsensu. Dla wielu tych ludzi jedyną formą pomocy jest <u>zmniejszenie negatywnych konsekwencji zdarzeń-</u> poprzez danie im wsparcia psychicznego, społecznego, stworzenie im warunków takich, żeby oni nie byli sami, żeby mieli poczucie przynależności, poczucie tożsamości (że ja jestem najważniejszy, odrębnym, inny itd.) potrzeba przynależności (ludzie upośledzeni w jakichś sposób, tacy którzy mają zmniejszone możliwości realizowania ich potrzeb muszą, żeby ich życie miało sens, żeby żyć z satysfakcją, znaleźć takie warunki, które przynajmniej w ograniczonym stopniu dadzą mu okazję do doświadczenia tego, że oni są ważni, potrzebni, że przynależą , że są użyteczni itd.) Najczęstszą formą organizowania pomocy poprzez wsparcie społeczne jest <u>organizowanie tzw. grup samopomocy-</u> te grupy bardzo często są inicjowane przez profesora, asystentów psychologów, lekarzy. Ludzie uczestniczący w tych grupach wchodzą w małą społeczność dając sobie doświadczenia wzajemne, dają to sobie poczucie wsparcia, czasem fizyczną pomoc np.: jeżeli mam bezwładne ręce to przynajmniej mogę kogoś wysłuchać itp.</p>
<p><b>Psychoedukacja-</b> <u>tu ludzi uczymy,</u> dostarczamy im wiedzy potrzebnej do tego, żeby oni tę wiedzę wykorzystywali w rozwiązywaniu swoich problemów, które niesie im życie. najczęstszą formą w psychoedukacji są <u>&#8230;&#8230;&#8230;..edukacyjne</u> dla rodzin osób chorych na</p>
<p>poważne zaburzenia psychiczne, ale też somatyczne. Mianowicie wzięło się to stąd , że Anglicy zauważyli, że ilość nawrotów i powrotów schizofrenii mierzonej ilością powrotów do szpitala psychiatrycznego jest bardzo ściśle związana z jakością i ilością emocji ujawnianych</p>
<p>w rodzinie, zwłaszcza emocji krytycznych, albo emocji, które się wiązały z nadopiekuńczością, z pozbawieniem człowieka stanu działalności. W oparciu o takie obserwacje zaczęli myśleć o  metodach, które by miały doprowadzić do zmniejszenia poziomu intensywności tych uczuć ujawnianych w związku z chorobą członka rodziny chorego na schizofrenię. Zaczęto poszukiwać jakie rodzaje informacji przekazywane &#8230;&#8230;&#8230;&#8230;.mogą&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;..: &#8211; okazało się, że podstawową ważną informacja jest nauczenie</p>
<p>członków rodzin psychopatologii; np.: w depresji endogennej chory ma poczucie , że jest ciężarem dla rodziny, a rodzina stara się nim jak najlepiej opiekować, zajmować, przytulać itd., to taki chory widząc, że oni tyle wysiłku w to wkładają, bo i rezygnują z czegoś, są z-męczeni, ma poparcie swojego myślenia \v tym co widzi i ta osoba zaczyna sobie obwiniać jeszcze mocniej, bo ma przykłady. Informacja o tym, że chory na depresję ma takie objawy, to wcale nie oznacza, że musimy coś z tym zrobić: ani go pocieszać, ani odwracać uwagę, ani być z nim- najlepiej żyć swoim życiem, a chorobą niech się zajmie doktor, psycholog. Informacja zapobiega nawrotowi choroby, bo widzą jakie mogą być objawy nawrotu choroby i takie osoby szybciej trafiają do lekarza i dostana środki zapobiegające rozwojowi tej choroby. Psychoedukacja dotyczy też rodziców dzieci, które mają problemy szkolne, rozwojowe. Dlaczego ta edukacja nazywa się „psycho&#8221;? Ta edukacja odbywa się nie tylko poprzez dostarczanie informacji , ale też poprzez poruszanie emocji, dostarczenie wiedzy poruszając emocje. Jeżeli mówimy o grupach psychoedukacyjnych dla osób z rodzin&#8230; to wtedy nie lekarz jest tym, który daje wiedzę, ale to są członkowie rodzin, oni opowiadają o własnych przeżyciach, co przeżyli w relacjach ze swoim chorym synem, ojcem itd. informacja członka rodziny jak bardziej przekonywująca, bo widać, że on wie o czym mówi, bo on tego doświadczył, jeżeli jemu to wyszło to znaczy, że to ma sens.</p>
<p><b>Rehabilitacja i resocjalizacja-</b> <u>przywracanie pewnych umiejętności, które człowiek stracił w wyniku czegoś.</u> Klasycznym przykładem rehabilitacji jest rehabilitacja neuropsychologiczna, która najczęściej jest stosowana wobec osób z różnego rodzaju ubytkami mózgowymi i wraz z tymi ubytkami są utracone pewne funkcje za które odpowiadają dane ośrodki mózgowe np.: mowa, niedowłady itd. Neuropsychologowie znaleźli wspaniałe metody uruchamiania tych samych funkcji poprzez inne obszary mózgu (niektóre funkcje mogą być przechowane przez inne części mózgu). Rehabilitacja oznacza nie tylko takie czynności jak uczenie. Bardzo często ludzie w wyniku zdarzeń życiowych utracili umiejętność wykonywania pewnych czynności , zachowań. Przykładem rehabilitacji psychiatrycznej jest trening umiejętności społecznych gdzie wiadomo, że choroba schizofrenia powoduje utratę tego co wymagane jest od człowieka, począwszy od ubierania, zakupów, przygotowywania posiłków. Rehabilitacja polega na uczeniu człowieka odzyskiwania tych wszystkich umiejętności, które są potrzebne. Resocjalizacja jest troszkę inna, ale ma to samo założenie: próbujemy nauczyć pewnych umiejętności podstawowych człowieka, który albo się nie nauczył w wyniku procesów rozwojowych takich jak np.:</p>
<p>przestrzeganie norm, rozumienie tego co znaczy „nie zabijaj, nie kradnij&#8221; itd. , albo utracił umiejętności w wyniku oddziaływań wieloletnich, często traumatycznych- tu resocjalizacja jest niczym innym jak tylko uczeniem na nowo rzeczy, które utracił, albo które powinien był nabyć. Większość z tych działań , które się nazywają rehabilitacją czy resocjalizacją to jest poprzez działanie- oddziaływanie na wiedzę, na emocje, na różne poznawcze struktury człowieka. Tutaj mamy do czynienia z całym wachlarzem technik behawioralnych- człowiek musi się zachowywać aby zobaczyć konsekwencje swojego zachowania. Nie wystarczy powiedzieć: nie kradnij to życie ci coś przyniesie, ale trzeba dostarczyć takich warunków, żeby on mógł mieć korzyści nie kradnąc.</p>
<p>/</p>
<p><b>Pomoc w rozwoju-</b> <u>uczenie człowieka pewnych umiejętności, które mu są potrzebne na różnych etapach.</u> To nie jest tak jak w sytuacjach, kiedy wybieramy poradnictwo psychologiczne, gdzie człowiek mówi „ nie wiem co robić, mam 28 lat i nie wiem co robić, żeby założyć rodzinę&#8221;. W przypadku tzw. pomocy w rozwoju to są takie sytuacje gdzie ludzie mówią Ja chcę być lepszy, bardziej sprawny, bardziej przekonywujący w rozmowach o</p>
<p>pracę, <i>żebym</i> osiągał sukcesy, żeby mnie podziwiano&#8221; itd. &#8211; ludzie świadomie szukają możliwości nauczenia się np.: rozpoznawania własnych emocji, używania tych emocji i siły płynącej z emocji do tego, aby napędzać własne działania; szukają możliwości wpływania na innych. Zasada jest taka : ludzie, którzy przychodzą wiedzą czego chcą.</p>
<p><b>Promocja zdrowia psychicznego-</b> <u>oddziaływania, które mają na celu stworzyć warunki jednostce do tego, żeby rozwijała adekwatne do swoich możliwości potrzeby&#8230;, żeby mogła konsekwentnie zaspokajać te potrzeby i swoje możliwości, które ma rozpoznając w sobie.</u> Jest to dostarczanie okazji do tego, żeby człowiek rozwijał się w taki sposób niezagrażający&#8230; , zaburzenia psychicznego, żeby on nie&#8217; rozwijał w sobie form które są później dla niego samego&#8230;. Aspekty w ramach promocji zdrowia psychicznego: l- edukacja dla zdrowia psychicznego w szkole- uczenie dzieci jak radzić sobie z sytuacjami trudnymi, jak zamieniać zadania narzucane w szkole, innych instytucjach, na zadania własne, gdzie motywacja do ich wykonania jest indywidualna, a nie tylko zewnętrzna, 2- uczyć profesjonalistów, którzy pracują z dziećmi i młodzieżą, żeby uczyć dostarczać tym bardzo zróżnicowanym jednostkom możliwości do tego, żeby one się rozwijały w sposób prawidłowy tzn. żeby ta edukacja, wsparcie, opieka była dopasowana do indywidualnych możliwości i opierała się raczej na szukaniu mocnych stron i skorygowaniu słabych stron, 3- tworzenie warunków zewnętrznych w jakich funkcjonuje człowiek, takich które by zmniejszały ryzyko zagrożeń dla zdrowia psychicznego. Dla młodzież}&#8217; takimi warunkami są zazwyczaj rodzaj szkoły, atmosfera tej szkoły, to co się tam dzieje, stosunek nauczycieli do dziecka. Tak samo jest z miejscem pracy i zdrowiem psychicznym- próbuje się wpływać na pracodawców, głównie poprzez argumenty&#8217; ekonomiczne, próbuje się wpływać na zmiany warunków pracy jakie stwarzają pracodawcy. ..</p>
<p><b>Psychoterapia-</b> jest to metoda leczenia określonych zaburzeń, której celem jest usunięcie <u>psychicznych (psychologicznych)przyczyn tych zaburzeń.</u> Takie zlikwidowanie oznacza, że psychoterapia jest metodą leczenia takich form zaburzeń, które są spowodowane przyczynami psychologicznymi. W standardach psychoterapii opracowanych przez PTP wyróżnia się także taki dział jak „wskazania&#8221;. Wyróżnia się wskazania bezwzględne tzn. pisze się, że psychoterapia jest podstawową metodą leczenia z wyboru następujących chorób, wszystkich zaburzeń które są w ICD10 określane jako zaburzenia nerwicowe i zaburzenia osobowości. Psychoterapia także jest częścią kompleksowego leczenia innych zaburzeń; wśród takich zaburzeń wymienia się psychozy: zaburzenia schizofreniczne, albo zaburzenia afektywne. Tu oprócz psychoterapii stosuje się farmakoterapię i oddziaływanie społeczne. Zalecana jest też psychoterapia do uzależnień. Zalecana jest też we wszystkich innych chorobach gdzie istotną rolę dla procesu leczenia, dla procesu utrzymania zdrowia odgrywają czynniki psychologiczne- tu chodzi o taki rzeczy jak choroby nowotworowe, wieńcowe.</p>
<p>Czyli psychoterapia jest to usuwanie przyczyn psychologicznych, które są albo wynikiem choroby, albo są źródłem trudności w leczeniu innych chorób.</p>
<p>Psychoterapia ma swoją terminologię, swoją motorykę i ona jest nieco inna w zależności od tego kogo prowadzimy do psychoterapeuty, to nie jest tak, że to jest ta sama psychoterapia dla każdego z wyżej wymienionych.</p>
<p align="left">LEKTURY:</p>
<p align="left">pod red. MICHNIK-GRZESIUK „Psychoterapia&#8221;</p>
<p align="left">prof. Jerzy ALEKSANDROWICZ „Psychoterapia medyczna&#8221;</p>
<p align="left">prof. CZABAŁA „Czynniki leczące w psychoterapii&#8221;</p>
<br /><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/historiawychowania.wordpress.com/5/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/historiawychowania.wordpress.com/5/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/historiawychowania.wordpress.com/5/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/historiawychowania.wordpress.com/5/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/historiawychowania.wordpress.com/5/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/historiawychowania.wordpress.com/5/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/historiawychowania.wordpress.com/5/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/historiawychowania.wordpress.com/5/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/historiawychowania.wordpress.com/5/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/historiawychowania.wordpress.com/5/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/historiawychowania.wordpress.com/5/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/historiawychowania.wordpress.com/5/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/historiawychowania.wordpress.com/5/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/historiawychowania.wordpress.com/5/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/historiawychowania.wordpress.com/5/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/historiawychowania.wordpress.com/5/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=historiawychowania.wordpress.com&amp;blog=3241866&amp;post=5&amp;subd=historiawychowania&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://historiawychowania.wordpress.com/2008/03/29/psychoterpia-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b5c479af88cf602b41e9763cd2a086b1?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">deviltech</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Najważniejsze elementy procesu psychoterapii</title>
		<link>http://historiawychowania.wordpress.com/2008/03/26/najwazniejsze-elementy-procesu-psychoterapii/</link>
		<comments>http://historiawychowania.wordpress.com/2008/03/26/najwazniejsze-elementy-procesu-psychoterapii/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 Mar 2008 12:12:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>deviltech</dc:creator>
				<category><![CDATA[Psychologia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://historiawychowania.wordpress.com/2008/03/26/najwazniejsze-elementy-procesu-psychoterapii/</guid>
		<description><![CDATA[Przed każdą formą psychoterapii stoi pytanie o mechanizmy chorobowe, że dana osoba cierpi na dane dolegliwości. Szkoły różnią się na poziomie identyfikacji mechanizmów występującech przy zaburzeniach osobowości i nerwicach, stawiania hipotez na temat typu zaburzeń, które mogą wynikać z dzieciństwa. Szkoły humanistyczne stawiają pytania o informacje dotyczące zdarzeń życiowych, ocenę otoczenia, doświadczenie życiowe. Czynniki zewnętrzne [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=historiawychowania.wordpress.com&amp;blog=3241866&amp;post=3&amp;subd=historiawychowania&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Przed każdą formą psychoterapii stoi pytanie <u>o mechanizmy chorobowe</u>, że dana osoba cierpi na dane dolegliwości.</h2>
<p><span id="more-3"></span></p>
<p>Szkoły różnią się na poziomie identyfikacji mechanizmów występującech przy zaburzeniach osobowości i nerwicach, stawiania hipotez na temat typu zaburzeń, które mogą wynikać z dzieciństwa.</p>
<p>Szkoły humanistyczne stawiają pytania o informacje  dotyczące zdarzeń życiowych, ocenę otoczenia, doświadczenie życiowe.</p>
<p>Czynniki zewnętrzne przyczyniają się do uruchamiania wewnętrznych czynnikow, które wpływają na wystąpienie  zaburzeń lub lęków.</p>
<p>Większość ludzi, którzy zgłaszają się na psychoterapię, zamiast szukać źródła nieszczęścia w sobie, lokują je na zewnątrz. A powinno być odwrotnie.</p>
<p>Pacjenci z zaburzeniami osobowości, nerwicami, uważają, że całe ich nieszczęście bierze się z  przykrych doświadczeń w dzieciństwie. To nie prawda.</p>
<p><b>1 etap</b><b> </b> psychoterapii to motywowanie, <b>przygotowanie</b>  do tego co prowadzi do zmian.</p>
<p>W tym etapie u badanego występuje <b>lęk. </b>Lęk, który towarzyszy mu w pierwszej fazie psychoterapii jest podwójny. Dotyczy to tego, czy pacjent nie usłyszy, że jest chory psychicznie lub że nic mu zupełnie  nie jest, bo parametry fizyczne ( EKG, rentgen,&#8230;) są dobre.</p>
<p>Występuje też lęk przed przyznaniem się, żę za to co mi się przytrafiło w życiu, sam pacjent jest odpowiedzialny.</p>
<p>Za tym idzie poczucie winy wobec osób znaczących, do samego siebie, agresja, poczucie krzywdy, złości.</p>
<p>To co trzeba zrobić w tym przypadku to <b>zmniejszyć nasilenie lęku</b>.</p>
<p><b>Jak to robimy?</b></p>
<p>1) Po przez  <b>zachowania empatyczne</b> ( empatia &#8211; Rogers) &#8211; zdolność terapeuty do dostrzegania uczuć, ktore przeżywa pacjent i stawianie się  w jego sytuacji; terapeuta zakłada, że pacjent przeżywa trudne i niemiłe uczucia i okazuje zrozumienie po przez przyznanie racji pacjentowi : ‘ że ty musisz tp przeżywać, bo&#8230;.&#8221;. Psychoterapeuta powinien przytaknąć : „ jeżeli ty uważasz, że nie możesz postąpić inaczej, to w porządku&#8221;.</p>
<p>Okazujemy empatię; chcemy, żeby pacjent czuł, ż go rozumiemy, akceptujemy.</p>
<p>2) Trzeba pomagać pacjentom <b>mówić o uczuciach</b>, o tym co ich aktualnie boli, o tym co w danej chwili przeżywają.</p>
<p>3) <b>Wzbudzanie zaufania przez zawarcie kontraktu terapeutycznego.</b></p>
<p>Dajemy pacjentowi podstawy do myślenia, że „jestem <b>wiarygodny</b> jako psychoterapeuta&#8221;;</p>
<p>że w czasie 3 miesięcy, pół roku mu <b>pomogę, </b>bo jestem fachowiec, ja na pewno coś zrobię, żeby polepszyć jego samopoczucie;</p>
<p>trzeba <b>powiedzieć pacjentowi co będziemy z nim robili</b> <b>i jak </b>( regularne spotkania, omawianie tego co dla niego ważne i trudne).</p>
<p>Terapeuta musi <b><u>bardzo uważać</u></b><u> na wyrażanie uczuć przez samego siebie</u> , bo to zniechęca pacjenta, przeszkadza w kontakcie z pacjentem. Podczas sesji pytamy pacjenta : „ jak się teraz czujesz,</p>
<p>Co było dla ciebie trudne w ciągu spotkania, &#8230;&#8221;; <u>absolutnie <b>nie wolno</b> zostawić go z</u></p>
<p>„ <u>niepoukładanym</u>i, rozbabranymi&#8221; <u>uczuciami.</u></p>
<p>4) <b>Uszanowanie jego objawów &#8211; </b>pozwolić mu na przeżywanie objawów tu i teraz na zasadzie odreagowania;  jeżeli płacze to my staramy się pozwolić mu wypłakać; jeżeli ma bóle głowy i kłopoty ze snem to możemy pomóc proponując obprężenie lub technikę relaksacyjną.</p>
<p>Czasami zdarza się, że <b>może wystąpić PLACEBO</b>, czyli złudne przekonanie pacjenta o tym, że nasza fachowoćść i działania zniwelowały objawy, żę wszystko jest w porządku. Ale tak nie jest , to tylko złudne przekonw\anie, przeświadczenie o tym. Nie należy wtedy przerywać terapii, należy ją kontynuować.</p>
<p><b>2 etap</b><b> </b>w procesie psychoterapii to <b>osiągenie wglądu.</b></p>
<p>Zmienia się tu<b> aktywność terapeuty.</b>  Jest to okres kiedy stosujemy techniki :</p>
<p>-          <b>klasyfikacji</b> &#8211; polega na tym, że staramy się zatrzymać uwagę pacjenta na sprawach dla niego ważnych, tych, które <u>muszą</u> zostać poruszone</p>
<p>-          <b>interpretacji, klaryfikowania </b>- celem ich stosowanie jest sprecyzowanie i  podanie powodów zachowania pacjenta, <b>ale</b> powodów, które terapeuta uważa za właśćiwe ( te, którym zaistnieniu pacjent nie zaprzeczy); określenie tych powodów, wyjaśnienie dlaczego tak a nie inaczej pacjent się zachowuje; technika ta służy temu, żeby pobudzić pacjenta do przypominania siebie faktów, które w istocie <u>zaprzeczają</u> przekonaniom pacjenta o tym co mu się przydażyło, i które mają wyjaśnić/naprowadzić na prawdziwe motywy działania , zachowania.</p>
<p>Interpretacje mogą się różnić od tego jakie są podejścia: psychodynamiczne, psychoanaliteczne,etc.</p>
<p>Celem interpretacji , jej stosowania jest wyzwolenie w pacjencie silnych reakcji emocjonalnych,</p>
<p>wzbudzanie uczuć, przeżywanie tu i teraz tych emocji, które wyparł, którym zaprzecza, na kte zamyka oczy.</p>
<p>Pacjent dokonuje analizy wydarzeń życiowych, m.inn. tych, które zostały wyparte i odreagowuje uczucia, które w skutek wyparcia tłumił.</p>
<p>Np. pacjent w obecnoci terapeutyodreagowuje uczucia , co powoduje, że potem wraca do domu jakby ‘oczyszczony&#8217;; rodzaj relacji w stosunku do bliskich po ‘oczyszczeniu&#8217; zmienia się, bo pacjent ujawnił negatywne uczucia, a ilość złości i jej siła  z nimi związana <b>spada</b>, a więc pacjent czuje się lepiej.</p>
<p>Następuje w tym etapie dojście do przekonania, że ‘ <b>To <u>ja</u> decyduję</b> o tym czy ty mnie złościsz, a nie ty i nie twoje zachowanie&#8217; !!! Gdy ja się złoszczę to <u>źródło złości <b>jest we mnie</b> i mogę to kontrolować;</u></p>
<p><u>mogę kontrolować swoje uczucia.</u></p>
<p>Pacjent uświadamia i mówi sobie : ‘ w porządku, to jest dla mnie przykre, rozumiem to, ale mimo to ja to robię, ale tym razem <b>świadomie</b>&#8216;.</p>
<p><a href="http://www.e-pedagogika.info/psychologia.html">Psychoterapia</a> <b>nie jest</b> miejscem, w którym uczymy ludzi jak żyć, co jest dobre a co złe !!!!</p>
<p>Każdy w życiu świadomie dokonuje wyborów dostosowanych do własnych potrzeb i możliwości.</p>
<p>Często pacjenci mówią, że  nie warto wracać do tego co się wydarzyło. Mają dużo przykrych dowiadczeń zyciowych i najchętniej zapomnieliby o nich. Nie chcą  ich sobie przypominać.</p>
<p>Jest to tak zwana <b>asymilacja przykrych doświadczeń życiowych</b>  .</p>
<p>To nagromadzenie energii powstałej po zajściu przykrych doświadczeń życiowych, można czasem należy wykożystać do budowania pozytywnego obrazu swego życia, samego siebie,  a nie odwrotnie, do niszczenia się, odcinania, izolowania od reszty świata.</p>
<p><b>Celem wglądu </b>jest odróżnienie tego co jest przeszłością od tego co jest terażniejszością.</p>
<p>Uświadomienie sobie, że jeżeli np. moja matka mnie skrzywdziła to nie znaczy, że maja żona, inna kobieta, na której być móże mi zależy, też to zrobi &#8211; nie, bo nie jest moją matką, nie musi postępować jak ona.</p>
<p>Asymilacja dawnych doświadczeń polega  na uwolnieniu się od lęku związanego (tu) z matką, która nie skrzywdziła  i nie przeżucaniu tego lęku i przykrych doświadczeń , odczuć, uczuć na innych ludzi pojawiających się ( tu kobiet) w moim życiu.</p>
<p><b> </b></p>
<p><b>3 etap</b><b> </b>to <b>zmiana zachowań,</b></p>
<p><b> </b></p>
<p>która polega na wyciąganiu wniosków, ocenie dowiadczeń, uświadomienie sobie przez pacjenta, że przyczyny urazów, niepowodzeń były znacznie bardziej wielorakie niż to tylko lęk sprawił; pacjent musi sobie uświadomić, że to jego zachowania się do tago przyczyniły.</p>
<p>Dochodzi tu do zniany samego siebie przez pacjenta, poznawania ograniczeń w sasmym sobie, ale też tego co może zrobić pozytywnego, dobrago i tym <u>razem prawdziwego</u>.</p>
<p>W tym etapie dochodzi do <b>potrzeby zmiany</b>. Ujawnienie potrzeb powoduje, ż pacjent chce, ma potrzebę, aby wszystkie ujawnione potrzeby zaspokoić. Musi więc dokonać zmian, szuka alternatywnych rozwiązań, alternatywnych możliwości wyboru.</p>
<p>Pacjent powinien znaleźć conajmniej 3 różne sposoby, aby rozwiązać problem, ale równocześnie przy tym powinien:</p>
<p>-          znaleźć rozwiązania <b>możliwe do zrealizowania</b></p>
<p>-          <b>zdawać sobie sprawę ze skutków</b>, konsekwencji zmiany, jej wyboru</p>
<p>-          dokonując zmiany musi <b>chcieć skutków i zaakceptować je</b> nawet wtedy, <b>gdy</b> okaże się, że  <b>będą </b>dla niego <b>negatywne </b></p>
<p>-          trzeba <b>uczyć</b> pacjentów na tym etapie <b>umiejętności słuchania</b> partnera</p>
<p>-          <b>zaspokajania potrzeb swoich</b>, ale i <b>innych</b></p>
<p>-          nauczyć się <b>mówić o swoich uczuciach</b>, wyrażać je, np. jestem zły, niezadowolony, etc.</p>
<p><b>4 etap</b><b>  to zakończenie terapii ;</b></p>
<p><b> </b></p>
<p>w którymś momencie trzeba zakończyć terapię, ale ten etap bywa trudniejszy dla psychoterapeuty, niż dla pacjenta. Psychoterapeuta chciałby ciągle coś poprawiać.</p>
<p><b>Sygnałami </b>świadczącymi o tym, że <b>można zakończyć terapię</b> są:</p>
<p>-          ustąpienie, zmniejszenie nasilenia objawów</p>
<p>-          gdy usunięta jest bezpośrednia przyczyna zaburzeń, tzn. pacjent rozwiązuje swoje bieżące problemy i informuje nas o tym, a my wiemy, że on sobie radzi</p>
<p>-          gdy częstotliwość sesji zmienia się, mogą odbywać się rzadziej, co jakiś czas, ale nie tak często jak dotychczas; powinno się dać pacjentowi szansę na usamodzielnienie się &#8211; aby objawy nie nawracały, daje się pacjentowi możliwość powrotu, rozmowy raz na jakiś czas z terapeutą , w czasie której nastąpiłoby omówienie ewentualnych problemów oraz upwenienie się przez terapeutę, że to co pacjent robił do tej pory i robi wciąż, nie spowoduje powrotu, nawrotu zaburzeń.</p>
<p>Powinno się pamiętać, że w pracy z ludźmi <b>jako psychologowie</b>, <b>jesteśmy ludziom potrzebni</b></p>
<p><b>do ułatwienia realizacji ich własnych potrzeb (!),</b>tego co pacjent uważa za sensowne, ważne dla niego samego;</p>
<p><b>pomóc w usunięciu przyczyn, mechanizmów, które utrudniają realizację potrzeb;</b></p>
<p>jesteśmy też potrzebni do tego, aby <b>nauczyć umiejętności psychologicznych </b>np. rozpoznawania emocji, komunikacji, etc.</p>
<p>Doczytać : czym różni się proces terapii grupowej od procesu terapii rodzin.</p>
<br /><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/historiawychowania.wordpress.com/3/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/historiawychowania.wordpress.com/3/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/historiawychowania.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/historiawychowania.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/historiawychowania.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/historiawychowania.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/historiawychowania.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/historiawychowania.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/historiawychowania.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/historiawychowania.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/historiawychowania.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/historiawychowania.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/historiawychowania.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/historiawychowania.wordpress.com/3/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/historiawychowania.wordpress.com/3/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/historiawychowania.wordpress.com/3/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=historiawychowania.wordpress.com&amp;blog=3241866&amp;post=3&amp;subd=historiawychowania&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://historiawychowania.wordpress.com/2008/03/26/najwazniejsze-elementy-procesu-psychoterapii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b5c479af88cf602b41e9763cd2a086b1?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">deviltech</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
